W góry z małym dzieckiem – polecamy trasy

W góry z małym dzieckiem – polecamy trasy

Share on Facebook16

Narodziny dziecka sprawiają, iż nasze obecne aktywności czy upodobania, chociaż na początku tej drogi muszą ulec drobnym modyfikacją.

Trzeba przyznać, iż nasze wyobrażenie na temat macierzyństwa znacznie odbiegały od tego, z czym musieliśmy się zmierzyć w rzeczywistości. Naszą historię początkowych podróży z Zosią znajdziecie tutaj

Nasz dusza podróżnicza na jakiś czas musiała zostać przystopowana, ale dość szybko chcieliśmy ucieć z tej sztucznej dla nas klatki.

Takim wybawieniem stały się dla nas wyjazdy w góry.

Od zawsze preferowaliśmy bardziej pobyty w górach niż nad morzem. A więc w momencie pojawienia się w naszym domu nowego członka rodziny również nie chcieliśmy zrezygnować z tych wypadów.

Zebraliśmy dla Was listę kilku interesujących miejsc, szczytów i schronisk, które odwiedziliśmy podczas pierwszych nieco ponad 2 lat życie naszej Zosi. Dokładniejsze opisy szlaków będą pojawiać się na blogu sukcesywnie.

Co polecamy? Co wypróbowaliśmy na własnej skórze?

Do pierwszego roku dziecka

Jeżeli macie dziecko, które bardzo dobrze toleruje chusty to problem rozwiązany 🙂 Wybór szlaków jest bardzo duży i na dobra sprawę wszystko zależy od was co wybierzecie. Tylko pomyślecie o swoim i dziecka konforcie. Dostosujcie długość trasy i trudność do waszych możliwości i oczywiście dziecka.

W naszym przypadku sprawa się skomplikowała. Po narodzinach Zosi od wakacji planowaliśmy pierwsze wyjazdy. Niestety mała nie chciała się przekonać do chusty, więc niestety pozostał nam tylko wózek.

Gdzie można dotrzeć z wózkiem?

  • Tatry

Dolina Chochołowska, Dolina Kościeliska i Morskie Oko

Trasa nad samo Morskie Oko jest w całości wyasfaltowana, więc nie ma problemów z dojazdem jednakże w dolinach zdecydowanie przyda się bardzie sportowa wersja wózka z dużymi, pompowanymi kółkami.

Pierwsza wycieczka w Tatry- spacer do Doliny Chochołowskiej.

 

  • Pieniny
Trasa do Czerwonego Klasztoru

Trasa dość długa, gdyż prawie 12 km w jedną stronę, ale jeżeli wstrzelimy się w drzemkę dziecka to szybko jesteśmy w stanie pokonać tą drogę. A jak wiemy ciągła jazda dobrze usypia.

 

 

Z wózka też dużo widać 🙂

 

Po pierwszym roku dziecka

W naszym przypadku sytuacja po pierwszym roku na szczęście się zmieniła. Z pierwszymi promieniami słońca w marcu, kiedy na szczytach był jeszcze śnieg, wyruszyliśmy na podbój Beskidów z nosidełkiem turystycznym.

Zosia na początku zdziwiona, ale bardzo zainteresowana, zaakceptowała fakt noszenia na plecach. Najbardziej chyba spodobało jej się to, że wszystko widzi i to z wysokości.

Możliwość pokonywania trasy w nosidle pozwoliła nam w pełni korzystać z uroków wycieczek pieszych w góry. Od marca do końca października książeczka PTTK szybko zapełniła się pieczątkami ze schronisk w Beskidach i Tatrach.

Jednakże zasada była zawsze jedna. Wyruszamy na trasy maksymalnie 2,5-3 h w jedną stronę z postojem w schronisku oraz tyle samo przeznaczaliśmy na powrót.

Jakie miejsca polecamy najbardziej?

 

  • Beskid Śląski

Szyndzielnia

Świetna opcja dla osób ze Śląska. Dojeżdżamy tylko do Bielska Białej i kolejką w kilkanaście minut jesteśmy prawie na miejscu. Schronisko mocno jest oblegane w weekendy, ale poza sezonem, w tygodniu i przed południem nie ma problemu z miejscem w środku. Ze schroniska możemy nadal kontynuować drogę do kolejnego schroniska pod Klimczokiem (20 minut) albo na Błatnej (2 godziny). Trasy nie są wymagające a widoki na Beskidy super.

Zimą też bywa fajnie

 

Klimczok

Widoki z samego szczytu pozwalają podziwiać nawet Babią Górę i Skrzyczne. Samo schronisko łatwo dostępne od strony Szyndzielni. Można też dostać się na miejsce z Bielska i Szczyrku. Trasy dłuższe, ale nagroda w postaci domowego ciasta w schronisku na końcu, lepiej smakuje.

Widoki z Klimczoka piękne

 

Błatnia

Nasze ulubione miejsce głównie dzięki świetnemu schronisku ale również szlakom, które są różnorodne i widokowe. Do Błatni doszliśmy już ze wszystkich możliwych kierunków. Kiedy wybieramy się do Bielska wybieramy szlak z Jaworza i Jasionki. Przejście z Szyndzielni też jest piękne.

Błatnia nasza ulubiona

 

Soszów, Stożek, Równica, Wielka Czantoria

Ciekawe miejsca, chociaż znacznie bardziej popularne. Można dostać się na miejsce kolejką lub też podjechać samochodem. To decyduje, że z powodu tłumów, są na naszej liście daleko za podium.

