Suwalski Park Krajobrazowy i wycieczka na północ Suwalszczyzny

Zabieramy Was znowu na wycieczkę po Suwalszczyźnie. Tym razem zaglądnijcie z nami do najstarszego parku krajobrazowego w Polsce. Suwalski Park Krajobrazowy jest pięknie położony, pełen jezior i punktów widokowych na malowniczo pofałdowany krajobraz.

Odwiedziliśmy wcześniej tereny wokół Kanału Augustowskiego oraz Wigierskiego Parku Narodowego o czym pisaliśmy TUTAJ. Tak nam się spodobało, że szukaliśmy więcej ciekawych miejscówek.

Suwalszczyzna skrywa w sobie tyle perełek, że na pewno wystarczy na niejedną podróż.

Suwalski Park Krajobrazowy utworzony w 1976 roku, jak już wspominałam jest najstarszym i często określanym najpiękniejszym w Polsce. W jego granicach znajdziemy ponad 20 jezior, w tym najgłębsze jezioro Hańcza, a polodowcowy krajobraz ze wzgórzami i dolinami pięknie i delikatnie faluje. Historia tych terenów pokazuje ślady obecności dawnych plemion Jaćwigów, ewangelików czy staroobrzędowców.

Nasza trasa w Suwalskim Parku Krajobrazowym oraz na północnych terenach Suwalszczyzny

Turtul – siedziba parku

Naszą podróż zaczynamy od siedziby parku. Turtul był dawną osadą młyńską. Na miejscu oczywiście zajrzeliśmy do informacji turystycznej. Następnie w kilka minut dostaliśmy się na szczyt pagórka ozu turtulskiego, z którego roztacza się bardzo ładny widok.
Tuż za siedzibą parku pięknie błyszczy staw turtulski, który powstał ze spiętrzenia wód Czarnej Hańczy na potrzeby działającego kiedyś młyna wodnego. Z siedziby parku warto udać się na szlak „Doliną Czarnej Hańczy”. Trasa liczy około 3,5 km i biegnie przez „oz turtulski”.

Pewnie się zastanawiacie co to jest oz. Nas również to zaciekawiło. Oz to wał lub pagórek powstały wskutek osadzania się piasku i żwiru przez wody płynące pod lądolodem, w jego szczelinach lub na powierzchni.

Oz turtulski składa się z 13 pagórków, do wysokości 17 metrów.

Wstęp na szlak jest płatny. Bilety można zakupić w siedzibie parku.

 

turtul suwalski park

turtul suwalski park

turtul suwalski park

Góra Zamkowa

Odbijamy na wschód do miejscowości Szurpiły. Tuż przed Izbą Pamięci Jaćwingów skręcamy w lewo i szutrową drogą dojeżdżamy do parkingu we wsi Targowisko. Trasa na górę Zamkową biegnie szlakiem niebieskim apPo drodze znajdujemy kilka tablic informujących o Jaćwingach.

Góra Zamkowa to obiekt archeologiczny. Tutaj znajdował się największe grodzisko obronne Jaćwingów z czasów wczesnośredniowiecznych. Warto wyjść na szczyt o wysokości 228 m n.p.m., gdyż góra jest bardzo malowniczo położona. Otaczają ją wody z czterech jezior w tym rozczłonkowane jezioro Szurpiły.

Naszym dzieciom bardzo się podobało.

Dokładny przebieg szlaku znajdziecie TUTAJ. Warto zrobić całą pętlę długości 6 km.

 

góra Zamkowa Suwalski Park Krajobrazowy

góra Zamkowa Suwalski Park Krajobrazowy

góra Zamkowa Suwalski Park Krajobrazowy

góra Zamkowa Suwalski Park Krajobrazowy

góra Zamkowa Suwalski Park Krajobrazowy

Cisowa Góra

Nie tracą czasu wsiadamy w samochód i ruszmy dalej. Nie decydujemy się jednak wracać do głównej drogi. Wybieramy drogi szutrowe przez wieś Udziejek, które prowadzą przez tereny polodowcowe wśród pagórków i pól. Trasa jest bardzo malownicza co powoduje, że przystajemy na zdjęcie co po chwile aż dojeżdżamy do parkingu przy Górze Cisowej.

Góra Cisowa nazywana inaczej  „suwalską Fudżijamą”. Góra ma bardzo regularny stożkowy kształt i jej charakterystyczny widok możemy zobaczyć z wielu miejsc w parku. Kiedyś na szczycie rósł ogromny cis stąd też ta nazwa.

Kilkadziesiąt schodów dzieli nas do szczytu skąd mamy naprawdę niezły widok na dolinę Szeszupy z jeziorami, łąkami porośniętymi pofałdowane pagórkami.

 

Cisowa Góra Suwalski Park Krajobrazowy

Cisowa Góra Suwalski Park Krajobrazowy

Cisowa Góra Suwalski Park Krajobrazowy

Cisowa Góra Suwalski Park Krajobrazowy

Punkt widokowy u Pana Tadeusza

Ładnych widoków nam nigdy za dużo więc jedziemy dalej na północ do miejscowości Smolniki, które są już na granicy Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Na miejscu znajdziemy dwa punkty. Jeden z nich prywatny i płatny ,ale przez wielu uważany, że najpiękniejszy w parku. Widok na jeziora Kleszczowieckie: Purwin, Kojle i Party, a do tego w oddali charakterystyczny szczyt góry Cisowej.

