Taj Mahal jako dowód miłości

Taj Mahal jako dowód miłości

Share on Facebook3

Fotki- Taj Mahal

Być w Indiach i nie zobaczyć jednego z Cudów świata byłoby wręcz niewybaczalne. Tak przyznaje, widzieliśmy Taj Mahal wiele razy, ale nie na żywo i to trzeba było zmienić

Nasza podróż do Agry znowu trwała wiele godzin w pociągu z Waranasi. Bladym świtem wpadamy na dworzec i wszystko pięknie, jesteśmy na czas. Małpy skaczą po pociągach i okradają podróżnych. Szczury delektują się sadzawką i co chwilę czmychają w popłochu do sprytnie ukrytych kryjówek. Pan zamiatacz nabłyszcza peron a potem zasypuje jednego szczura w kanale! Ot ciekawostki.

Po dłuższej chwili wpada na peron mocno opóźniony pociąg Mahruda, który niczym nie rożni się od tego, który nas dowiózł z Deli do Waranasi. Niczym z zewnątrz, bo w środku to inna sprawa. Zaczynamy szorować naszymi krajowymi, mokrymi ściereczkami do twarzy czarne od potu i od podeszw siedziska. Całkiem nieźle sobie radzimy, niestety po pół godzinie do pociągu wpada starsza para i jestem zmuszony zmienić siedzisko na inne. I od nowa chusteczki idą w ruch! Noc mija całkiem szybko, na szczęście. Jedynie pojedynczo puszczane bezwolnie „bączki” i chrząśnięcia pasażerów przerywają sen, lecz tylko na chwilkę, bo zmęczenie daje nam o sobie znać i dalej spijmy błogim snem. Dojeżdżamy do Agry z dwugodzinnym opóźnieniem.

Agra

Wszechobecne małpiaki w miejscach publicznych nikogo tutaj nie dziwią.

Na skróty

Na skróty

Agra to miasto jak każde inne w Indiach, oczywiście zatłoczone i zanieczyszczone, ale nasz hostel ma świetny widok z dachu na Taj Mahal.
I to nam wystarczy.

Widok z dachu hostelu w którym się zatrzymaliśmy.

Widok z dachu hostelu w którym się zatrzymaliśmy.

Jedziemy najpierw do Agra Fort. Wyjątkowo nam się tutaj podoba. Widok na Taj Mahal też jest niczego sobie. A sam fort niestety nie jest udostępniony w całości, gdyż wojsko ma tutaj swoją siedzibę. Fort należał do jednego z najważniejszych miejsc w świecie, panujących na terenie Indii Mongołów. Kolejni władcy zarządzali królestwem z tego miejsca.

Chcemy bardzo pojechać na drugą stronę rzeki Jamuny skąd roztacza się wspaniały widok na Taj Mahal.
Niestety czasy kiedy można było podejść do rzeki i z nie tak dużej odległości zrobić zdjęcia minęły. Tuż przy brzegu rozstawiona jest siatka a zastęp chyba 20 policjantów niby pilnuje. Trochę szkoda, bo poziom wody w rzece jest dość nisko i nie widać jej na zdjęciach, ale no cóż. W końcu policjanci mają jakieś zajęcie.

Widok z przed ogrodzenia- widokówki nie dla każdego :)

Widok z przed ogrodzenia- widokówki nie dla każdego 🙂

Wracamy do naszego hostelu. Od przyjazdu uwielbiamy wieczorne wyjścia na kolacje. Jak to świetnie, gdy nie trzeba gotować a ty za małe pieniądze najesz się dobrze i do syta. Podjadam Thali – na jednym talerzu ciapati, ryż, warzywa w sobie curry, ser a Agata Parathe – placek z warzywami i smażony ryż z serem i jajkiem

Następnego dnia jest jeszcze ciemno i nieśmiało uchylam okno z przekonaniem, że ujrzę za nim gęsta mgłę. Miłe zaskoczenie. Gwiazdy, księżyc i wszystko jak na dłoni a w oddali widoczne budynki Taj Mahal, który jeszcze „śpi”. Udajemy się do południowej bramy. Jest cicho i spokojnie. Psy zwinięte w rogale, rykszarze pokryci kocami i kilku turystów człapie sennie przed nami. Troszkę inny obraz Indii niż ten, do którego przywykliśmy. Do bramy południowej mamy 5 minut spacerkiem, rykszarz spod koca wyszeptuje nam, że musimy się jednak kierować w stronę zachodniej bramy, bo tam są kasy czynne od godz 6.30. Jego wersje potwierdzają hindusi człapiący za nami. Krótki spacer, stajemy w kolejce, bilety oraz woda i szmaty na buty w ich cenie i tak już o 6.50 wchodzimy do Taj Mahal.

Muskane porannym słońcem.

Muskane porannym słońcem.

Wspomnę o tym, że znowu moja Bronia (Bronica EC-TL) zawiodła. Temperatura zmroziła mechanizm lustra tak, że modły błagania i szlochania nie pomagały, nawet baterie wymieniłem i w akcie desperacji parę razy ją stuknąłem leciutko i pieszczotliwie! Na szczęście jeden fotograf z Niemiec, który również używał średnio-formatowego aparatu podszedł do mnie i powiedział, że jego mamiya rz67 również „zaniemówiła”- czyli jest szansa, że jeszcze na kliszy zrobię parę zdjęć. Po godzinie, gdy temperatura wzrosła do 10 C° strajk zawieszono i dokonałem parę fotek na slajdzie.
W kompleksie spędziliśmy 4 godziny a można i dłużej.

Taj Mahal, uznany za jeden z Cudów Świata, naszym zdaniem jest piękny. Niezwykłe jest to, iż kompleks jest dowodem miłości. Został postawiony przez Szahdżahana z dynastii Wielkich Mogołów, na pamiątkę przedwcześnie zmarłej żony.

Kompleks składa się z głównej świątyni przykrytej ogromną kopułą oraz dwóch symetrycznych budowli po jej dwóch stronach. W rogach głównej świątyni stoją cztery minarety, z których muezin nawołuje do modlitwy. Budowla pokryta jest białym marmurem, który pięknie mieni się w słońcu. Dodatkowo marmur pokryty jest tysiącem kamieni szlachetnych, półszlachetnych oraz dekoracji z czarnego marmuru. Proporcje budowli, geometryczne wzory i kunszt wykonania są niezwykłe.

Ostatni raz byliśmy pod takim wrażeniem z powodu jakiejś budowli w Kambodży w Angkor Wat a więc potwierdzamy, że warto zobaczyć na żywo Taj Mahal.

Fotki- Taj Mahal

 

Share on Facebook3

LEAVE A COMMENT