 

  • Beskid Mały

Leskowiec

Szczyt, na którym byliśmy już kilka razy będąc w Wadowicach. Trasa od strony wsi Rzyki jest krótka (45 min) natomiast od Ponikwi dłuższa i zajmuje nieco ponad 2 godziny.  Schronisko jest bardzo przyjemne i popularne zwłaszcza w weekendy. Dodatkowo kaplica Jana Pawła II i szlak papieski przyciągają pielgrzymów w to miejsce. Ze szczytu możemy nawet zobaczyć przy dobrej widoczności Babią Górę i Tatry.

 

Magurka Wilkowicka

Góra na pograniczu Wilkowic i Międzybrodza Bielskiego. Dla nas miejsce, które dość często odwiedzamy zwłaszcza gdy chcemy wyskoczyć na jeden dzień w góry niedaleko Katowic. Trasy z Bielsko-Biała Stalownik oraz krótsza z Bielsko-Biała Straconka są dla nas najlepsze. A samo schronisko z duża łąka dookoła zachęca do odpoczynku.

Tak blisko a tak pięknie

 

Hrobacza Łąka

Małe schronisko niestety ostatnio zostało zniszczone przez pożar ale prace remontowe trwają i na sezon mam nadzieję, że zostaną ukończone. Trasa z Międzybrodzia Bielskiego jest bardziej wymagająca niż z Kóz ale za to bardzo widokowa zwłaszcza idą żółtym szlakiem możemy podziwiać widoki na jezioro żywieckie i górę Żar.

Widok na jezioro Żywieckie

 

  • Beskid Żywiecki

Hala Boracza, Hala Lipowska, Rysianka

Cała pętla z Żabnicy na południu Żywca zajmuje prawie 6 godzin ale po drodze mamy aż 3 schroniska i fantastyczne widoki. Po wyjści na Halę Boraczą trasa głównie poprowadzona jest szczytami więc trudność nie jest za duża. Oczywiście możemy wyjść bezpośrednio na Rysiankę i na Halę Lipowską co powinno zająć ciągiem ok 3 godzin. Schroniska oferują zwłaszcza przepyszne ciasta ale również duży otwarty teren z pięknymi widokami na okoliczne szczyty.

Hala Boracza

Hala Lipowska

Rysianka

 

  • Tatry

Dla nas Tatry zawsze były pierwszą miłością, ale zasada była jedna. Wychodzimy bardzo wczesnym rankiem, gdy jeszcze nie ma turystów na szlaku. Wiele razy wyjeżdżaliśmy jeszcze po ciemku na rowerach i z czołówkami pędziliśmy przez Dolinę Chochołowską i śniadanie już na górze. Z Zosią na to niestety nie mogliśmy sobie pozwolić jak również na zdobywanie wysokich szczytów. Udało się do tej pory dotrzeć do wszystkich schronisk tatrzańskich, ale polecamy bardzo zapuścić się wyżej.

 

Czerwone Wierchy

Najważniejsze to dostać się na jedną z pierwszych kolejek wówczas już przed 8 rana jesteśmy na szczycie Kasprowego Wierchu.  Trasa do schroniska na Hali Kondratowej zajmuje 2,5 godziny jednak z dzieckiem musimy wydłużyć na pewno ten czas. Szlak nie jest zbytnio wymagający, ale za to widoki są przepiękne.

Czerwone Wierchy

 

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Trasa popularna chociaż niewiele osób decyduje się na wyjście z małym dzieckiem. A szkoda. Samo dojście do schroniska w Dolinie 5 Stawów zajmuje 3 godziny ale widoki i odpoczynek nad jeziorami wynagradzają wszystko. Do tego podążały piękną Doliną Roztoki i możemy podziwiać piękny wodospad Siklawa. Dla naszej Zosi szlak naprawdę był atrakcyjny i z chęcią chciał zobaczyć więcej.

Dolina Pięciu Stawów Polskich

 

Dolina Gąsienicowa

Piękna trasa Doliną Jaworzynki lub Boczań. W około 2 godziny jesteśmy już na miejscu. Warto jednak przejść się jeszcze dalej, około 40 minut, nad Czarny Staw Gąsienicowy. Widok piękne na Orlą Perć czy Świnnice i do tego odpoczynek nad brzegiem stawu.

Chodząca Zosia to chwile oddechu dla tragarza.

 

  • Sudety

Góry Stołowe

Nasze odkrycie tamtego roku 🙂 Do tej pory tylko chodziliśmy po szlakach Beskidów i Tatr ale Góry Stołowe z dzieckiem są świetnym pomysłem. Trasy bardzo proste ale piękne widokowo. Zwłaszcza polecamy Błędne skały, które tworzą malownicze skalne miasto powstałe z bloków skalnych oraz najwyższy szczyt Szczeliniec Wielki, na która prowadzą długie schody ale sama tras później przebiega płaskim wierzchołkiem wśród labirytu różnorodnych form skalnych.

Błędne Skały

Szczeliniec Wielki

 

W tym roku mamy nadzieję poznać dalsze trasy zwłaszcza w Gorcach, Beskidzie Makowieckim i Niskim oraz Karkonoszach.

Na pewno będzie co wspominać.

Serdecznie Was pozdrawiamy!!!

Pakujcie plecak i w drogę.

 

 

 

 

Share on Facebook16

1 Comment

  • Dorota

    Bardzo fajna lista. Beskid Śląski ze względu na swoje wysokie zurbanizowanie jest bardzo dobry dla dziecka. W parę miejsc można podjechać samochodem, a nawet wózkiem, sporo jest także kolejek linowych/krzesełkowych. Widoki także są piękne. Dopiero zaczynamy wycieczki z naszym Szkrabem i wybieramy trasy na wózek. Już nie możemy się doczekać, aż Mały wsiądzie w nosidełko, ale cieszymy się chwilą. Pozdrawiam 🙂

    9 kwietnia 2017 at 20:54

LEAVE A COMMENT