Przy kasie możecie zobaczyć również zdjęcia z filmu „Pan Tadeusz” Andrzeja Wajdy, które właśnie były nagrywane w tym miejscu.

Wstęp na punkt 2 zł

Pana Tadeusz Suwalski Park Krajobrazowy

Pana Tadeusz Suwalski Park Krajobrazowy

Pana Tadeusz Suwalski Park Krajobrazowy

Punkt widokowy na Ozie w Smolnikach

Z drugiej strony wsi znajduje się kolejny punkt widokowy, tym razem bezpłatnie dostępny.

Kilkanaście metrów do góry i siadamy na ławeczce z widokiem na jezioro Jaczno.

Ależ tu ładnie.

Suwalski Park Krajobrazowy

Pana Tadeusz Suwalski Park Krajobrazowy

 

Jeżeli zgłodnieliście to we wsi w sezonie warto wstąpić do Gospody Jaćwigów. My byliśmy niestety przed ale warto spróbować charakterystycznych potraw z tego regionu. Nam najbardziej smakowały soczewiaki, babka ziemniaczana, kołduny a na deser charakterystyczny sękacz czy mrowisko.

 

 

Czarna Hańcza

Po napełnieniu brzuchów ruszajcie dalej na zachód do Starej Hańczy. Odświeżającą kąpiel w czystych wodach jeziora Hańcza na pewno wam się spodoba.
Jezioro Hańcza jest najgłębszym jeziorem w Polsce (108,5 m). Jezioro polodowcowe jest bardzo popularne wśród nurków z powodu czystej wody. Widoczność sięga nawet 6 m.
Zatrzymujemy się w Starej Hańczy, w której znajdziemy tylko nieliczne pozostałości po majątku szlacheckim, jak wejściowe schody, piwnice czy aleja lipowa. Dwór usytuowany na wzniesieniu miał piękny widok na jezioro Hańcza.

Czarna Hańcza Suwalski Park Krajobrazowy

Czarna Hańcza Suwalski Park Krajobrazowy

Czarna Hańcza Suwalski Park Krajobrazowy

Czarna Hańcza Suwalski Park Krajobrazowy

Czarna Hańcza Suwalski Park Krajobrazowy

 

Głazowisko Bachanowo

Suwalski Park Krajobrazowy to tereny polodowcowe ukształtowane przez lądolód skandynawski. Na miejscu znajdziemy ogromną ilość różnej wielkości głazów przyniesionych przez lądolód. Na polach często usypane są małe kopce z głazów bo inaczej ziemia nie nadawałaby się pod uprawę. Ale są miejsca niezmienione jak głazowisko Bachanowo.

Ile jest kamieni? Na pewno dużo. P
Przeskakiwanie z kamienia na kamień to super zabawa dla dzieci.

 

głazowisko Bachanowo Suwalski Park Krajobrazowy

głazowisko Bachanowo Suwalski Park Krajobrazowy

Wodziłki – molena staroobrzędowców

Na koniec odbijamy do małej wioski Wodziłki.

W tej malutkiej wiosce w doliny Szeszupy złożonej przez Rosjan w połowie XVIII wieku, mieszkańcy po prześladowaniach we własnym kraju z powodu nie uznania wprowadzonych reformom w Cerkwi, ukryli się w tym miejscu.

Mieszkańcy nazywani są staroobrzędowcami, a w Wodziłkach znajdziemy ich świątynię czyli molenne z 1912 roku. Obecnie w całej Polsce jest około 1500 staroobrzędowców a w samych Wodziłkach tylko kilka rodzin.

Inne molenny znajdziemy jeszcze w Gabowych Grądach i Suwałkach. Świątynia w Wodziłkach była niestety zamknięta więc nie możemy Wam pokazać jej wnętrza.

 

molenna Wodziłki Suwalski Park Krajobrazowy

molenna Wodziłki Suwalski Park Krajobrazowy

Suwalski Park Krajobrazowy

Suwalski Park Krajobrazowy

Suwalski Park Krajobrazowy

Mosty w Stańczykach

Kolejnego dnia ruszamy dalej na północ. Chociaż kolejne ciekawe miejsce znajduje się już w województwie warmijsko – mazurskim na terenie Parku Krajobrazowego Puszczy Romnickiej, ale to tylko kilka kilometrów na północ od województwa podlaskiego.

We wsi Stańczyki kilometr od mostów znajduje się wieża widokowa. Warto na nią się wspiąć. Z daleka zobaczymy mosty oraz wzgórza Mazurów Garbatych. Wieża jest bezpłatna.

Mosty w Stańczykach to dwa akwedukty kolejowe z 1917-1918 roku. Konstrukcja ma 200 metrów długości a wysokości to 40 metrów.

Wstęp na wiadukty jest płatny. Można przejść się po obu oraz zjeść na dół do rzeki skąd widok jest również piękny. 

mosty w Stańczykach

mosty w Stańczykach

mosty w Stańczykach

mosty w Stańczykach

mosty w Stańczykach

 

Trójstyk

Wracamy na Podlasie i w Bolciach koło Wiżajn znajduje się punkt zwany trójstykiem. Jest to miejsce w którym zbiegają się granice trzech państw: Polski, Litwy i Rosji. Punkt oznaczony jest granitowym słupem z godłami trzech państw oraz wybrukowanymi liniami.

Niestety my odwiedziliśmy te tereny podczas zamkniętych granic więc nie było nam dane zobaczyć tego miejsca z bliska.

