Ayutthaya i Sukhothai – przejażdżka rowerem w dawnych stolicach Tajlandii

Ayutthaya i Sukhothai – przejażdżka rowerem w dawnych stolicach Tajlandii

Share on Facebook5

Pierwsza wizyta w Azji i od razu spotkanie z wielkomiejskim Bangkokiem może być dla niektórych niezłym zaskoczeniem i jednocześnie wyzwaniem.

Po kilku dniach spędzonych w mieście, gdzie jest gorąco i ogromna wilgotność, nie dziwi fakt, że chcemy uciekać już w inne bardziej spokojniejsze miejsce.

Nie wiem jak wy, ale dla nas zawsze bardzo ważne jest poznanie historii odwiedzanego kraju. Dlatego również w Tajlandii odwiedziliśmy dawne stolice kraju, które w czasach swojej świetności były naprawdę potęgami tego regionu. W tych miejscach nie tylko odnajdziemy wspaniałe zabytki, ale również złapiemy oddech.

Ayutthaya

Znajduje się zaledwie 75 km od Bankoku więc nie ma problemów aby odwiedzić miasto również podczas jednego dnia. Oczywiście możecie dojechać na miejsce ze zorganizowaną wycieczką ale my jednak polecamy zrobi to na własną rękę. Jest taniej i nikt wam nie kontroluje czasu.

Najlepszym rozwiązaniem dla nas był pociąg. Ze stacji Hua Lamphong lokalnym pociągiem za 15THB dostaniemy się na miejsce. Oczywiście są jeszcze expressy, na które nawet w okienku nas przekonują, ale nie polecamy. Cena kolosalna, zimna klimatyzacja w środku i odjeżdżają rzadziej.

Sam kompleks świątyń najlepiej zwiedzić na rowerach, gdyż teren do odwiedzenia jest spory.

Rowerem najlepiej podróżować po Ayutthaya

Ayutthaya jest dawną stolicą Syjamu z lat z lat 1350-1767, która zajmowała ogromny teren regionu Azji Południowo –Wschodniej. W XVII w w stolicy mieszkał jeden milion osób i była jednym z najzamożniejszych miast Azji. Po wieloletnich najazdach wojsk birmańskich wreszcie musiała się poddać. I tym samym pozostała miastem- duchem. Na terenie obecnej Ayutthaya znajdziemy ruiny dawnej stolicy i świątyń.

Kolejne części parku są oddzielne płatne po 50 B każda. Najpierw wchodzimy do ruin Wat Ratchaburana. Podziwiamy okolice ze szczytu głównej stupy. Niestety jest bardzo gorąco i szybko ruszamy dalej na naszych rowerach.
Objeżdżamy dookoła kolejne świątynie Wat Mahathat, Wat Phra Ram. Dość dużo widać z zewnątrz, więc nie wchodzimy do środka.

Wat Ratchaburana

Wat Phra Ram

Na trasie widzimy karawanę słoni z pasażerami na grzbietach. Jest to nasze pierwsze spotkanie oko w oko z tymi pięknymi zwierzętami.

 

Po tym spotkaniu pędzimy dalej na naszych rowerkach do kolejnego ważnego punktu czyli leżącego buddy odzianego pomarańczowymi szatami- Wat Loayasutharam.

Wat Loayasutharam

Wchodzimy jeszcze do Wat Phra Si Sanphet kompleksu 3 stup znajdującego się po środku historycznego kompleksu. Ze wspaniałego pałacu królewskiego pozostało niestety niewiele.

Wat Phra Si Sanphet

Jeździmy do samego wieczora oglądają ruiny cudownie oświetlone. Dodatkowo mamy szczęście, gdyż w jednej ze świątyń odbywa się generalną próbę przedstawienia o historii miasta. Możemy podziwiać śpiew, taniec tajski oraz przedstawienie walk i batalii z udziałem słoni.

Ayutthaya nocą

Sukhothai

Jest kolejną pradawną stolicą Tajlandii, którą naprawdę warto zobaczyć. Osobiście podobało nam się tam bardziej niż w Ayutthaya, która jest wiekowo młodsza.

Miasto położone jest mniej więcej w połowie drogi do Chang Mai. Bez problemu dojechaliśmy tam lokalnym autobusem w 6 godzin z Ayutthaya.

Sukhothai jest większym, na pewno lepiej zachowanym i mniej zatłoczonym miejscem niż Ayutthaya. Ruiny świątyń, pałacu królewskiego oraz posągów z XIII w  znajdują się na terenie specjalnie wydzielonego parku archeologicznego, w przeciwieństwie do Ayutthaya, gdzie świątynie znajdowały się wprost w mieście.

Teren jest naprawdę spory, więc wynajęcie roweru jest niezbędne. Ceny po targowaniu 20THB za cały dzień.
Jedziemy chodnikami wzdłuż jeziorek i drzew a pomiędzy nimi znajdują się zespoły świątyń, czyli watów. W parku jest wiele miejsc, w których można odpocząć. Jesteśmy tym miejscem zachwyceni.

Obecne ruiny w kolorze czerwonym w rzeczywistości kiedyś musiały być pełne przepychu i bogactwa. Jest bardzo ciepło, więc odpoczywamy przy jeziorkach. Zwiedzanie zajmuje nam cały dzień aż do do wieczora.

Wat Sra Sri

Wat Sri Sawai

Wat Mahathat

Zwiedzamy poszczególne kompleksy podziwiając to buddyjskie miejsce. Zaczepia nas również szkolna wycieczka małych Tajów i Tajek, którzy mają okazję przeprowadzić z nami ankiety i tym samym podszkolić angielski i oczywiście zrobić sobie serię zdjęć.

Jeden z tysiąca uśmiechów Tajów

Cena wejścia do wszystkich zon jest wysoka 350 THB + 10 THB za rower. Odwiedzamy cześć centralną parku (100THB) oraz dalej położone świątynie Wat Sri Chum (ogromna postać buddy z ręką wielkości człowieka) oraz Wat Sapan Hin (stojący budda na wzgórzu). Po całym dniu spędzonym w tym parku jesteśmy bardzo zadowoleni tą ciszą i nastrojem, które unoszą się w tym miejscu.

Jeżeli byliście już w Angkor Wat w Kambodży to jednak nie spodziewajcie się, że dawne stolice Tajlandii będą w stanie was tak bardzo zaskoczyć, ale i tak warto te miejsca odwiedzić 🙂

Share on Facebook5

LEAVE A COMMENT