Preikestolen – symbol Norwegii, nareszcie!:)

Ile razy widzieliśmy ten widok?
Skalna półka  – Preikestolen z widokiem na góry i piękny fiord.
Z tym zawsze kojarzyła mi się Norwegia i chociaż byliśmy już kilka razy na tej ziemi to jakoś nie udawało się dotrzeć.

W tym roku szybka decyzja i nareszcie się udało. Zanim dotarliśmy z Oslo na miejsce po drodze zatrzymaliśmy się na noclegu w Sauda (poczytaj TUTAJ), skąd następnego dnia ruszyliśmy już na południe. Nie byle jak…
Tylko piękną trasą Ryfylke, która należy do jednej z 18 tras widokowych w całej Norwegii. Generalnie dla mnie cała Norwegia jest piękna ale dedykowane trasy to już bajka.
Z Saudy drogą 520 wzdłuż fiordu kierujemy się na południe. Po przepłynięciu promem z Nesvik do Hjelmeland drogą numer 13 dojeżdżamy do miejscowości Jørpeland. Na parking, skąd prowadzi już szlak na Preikestolen mamy tylko 13 km.

Na szlak po zjedzeniu przygotowanego własnego obiadu:) na kuchence ruszamy w samo południe i do tego w niedzielę. Chyba pierwszy raz tak późno wychodziliśmy w góry. Ale cóż nie było wyjścia. Widoki po drodze skutecznie powodowały, że musieliśmy się zatrzymać.

Jaki jest Preikestolen?

Ruszamy oczywiście w trójkę, z nosidłem i pełnym plecakiem potrzebnych rzeczy. Szlak ma długość 4 km i planowany czas przejścia do około 2h. Szlak nie jest bardzo trudno. Czasami wspinamy się do góry po kamiennych stopniach, płaskich szerokich skałach albo chodzimy po drewnianych kładkach ułożonych na bagnistym terenie. Dookoła lasy i małe jeziorka. Zosia dzielnie kroczy na własnych nóżkach. Ludzi ogrom. Czuję się jak na trasie do Morskiego Oka ale gdy już dochodzimy na miejsce jest bosko.

Preikestolen to półka skalna (inaczej ambona) na wysokości 604 m nad Lysefjord, który ma aż 40 km długości. Półka ma wymiary 25 x 25 metrów. Gładkie ściany o długości 300 m doprowadzają do zawrotów głowy. W powierzchni skały widać już szczelinę, która podobno z roku na rok się powiększa. Jest to również popularne miejsce wśród samobójców, którzy potrafią przybyć tutaj z wielu miejsc na świecie.

Tyle razy to widzieliśmy, ale w rzeczywistości wygląda to jeszcze lepiej. Wychodzimy wyżej i spokojnie siadamy podziwiając ten ogrom przed nami. Prawie trzy godziny mijają w mgnieniu oka. Kolejni ludzie odchodzą a przychodzą nowi. Każdy próbuje mieć zdjęcie nad krawędzią. My jakość lepiej czujemy się na górze 🙂
Czas wracać i poszukać jakiegoś pola namiotowego. Ale z chęcią zostalibyśmy na górze na noc.

Informacje praktyczne – Preikestolen:

– przy szlaku znajdują się dwa parkingi. Długość trasy z jednego na drugi jest taka sama. Cena 200 NOK/samochód
– szlak długości około 4 km. Przejście zajmuje około 2h. Trasa oznaczona czerwoną literą T. Po drodze zauważycie informacje
– nocleg na kempingu Landa Park w Forsand – 300 NOK/namiot + 3 os www.landapark.no


Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 

Rjukan, Sauda i droga Ryfylke – znów wracamy do Norwegii

Czy Norwegia może się znudzić?

Jeżeli lubicie naturę i piękne widoki to raczej nie. W Norwegii jest tego dostatek. Dlatego tak lubimy tam wracać. Oczywiście pogoda jest czasami kapryśna, ale jak mówią Norwedzy „ to nie pogoda jest zła tylko ubranie”
Ostatni nasz wypad obejmował kilka fiordów (Geirangerfjord, Sognefjord, Naerfjord), piękne trasy widokowe (droga śnieżna), lodowiec i norweskie miasteczka.
Więcej pisaliśmy TUTAJ

W tym roku wyjazd był całkowicie spontaniczny. Jeszcze na początku sierpnia nie wiedzieliśmy gdzie pojechać za dwa tygodnie. Pogoda w Norwegii od ponad dwóch miesięcy była piękna co było dość dużym zaskoczeniem.
Podczas naszego tygodniowego pobytu oczywiście wyskoczyliśmy na parę dni a resztę spędziliśmy w Oslo, które lubimy i znamy dosyć dobrze nie tylko od strony atrakcji turystycznych, które musimy wreszcie opisać na blogu.