Uważajcie:

Nie przechodźcie na stronę rosyjską inaczej czekają was wysokie kary oraz nie róbcie zdjęć. Sprawdźcie  jaką sieć komórkową będziecie odbierać.

 

Trójstyk granic
Tam w oddali Trójstyk granic

Sery z Wiżajn

Z trójstyku jedziemy dalej na wschód po drodze zatrzymując się na chwile w przydomowym sklepie oferujących sery. Produkt bardzo regionalny. Sery świetne, oczywiście musieliśmy kilka zakupić. Ale jakby ktoś potrzebował to nawet zamówić z dostawą kurierem można.

Wiżajny sery

Trasa północno – wschodni kraniec Suwalszczyzny

Polodowcowe tereny Suwalszczyzny tak bardzo nam się podobają, ze chcemy więcej. Oczywiście wybieramy jak najwięcej dróg szutrowych o co nie jest trudno w tym terenie. Jadąc z Wiżajn obijamy na małe wsie Wysoka, Ejszeryszki, Rutka- Tartak. Droga często kończy się przy domostwach wiec wybieramy kolejne. A po drodze mnóstwo miększych i większych jeziorek, które ulokowały się w dolinkach. Na pagórkach natomiast piękna zielona trawa, konie czy krowy. Krajobraz iście szwajcarski.

I tak zapamiętamy te tereny…

 

Suwalszczyzna

Suwalszczyzna

Suwalszczyzna

Suwalszczyzna

Suwalszczyzna

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

 

Wigierski Park Narodowy – dookoła jednego z najpiękniejszych jezior

Suwalszczyzna i Wigierski Park Narodowy jest regionem zdecydowanie mniej odwiedzanym niż sąsiednie Mazury. Miejsce natomiast jest pełne jezior i lasów. Jeżeli lubisz żagle, wycieczki rowerowe, piesze czy w kajaku a do tego w miejscach spokojnych i pięknych to wybierz się właśnie do Wigierskiego Parku Narodowego.

Podlasie odwiedziliśmy już wcześniej, o czym pisaliśmy TUTAJ. Tym razem ruszyliśmy na północno – wschodni kraniec. Nasza wizyta zaczęła się ostatniego dnia maja. W nocy ruszyliśmy w stronę Augustowa a naszą bazą wypadową na parę dni była mała miejscowość Studzieniczna. Poznaliśmy słynny Augustów z piosenki, okoliczne jeziora jak również przejechaliśmy wzdłuż Kanału Augustowskiego oraz rzeki Rospudy i Czarnej Hańczy. Wszystkie miejsca tak piękne, że kolejny post na pewno o nich musimy przygotować.

Po paru dniach ruszamy dalej na północ w kierunku Suwałk, w tereny nazywane „polskim biegunem zimna”. Na szczęście pogoda nam dopisuje i nie mamy co narzekać.

Wigierski Park Narodowy znajduje się na południowy-wschód od Suwałk i jest jednym z największych parków w Polsce. Na miejscu spędziliśmy trzy pełne dni, ale zdecydowanie chcemy tu wrócić w niedalekiej przyszłości, aby pojeździć wzdłuż jeziora Wigry na rowerze i pożeglować. Świetne jest to, iż na jeziorach zabronione są łodzie spalinowe. Dzięki temu możemy się delektować ciszą.

W granicach samego Wigierskiego Parku Narodowego znajdują się aż 42 jeziora. Największe Jezioro Wigry ma bardzo krętą linię brzegową, z licznymi wyspami, zatokami. Niesamowite jest to, jaka woda w nich jest przeźroczysta. Szkoda tylko, że była za zimna na kąpiel.

Proponujemy Wam objazd wzdłuż jeziora Wigry czy to samochodem czy rowerem lub też jak my część trasy kolejką wąskotorową.

Co warto zobaczyć w Wigierskim Parku Narodowym?

Najlepsze naszym zdaniem miejsca i punkty widokowe zaznaczyliśmy na mapce oraz opisaliśmy w tekście poniżej.

Wigierski Park Narodowy – siedziba w Krzywe

Swoją wizytę w parku warto rozpocząć od jej siedziby w miejscowości Krzywe. W budynku znajduje się nieduża wystawa przyrodnicza, która spodobała się zwłaszcza naszym dzieciom. Dodatkowo kolejne interesujące broszury i mapki znalazły się w naszym posiadaniu.
Od siedziby parku zaczyna się ścieżka przyrodnicza „Las” i „Suchary”. Na samym jej początku warto zwiedzić małą wystawę etnograficzną „Ocalić od zapomnienia”, która znajduje się w dawnym budynku leśnictwa. Wystawa prezentuje różnorodne przedmioty używane na Suwalszczyźnie.

Na przejście ścieżki przyrodniczej „Suchary” potrzeba około 2 h natomiast ścieżki „Las” wystarczy 1h. My udaliśmy się na jedną i drugą. Ścieżki są dobrze oznakowane wśród lasu, a po drodze zaglądamy na kilka małych jezior polihumusowych lub dystroficznych inaczej nazywanych na Suwalszczyźnie „Sucharami”.
W Wigierskim Parku Narodowym jest ich 17, najwięcej na wschodzie i północy. Jeziorka powstały w wyniku działania lądolodu, który wpłynął na kształt Suwalszczyzny. Są umiejscowione są w zagłębieniach powstałych w wyniku żłobienia grunty przez lód oraz wytapiania się oderwanych brył lodu. Jeziorka w parku działają jako niezależne ekosystemy bez dopływu i odpływy. To powoduje, iż występują w nich specyficzna roślinność.

Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się jeszcze więcej o parku to warto podjechać do Muzeum Wigier w Starym Folwarku z wystawą o całym ekosystemie jeziora oraz Muzeum Rybołówstwa.

 

Pamiętajcie, że wstęp do parku jest płatny. Bilety zakupić można w siedzibie parku, kilku innych miejscach lub też online na stronie. 
Zakup kart wstępu przez Internet na stronie: wpn.eparki.pl
Bilet jednorazowy w cenie 6 zł/ ulgowy 3 zł. Dodatkowo można zakupić bilety tygodniowe i dwutygodniowe.
Więcej informacji o biletach znajdziecie TUTAJ

 

wystawa etnograficzna w Krzywe

wystawa etnograficzna w Krzywe

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

ścieżka Suchary Wigierski Park Narodowy

 

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Wieże klasztora Kamedułów możemy zobaczyć w wielu miejscach. Budowla góruje nad jeziorem na wysuniętym półwyspie pięknie komponując się z krajobrazem.
Klasztor znajduje się w miejscowości Wigry na północno – wschodnim brzegu jeziora.

W granicach murów klasztoru znajdziemy kościół, wieżę zegarową i eremy (domy mnichów) przekształcone na pokoje dla turystów. Obecnie są one remontowane, jak również wieża więc niestety nie mogliśmy ich zwiedzić. Dodatkowo na miejscu znajdziemy restaurację i komnaty papieskie w których przebyła papież Jan Paweł II podczas pielgrzymki w te tereny.

Kameduli pojawiają się w Wigrach w 1667 roku, gdy król Jan Kazimierz II Waza funduje im klasztor. Przyczynili się oni to rozwoju tych terenów. Założyli miasto Suwałki, liczne wsie, mieli hutę szkła, produkowali smołę, uprawiali rolę, a przy tym dorobili się ogromnego bogactwa.

Klasztor zobaczymy z wielu miejsc, ale warto podjechać do miejscowości Stary Folwark. Znajduje się tam wieża widokowa niestety drzewa powoli przysłaniają widok. Lepiej podejść nad brzeg jeziora, gdzie ściany klasztoru odbijają się w czystej tafli jeziora Wigry.

Wstęp do klasztoru jest płatny. Bilet jednorazowy w cenie 9 zł/ ulgowy 5 zł. Wstęp tylko na teren obiektu 1 zł.
Dodatkowo pobierana jest również opłata za parking w wysokości 7 zł.
Więcej informacji znajdziecie na stronie Fundacja Wigry

 

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Ruszamy na południową cześć Wigierskiego Parku Narodowego do Płociczno – Tartak. Stąd rusza 10 km trasa kolejki wąskotorowej, która mimo że jesteśmy przed sezonem jest bardzo popularna wśród turystów, a zwłaszcza z dziećmi. Kolejka przejeżdża wzdłuż południowych brzegów jeziora Wigry wśród lasów Puszczy Augustowskiej.
Zabytkowa leśna kolejka przez 70 lat służyła do transportu drewna z wyrębu, a trasa liczyła 36 km.

Na trasie zatrzymujemy się na kilku przystankach.

Binduga, Bartny Dół, Powały skąd podziwiać można piękny widok na jezioro Wigry z przygotowanych specjalnie pomostach. Finalna stacja docelowa to Krusznik, w której mieści się Zielona Karczma otwarta dla turystów w sezonie.

Bilet jednorazowy w cenie 34 zł/ ulgowy 22 zł lub 6 zł. Dodatkowo należy dokupić bilety wstępu do Wigierskiego Parku Narodowego.
Więcej informacji o kolejce znajdziecie TUTAJ

 

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Wigierska Kolejka Wąskotorowa

Rosochaty Róg i plaża w Piaskach

W małej wiosce Rosochaty Róg mieszkamy w Agroturystyce nad Wigrami tuż nad brzegiem jeziora Wigry. Jest cicho i słychać tylko śpiew ptaków. Okoliczne drogi są szutrowe, a ruch samochodów znikomy. Na prywatnym pomoście należącym do naszych właścicieli naszego noclegu spędzamy sporo czasu, zachwycając się jak zmienią się widoki w zależności od pogody i pory dnia.
Z naszej wioski warto wybrać się na dłuższy spacer lub przejażdżkę rowerową wzdłuż jeziora. Pokonujemy 4 kilometrową trasę do plaży Piaski. Jest to zatoczka z pięknym widokiem na jezioro Wigry a do tego dzika plaża wręcz idealna na kąpiel. Z samej szutrowej drogi widoki na okoliczne pagórki i jezioro są piękne.

 

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

Punkty Widokowe nad jeziorem Wigry

Objeżdżając jezioro Wigry możemy znaleźć wiele ciekawych miejsc widokowych. Już wspominaliśmy o kilku. Poniżej znajdziecie kilka następnych wartych odwiedzenia.

Cimochowizna

Mała wioska na zachodnim brzegu jeziora była naszą bazą wypadową na jeden dzień. Miejsce z najpiękniejszym zachodem słońca podczas naszego wyjazdu i ciekawymi widokami na klasztor kamedułów w Wigrach. Niestety nocleg nie przypadł nam do gustu więc zdecydowaliśmy się zmienić miejsce po jednej nocy. Wybór padł na miejscowość Rosochaty Róg.