Pierwsza cześć naszej trasy w Norwegii

Kopalnia srebra w Norwegii

Zaczynamy nasz wyjazd w Oslo. Zapakowani w cały sprzęt kempingowy i zapas jedzenia ruszamy z Oslo na zachód. Kierujemy się na miasto Drammen a później Kongsberg, w którym na pewno warto zobaczyć dawną kopalnie srebra, w której obecnie zorganizowane jest muzeum przedstawiające ponad 350 letnią historię wydobycia srebra w tym miejscu. Duża atrakcją jest możliwość uczestniczenia w wycieczce z przewodnikiem, która zabierze nas 342 metry poniżej powierzchni i 2,3 kilometra w głąb góry. Tym razem nie zostaliśmy na dłużej w tym mieście, ale jest na naszej liście.

 

Stavkirrken w Heddal

Kościół w Heddal

Jedziemy dalej na zachód. W miejscowości Heddal zatrzymujemy się przy największych kościele klepkowym inaczej słupowym (stavkirrken) w Norwegii. Jest on jednym z 28 tego typu pozostałych w całym kraju. Kościoły są drewniane i należą do najstarszych drewnianych zabytków w Europie. Norweskie kościoły słupowe powstawały pomiędzy X a XIII w. i miały od jednej do trzech naw. Elewacje pięknie zdobione zwierzętami, głowami smoków i inskrypcjami.
W Polsce również znajdziemy kościół słupowy – świątynię Wang przeniesioną wprost z Norwegii do Karpacza.

Rjukan mroczne miasto

Odbijamy na północ w stronę miejscowości Rjukan. Miasta dość niezwykłego. Położony w głębokiej dolinie przy szczycie góry Gaustatoppen przez 6 miesięcy w roku cierpi na brak światła. Dzięki innowacyjnemu projektowi od 2013 roku sytuacja zmieniła się. Ustawione ogromne lustra powyżej miasta odbijają światło słoneczne podczas miesięcy zimowych i dzięki temu, chociaż cześć miasta nie jest uwięziona w cieniu. Rjukan a zwłaszcza góra Gaustatoppen (1883 m n.p.m) jest odwiedzana przez cały rok. Jest ona uznawana za najpiękniejszą w Norwegii a ze szczytu przy dobrej pogodzie możemy podziwiać aż 1/6 powierzchni Norwegii. Wyjazd na szczyt również jest możliwy dzięki specjalnej kolejce, która jedzie wydrążonym tunelem w samej górze. Norwedzy to mają pomysły 🙂
My podziwiamy górę wyjeżdżając na przeciwległy szczyt kolejką Krossobannen. Gaustatoppen wygląda jak wulkan z tej stron, chociaż szczyt jest wyjątkowo szpiczasty.

Rjukan
Kolej Krossobannen

Rjukan
góra Gaustatoppen wygląda niesamowicie

Rjukan
mejscowość Rjukan jest głęboko schowana na dnie doliny

Widokowa trasa Ryfylke – cześć I

Jedziemy dalej na zachód do Saudy. Od Røldal zaczyna się widokowa trasa Ryfylke. Kolejna piękna trasa, którą poznajemy. Widoki przypominają nam tereny płaskowyżu Hardangervidda. W końcu droga przebiega przy południowych jego terenach.
Na nocleg zatrzymujemy się w Saudzie. Miejscowość znajduje się nad fiordem a sam kamping tuż nad jego brzegiem. Miejsce jest piękne zarówno o zachodzie jak i wschodzie słońca. Aż żal wyjeżdżać.

Piękny Kemping w Saudzie.



Dalsza część trasy na południe w stronę Preikestollen to nadal widokowa droga Ryfylke (w kolejnym poście zobaczcie jak to wygląda). Biegnie wzdłuż fiordu drogą 520 aby po przepłynięciu promem ciągnąć się dalej już trasą numer 13. Widoki oczywiście się nie nudzą bo w Norwegii fiordami można się ciągle zachwycać.
Trasa kończy się w miejscowości Oanes, z której kolejnego dnia wyruszyliśmy w kierunku wybrzeża ale najpierw czekała nas dawno wyczekiwana wycieczka na Preikestolen o czym opiszemy w kolejnym poście.

Sami zobaczcie czy nie jest pięknie?








Informacje praktyczne:

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