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

Czerwony Krzyż

Po wycieczce pieszej na plaże w Piaskach wracamy po samochód i decydujemy się jeszcze pojechać dalej na południe. Trasa nadal prowadzi drogami szutrowymi w lesie. Na trasie mijamy zaledwie kilka domostw. W Czerwony Krzyżu skręcamy w stronę krzyża przydrożnego, który znajduje się na wysokim brzegu Zatoki Krzyżańskiej skąd oczywiście rozpościera się kolejny widok na jezioro. Krzyż upamiętnia pacyfikację mieszkańców w 1944 przez Niemców. Z dawnej wsi pozostało zaledwie parę zagród.

jezioro Wigry

jezioro Wigry

jezioro Wigry

Wieża w Kruszniku

Objeżdżamy dalej jezioro Wigry zatrzymując się na chwilę w małym porcie w Jastrzęby, gdzie znajduje się również camping. Z chęcią zatrzymalibyśmy się tutaj na noc.
Jadąc dalej szutrowymi drogami południowym szlakiem zielonym, poprowadzonym dookoła Wigier, dojeżdżamy do wieży widokowej w Kruszniku. Świetne miejsce z piękną panoramą na okolicę.
Dookoła nas nie tylko jezioro Wigry z wysepkami, podmokłymi łąkami ale również jezioro Mulaczysko i Kruszyn. A wszystko otoczone pięknymi lasami i polanami.

jezioro Wigry

wieża w Kruszniku

wieża w Kruszniku

Bryzgiel

Mała miejscowość otoczona jest od północy brzegiem jeziora Wigry, a od południa lasami Puszczy Augustowskiej. Jest miejscem popularnym, ale nie spotkaliśmy dużo turystów podczas naszego pobytu. We wsi znajdziemy kilka noclegów, dwie restauracje i kilka miejsc z widokiem. Jedzenie zwłaszcza te regionalne polecamy w restauracji Wigraszek. Babka ziemniaczana i soczewiaki bardzo nam smakowały.
Jezioro podziwialiśmy z dwóch miejsc: niedużej plaży gminnej oraz z punktu widokowego przy stanicy żeglarskiej. Ten widok bardzo nam się podobał. Woda jeziora w niektórym miejscach turkusowa oraz ciekawe wysepki na jeziorze: Ordów, Ostrów i Krowa.

 

Bryzgiel jezioro Wigry

Bryzgiel jezioro Wigry

Bryzgiel jezioro Wigry

Co warto jeszcze zrobić na miejscu?

Dookoła jeziora na rowerze

Już wspominaliśmy, ze warto wybrać się na wycieczkę dookoła jeziora. Trasa to 47 km ale przygotujcie się, że nie jest cały czas płasko. Podążacie za zielonymi szlakami pieszymi. Szlak przebiega przez tereny leśne i rolne z widokami na zatoki i brzeg jeziora Wigry oraz przecina dolinę Czarnej Hańczy.

Kajakiem przez jezioro Wigry, rzekę Czarną Hańczę i kanał Augustowski

Jeden z najpiękniejszych szlaków kajakowych w Polsce przechodzi prawie w całości przez Puszczę Augustowską. Spływ zazwyczaj zaczyna się w Starym Folwarku ale można rozpocząć również w innym miejscach, gdyż całość szlaku to około 100 km.

 

Mam nadzieję, że Was zachęciliśmy. My na pewno powrócimy na Suwalszczyznę.

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile

Białowieski Park Narodowy na rowerze z dzieckiem – część druga

Wracamy z drugą częścią ciekawych miejsc w Białowieski Parku Narodowym, które odwiedziliśmy na rowerze.

Jeżeli nie widzieliście wcześniejszego wpisu, zobaczcie TUTAJ

Białowieski Park atrakcje
Spotkanie „na żywo” na trasie do „Miejsca Mocy”

Rezerwat pokazowy Żubra

Kolejny dzień rozpoczynamy z samego rana. Śniadanie w altanie z widokiem na gniazdo bociana wprowadza nas w błogi nastrój, ale jeszcze tyle przed nami.

Wskakujemy na nasze rowery. Nasza Zosia z chęcią wyrusza na kolejną przejażdżkę. Będąc w Białowieży przydałoby się zobaczyć żubra ☺ Nie uda nam się spotkać go w samej puszczy, więc od razu udajemy się do rezerwatu pokazowego.

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Z centrum Białowieży główną trasą jedziemy na zachód. Później zielony szlak kieruje się w stronę lasu i znów możemy podziwiać wszech-otaczającą zieleń. Szlak o nazwie Puszczańskie Drzewa doprowadza nas na parking przed rezerwatem pokazowym. Jesteśmy pierwszymi zwiedzającymi. W spokoju podążamy podziwiając kolejne zwierzęta. Oprócz samych dostojnych i pięknie pozujących żubrów, z bliska oglądamy łosie, jelenie, wilki, dziki czy pierwszy raz w życiu żubronie. Same żubronie wyglądały przedziwnie. W końcu to skrzyżowanie krowy z … żubrem.

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje
Białowieski Park atrakcje
Białowieski Park atrakcje


Ścieżka Żebra Żubra

Po wyjściu kierując się za znakami jedziemy może ze 100 metrów na północ i odbijamy na wschód w stronę ścieżki Żebra Żubra. Trasa uznawana jest za jedną z najpiękniejszych w Puszczy Białowieskiej a my z tym w pełni się zgadzamy. Bez problemy można ją pokonać pieszo lub na rowerze. Chociaż w momencie ataku komarów, który nas dosięgnął rower okazuje się najlepszym rozwiązaniem. Długość szlaku to 2,7 km, z czego większość tworzy drewniana kładka, która przebiega nad lasem bagiennym. Koniec trasy znajduje się na drodze pomiędzy Białowieżą a wsią Pogorzelce.

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

 

Szlak Dębów Królewskich

Ostatni dzień zaczynamy również prawie bladym świtem. No może nie aż tak bladym ☺ Śniadanie wśród drzew i można ruszać na trasę. Tym razem jedziemy aż pod wieś Teremiski. Chociaż trasa Green Velo jest poprowadzona asfaltem nie możemy narzekać na ruch samochodów. Po drodze oczywiście zatrzymujemy się przy wieży obserwacyjnej, z której rozciąga się przepiękny widok na rzekę Narewkę i oczywiście Puszczę. We wsi Pogorzelce rozmawiamy chwilę z ekologami, którzy bronią wycinki lasów a później pędzą zablokować kolejny transport tuż przed wejściem na ścieżkę Dębów Królewskich.

Akcja z ekologami jest niezwykle ciekawa zwłaszcza jest to nowość dla Zosi ale nie tracimy czasu i jako jedyni turyści wchodzimy na kładkę, które prowadzi nas wśród jednych z najstarszych i największych dębów na tym terenie. Każdy z dębów ma nadane imię jednego z polskich królów. A informacja o wieku, wymiarach i poszczególnym z królów znajduje się na tabliczkach na ścieżce.

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

 

Miejsce Mocy

Na koniec zostawiamy sobie miejsce niezwykle zagadkowe. Dojeżdżamy tam tym razem samochodem i na parkingu przesiadamy się na rowery. Miejsce Mocy znajduje się niedaleko samej Białowieży na trasie do Hajnówki po lewej stronie. Jest oznaczone, więc nie trudno się zgubić. Po zjechaniu z głównej drogi, przejeżdżamy drogą szutrową a ostatnią części trasy przejeżdżamy rowerami. W samym lesie komary i końskie muchy dają w kość, więc na rowerze udaje nam przed nimi ucieknąć. Samo miejsce oznaczone jest dwoma tablicami z informacją o dawnych wierzeniach oraz kamieniami, które podobno były miejscem kultu Prasłowian.

Samo miejsce to pradawne miejsce spotkań prawosławnych plemion. Podobne wybrane przez nich z powodu magicznych właściwości. Zdecydowanie miejsce posiada niezwykle korzystne warunki rozwoju fauny i flory.

A my naładowani pozytywną energią ruszamy w dalszą drogę….

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

Białowieski Park atrakcje

 

Ścieżka Żebra Żubra – wstęp bezpłatny

Miejsce Mocy – wstęp bezpłatny

Rezerwat Pokazowy Żubrów – wstęp normalny 10 zł, wstęp ulgowy 5 zł

https://bpn.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=642&Itemid=286

Ścieżka Dębów Królewskich – wstęp normalny 4 zł, wstęp ulgowy 2 zł

http://atrakcjepodlasia.pl/atrakcje-turystyczne/szlak-debow-krolewskich-i-ksiazat-litewskich/

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Białowieski Park Narodowy na rowerze z dzieckiem– cześć pierwsza

Tyle lat już za nami a jeszcze nigdy nie zapuściliśmy się na dalekie wschodzie tereny Polski :).

W tym roku po wizycie w Azji było to dla nas priorytetem.
W końcu chcieliśmy poczuć tą magię puszczy, o której tyle słyszeliśmy.

Trasa po Podlasiu była pełna niespodzianek, ale Puszcza Białowieska i trzy dni spędzone na rowerze z dzieckiem to było naprawdę coś :).
Za centralne miejsce obraliśmy sobie Białowieżę, która okazała się bardzo przyjemną i niezatłoczoną miejscowością. Było to dla nas duże zaskoczenie, bo weekend sierpniowy to na południu w miejscowościach górskich to jakiś koszmar.
Zabraliśmy ze sobą rowery, co było najlepszym rozwiązaniem, gdyż liczba szlaków rowerowych i pieszych jest dość duża i mogliśmy dostać się w prawie każde miejsce. Dla tych, co nie mają roweru bez problemu na miejscu jest możliwość wypożyczenia, z czego turyści chętnie korzystają.
Nasz plan zakładał poznanie wszystkich ciekawych okolicznych miejsc a zwłaszcza pobyt w samej puszczy i rozkoszowanie się tym cudem natury.
W samym Białowieskim Parku Narodowym spędziliśmy trzy dni, ale oczywiście można dłużej. My na pewno byśmy się nie nudzili.

Białowieża – Park Pałacowy, szlaki zielony i czerwony

Po przyjeździe do Białowieży i rozlokowaniu w naszym pokoju szybko wskoczyliśmy na rowery. Pogoda przepiękna, więc nie traciliśmy czasu. Pierwsze kroki od razu skierowaliśmy do informacji turystycznej.
Zaopatrzeni w szczegółową mapę ruszamy na trasę.
Samą Białowieżę podczas naszego pobytu zjeżdżamy parę razy. Malusieńki skwer w samym centrum z lodami jest dla nas głównym punktem. Później podziwiamy Park Pałacowy, który był częścią rezydencji myśliwskiej carów Rosji. Białowieża była jedną z głównych rezydencji odwiedzanych przez dynastię Romanowów a puszcza stała się sławna głównie dzięki występującym żubrom, na które rodzina carska z chęcią polowała. Z pałacu niestety nic nie pozostało.

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem

Tuż za bramą północną Parku Pałacowego prowadzi droga wejściowa do Rezerwatu Ścisłego, gdzie wstęp mają tylko małe grupy z przewodnikiem. My nie zdecydowaliśmy się na wejście. 4 godziny trasy z opowieściami przewodnika to dla Zosi byłoby za dużo.

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem
piękna cerkiew Mikołaja

Białowieża rowerem
Podążamy natomiast dalej. Objeżdżamy to małe miasteczko a raczej wieś dookoła. Piękna cerkiew Mikołaja jest niestety zamknięta i podziwiamy ja tylko z zewnątrz.

Chcemy przejechać czerwonym szlakiem pieszym, który prowadzi przez Białowieżę i dalej kieruje się na wschód a potem na południe otaczając miasteczko.
Przejeżdżamy drogą szutrową, ale głównie trasa przecina las. Jest pięknie i zielono. Podziwiamy drzewa liściaste i nieliczne iglaki. Podskakujemy do góry na korzeniach wystających z ziemi a w niektórych miejscach trasa zwęża się a my przejeżdżamy wśród liści jak w tunelu. Po drodze odwiedzamy tzw. Miejsca pamięci, które upamiętniają miejsce zagłady mieszkańców podczas II wojny światowej.
Dalej zielonym szlakiem podążamy trasami „Wysokie Bagno” i „Krajobraz Puszczy”. Jest pięknie, chociaż komary czasami nie dają żyć.
Nie wiemy tylko, że z każdym kolejnym dniem będzie jeszcze lepiej.

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem


Stacja kolejowa Carska i skansen Architektury Drewnianej Ludności Ruskiej Podlasia

Wyjeżdżając z lasu docieramy do pięknej stacji kolejowej z 1903 roku. Przez lata zapomnianej, ale na szczęście odnowionej z początkiem XXI w. Na miejscu nie tylko zobaczymy pociąg z lokomotywą z czasów panowania carskiego, ale również odnowione budynki, wieżę ciśnień i bardzo elegancką restaurację Carską stworzoną w takim samym stylu jak na początku XX w. Jeżeli jednak to będzie za mało w ofercie znajdują się również apartamenty na wynajem w domu Dróżnika, wieży ciśnień czy w samym pociągu, którym do puszczy przyjeżdżał car we własnej osobie 🙂

Białowieża rowerem

Kierując się na zachód od centrum Białowieży w stronę wsi Pogorzelec wpadamy do Skansen Architektury Drewnianej Ludności Ruskiej Podlasia. Samo miejsce to tylko kilka chat, stodoły kapliczka i wiatraki. Ale samo położenie nad rzeczką Narewka jest przepiękne. Z pomostu dostrzegamy w oddali wieżę obserwacyjną, do której na pewno musimy jeszcze dojechać.

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem

Białowieża rowerem Białowieża rowerem

Białowieża rowerem

 

Interesująco? Ale to jeszcze nie wszystko….
Drugi post o ciekawych miejscach w Białowieskim Parku Narodowym znajdziecie TUTAJ

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Podlasie – w poszukiwaniu krainy spokoju

Od wielu lat marzyliśmy, aby pojechać na Podlasie ale zawsze jakoś nie było po drodze ☺ Dalekie kraje nas przyciągały a to co bliskie odkładaliśmy na później.

W tym roku na szczęście udało się wreszcie ponownie wyruszyć do Azji i to już w maju. Dzięki czemu całe wakacje były jeszcze przed nami i wiele wyjazdów w Polsce mogliśmy jeszcze zrealizować.

Na pewno Podlasie było dla nas numerem jeden. Przez tydzień nie da się całego regionu dobrze zwiedzić tak, więc skupiliśmy się na trasie od Siemiatycz po Białystok.

atrakcje Podlasia

Zwiedziliśmy wiele cudownych cerkwi, które do tej pory tylko widzieliśmy w Gruzji czy Armenii.

Trzy dni na rowerze w Białowieży pokazało nam jaką piękną mamy puszczę. Podążając szlakiem tatarskim odwiedziliśmy Kruszyniany ze swoim meczetem i cmentarzem a kuchnia tatarska przypadła nam bardzo do gustu. Wizyta w Białymstoku odczarowała trochę nasze pojęcie na temat biednego wschodu kraju. A na koniec Narwiański Park Narodowy wprowadzić nas w stan pełnego spokoju.

atrakcje Podlasia

Odpoczęliśmy i zdecydowanie naładowaliśmy baterie. Aż żal było wracać do miasta i wszech obecnego betonu.

atrakcje Podlasia

Co polecamy zobaczyć?

Zdecydowanie jest kilka takich punktów, których warto nie ominąć.

Atrakcje Podlasia

1. Białowieża

Rowerem i jeszcze raz rowerem. Trasy są świetne i dobrze oznakowane. Dzięki czemu bez problemu przemierzymy spore tereny leśne. Oczywiście wejście do strefy parku ścisłego jest możliwe tylko z przewodnikiem, ale zdecydowanie prze 2-3 dni jest wiele miejsc wartych zobaczenia.

Białowieża sama w sobie jest ciekawa. Niby taka turystyczna, ale w porównaniu z polskimi górami to turystów jest zdecydowanie mniej.

Warto zobaczyć parę miejsc jak: szlak dębów królewskich, miejsce mocy, rezerwat pokazowy żubrów, kładka żebra żubra, skansen oraz wiele okolicznych szlaków turystycznych.

Atrakcje Białowieży i okolic zwiedzane na rowerze znajdziecie w naszych wpisach – TUTAJ i TUTAJ

Białowieski Park Narodowy

Białowieski Park Narodowy

Białowieski Park Narodowy

Białowieski Park Narodowy

 

2. Kraina otwartych okiennic

Tutaj czas się zatrzymał. Trzy wioski Trześcianka, Soce i Puchły przyciągają pięknie rzeźbionymi okiennicami umieszczonymi w oknach drewnianych chat. Trześcianka, przez którą przebiega główna trasa nie przyciąga nas aż tak bardzo jak Puchły i dalsze Soce. Tutaj klepana droga, ławki przed domami, uginające się pod ilością owoców jabłonie i wszechobecne bociany sprawiają, że nasze wspomnienia z dzieciństwa i wakacji na wsi wracają.

Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic

 

3. Grabarka i inne cerkwie.

Rozpoczynamy naszą trasę po cerkwiach od tej najważniejszej. Na górze Grabarka wznosi się sanktuarium, do które zjeżdżają każdego roku wszyscy prawosławni. Pierwsze spotkanie również robi na nas wrażenie. Starocerkiewna msza i śpiewy przywołują trochę nasze wspomnienia głównie z Armenii. Ale ustawione dookoła krzyże robią piorunujące wrażenie.

Podczas naszej trasy odwiedzamy wiele cerkwi drewnianych, murowanych i w różnych kolorach. Do niektórych wejdziemy bez problemu, niektóre zostaną dla nas specjalne otwarte a inne podziwiamy tylko z zewnątrz. A które nas się zwłaszcza podobały? W Narwii, Puchłach, Trześciance, Hajnówce, Grabarce i Supraślu.

Grabarka
Grabarka
cerkwia w Narwi
cerkwia w Narwi

cerkwia w Narwi

Puchły
Puchły
Supraśl
Supraśl

 

4. Białystok i Tykocin

W stolicy województwa podlaskiego warto zatrzymać się chociaż na parę godzin i spacerkiem zwiedzić najważniejsze zabytki. Najpierw odwiedzamy wspaniały zespół pałacowo- parkowy Branickich nazwany „Wersalem Podlasia lub Północy”. Spacerem wśród klombów i fontann ogrodu w stylu angielskim dochodzimy do okolicznych zielonych plant. Na rynku podziwiając ratusz odpoczywamy w jednej z wielu kawiarni aby nabrać sił na dalsze zwiedzanie. Dodatkowo kościoły oraz główna cerkwia katedralna św. Michała również muszą być na naszej trasie.

Białystok

Tykocin na pewno spodoba się każdemu. Małe, kompaktowe miasteczko z licznymi zabytkami przyciąga wielu turystów. Zamek, stary rynek z kościołem oraz synagoga to niektóre z miejsc, które powinno się zobaczyć. Do tego zabytkowe uliczki wyłożone kostką oraz stare domki po prostu urzekają.

Tykocin

Tykocin

 

5. Kruszyniany

Zdecydowanie perełka na naszej trasie. Jesteśmy pełni podziwu w jaki sposób dawne tradycje tatarskie są kultywowane w tym miejscu.

Miejscowy przewodnik w najstarszym w Polsce pięknym zielonym, drewnianym meczecie, każdemu z odwiedzających meczet turystów rzeczowo i dokładnie opowiada o tradycjach i historii polskich Tatarów.

Do tego zapełnimy nasze żołądki prawdziwy specjałami kuchni tatarskiej w Tatarskiej Jurcie. Spróbować można piekareczników, babki ziemniaczanej, kibin i wielu innych potraw, których smak jest niezmienny od wieków.

Kruszyniany
Kruszyniany

Kruszyniany

 

6. Narwiański Park Narodowy

Nazwany „polską amazonką”. To miejsce gdzie można zdecydowanie odpocząć i wyciszyć się. Właśnie tam odczuliśmy prawdziwe i spokojne Podlasie. Piękna rzeka Narew i jej rozlewisko to bogactwo świata roślin i zwierząt. A sam park dla odwiedzających oferuje różne aktywności w przepięknym krajobrazie.
To miejsce możemy poznać nie tylko z lądu ale również wody dzięki licznym trasom rowerowym, pieszym i kajakowym
Zdecydowanie polecamy przejście kładka Śliwno – Waniewo (lub na odwrót) ponad kilometr w jedną stronę, która jest drewnianym pomostem poprowadzoną nad rzeką i jej rozlewiskami. Trasa z samego rana i o zachodzie słońca jeszcze szczególnie piękna. A na samej drodze będziemy mieć możliwość przeprawienia się drewnianymi pomostami i podziwiania widoków z wieży obserwacyjnej.

Narwiański Park Narodowy

Narwiański Park Narodowy

Narwiański Park Narodowy

Narwiański Park Narodowy

Udało się Was zachęcić. Mam nadzieję, że tak. Zapewniamy, że nie zawiedziecie się.
My wspominając ten wyjazd tylko wzdychamy i czekamy na więcej 🙂

 

Przydatne linki:

http://atrakcjepodlasia.pl

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