Beskid Niski – dzikie góry, łagodne krajobrazy i trudna historia w tle

 Beskid Niski często zapomniany i zdecydowanie rzadziej odwiedzany, może poszczycić się pięknym krajobrazem, wspaniałą architekturą i trudną historią dlatego od dawna był na naszej liście.

Góry w Beskidzie Niskim z samej nazwy nie są zaliczane do wysokich. Najwyższy szczyt Lackowa nie przekracza 1000 m n.p.m. Pasmo natomiast jest najrozleglejsze w Polsce bo rozciąga się aż na długości 160 km.
Na terenie Beskidu Niskiego przez wieki zamieszkiwał lud Łemków czyli górali karpackich. Zajmujący się głównie rolnictwem, posługujący się odmianą regionalną języka rusińskiego, do roku 1947 liczył ponad 100 tysięcy osób. Wysiedlenia Łemków na tereny obecnej Ukrainy oraz podczas akcji Wisła na zachód Polski spowodowały, iż Łemkowszczyzna prawie całkowicie się wyludniła. Liczne cerkwie zostały zniszczone, a ponad 20 wsi przestało istnieć.
Nasza wizyta na terenie Beskidu Niskiego skoncentrowała się w gminie Uście Gorlickie w powiecie gorlickim.

Wyruszyliśmy na początku września z Katowic z samego rana, mając nadzieję, że nasz mały chłopczyk przetrwa ponad 3 h trasę. Niestety na razie nie toleruje zbytnio jazdy samochodem, ale mamy nadzieję, że szybko się to zmieni.
Na trasie zatrzymujemy się w Nowym Sączu, nie odmawiając sobie wizyty w skansenie i Miasteczku Galicyjskim. Ale to na inną opowieść.
Naszym miejscem docelowym jest agroturystyka we wsi Izby, oddalona zaledwie 4 km od granicy ze Słowacją. Brak zasięgu, cisza a wokoło łąki i niewysokie góry z najwyższym szczytem Beskidu Niskiego, Lackową. Oj tego nam było potrzeba.

łąki w Izbach

Lackowa

cerkiew w Izbach

łąki w Izbach

łąki w Izbach

Lackowa

 

Co ciekawego zobaczyliśmy w Beskidzie Niskim?

Nasze podróżowanie po tym terenu rozpoczynamy od spaceru po okolicznych łąkach i pagórkach. Oprócz nas i kilku krów nie spotykamy nikogo. Jest cicho i spokojnie. Kolejne dni chcemy przeznaczamy na odkrywanie i smakowanie całej okolicy.

 

Cerkwie i kościoły na Szlaku Architektury Drewnianej

Szlak Architektury Drewnianej oczywiście przechodzi przez tereny Beskidu Niskiego. W regionie Uścia Gorlickiego kościoły i cerkwie drewniane są bardzo liczne więc już mamy zapewnione porządne zwiedzanie na dwa dni.
Podróżując od wsi Izby po Wysową Zdrój odwiedzamy kilka drewnianych cerkwi oraz kościołów. Miejsca są od tego roku otwarte dla turystów znacznie częściej. Dodatkowo w każdym z obiektów znajdziecie lokalnych przewodników, którzy z pasją opowiedzą nie tylko o samej budowli, ale jakże trudnej historii tego regionu i jego mieszkańcach.

Na naszej trasie odwiedziliśmy cerkwie w: Banicy, Brunarach, Czarnej, Uściu Gorlickim, Kwiatoniu i Skwirtne. Każda z nich chociaż trochę różniąca się od siebie posiada cechy wspólne jak: konstrukcja zrębowa czy ułożenie budowli w kierunku wschodnim. Budowle charakteryzują się również budową trójdzielną czyli składają się z prezbiterium (najważniejsze miejsce w świątyni, dostępne tylko dla kapłana), nawy (miejsce przeznaczone dla wiernych, początkowo tylko mężczyzn) oraz babińca (przedsionek cerkwi i wcześniej miejsce przeznaczone dla kobiet). Cerkiew z zewnątrz pokryte są spadzistymi dachami oraz hełmami.
Największe wrażenie na nas zrobiła cerkiew w Kwiatoniu. Piękna budowla z łamanymi dachami, otoczona drewnianym płotem. Wewnątrz zdobiony ikonostas oraz kolorowa polichromia pokrywająca wszystkie ściany. Po prostu bajka. Nie dziwi nas, że została wpisana na listę UNESCO wraz z cerkwią w Brunarach.
Natomiast naszym zdaniem najładniej położona cerkiew jest w miejscowości Czarne. Na niewysokim wzniesieniu budowla umiejscowiona jest w sąsiedztwie cmentarza, a na nim znajdziemy kilka nagrobków z początku XX w. miejscowych Łemków.
Mamy planach zobaczyć jeszcze wiele innych na szlaku Architektury Drewnianej.

cerkiew św. Dymitra w Czarnej
cerkiew św. Dymitra w Czarnej

cerkiew w beskidzie niskim

cerkiew św. Parskewy w Uściu Gorlickim
cerkiew św. Parskewy w Uściu Gorlickim
cerkiew św. Parskewy w Uściu Gorlickim
cerkiew św. Parskewy w Uściu Gorlickim
cerkiew św. Parskewii w Kwiatoniu
cerkiew św. Parskewii w Kwiatoniu
cerkiew św. Parskewy w Kwiatoniu
cerkiew św. Parskewy w Kwiatoniu
cerkiew św. Parskewy w Kwiatoniu
cerkiew św. Parskewy w Kwiatoniu
cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Skwirtne
cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Skwirtne
cerkiew św. Michała Archanioła w Brunarach
cerkiew św. Michała Archanioła w Brunarach
cerkiew św. Michała Archanioła w Brunarach
cerkiew św. Michała Archanioła w Brunarach
cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Banicy
cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Banicy

cerkiew w beskidzie niskim

 

Cmentarze z okresu I wojny światowej

Na terenie Beskidu Niskiego spotkamy bardzo wiele starych cmentarzy wojennych z okresu I wojny światowej. W samym powiecie gorlickim jest ich aż 54. Na naszej trasie spotkaliśmy kilka. Są one pamiątką po mało znanej, a jakże ważnej bitwie z 1915 roku pod Gorlicami, która miała decydujący wpływ na froncie wschodnim. Wielka ofensywa dokonana była przez wojska Austro-Wegier i Niemiec a jej wynikiem było przełamanie linii obronnych Rosji. Bitwa pochłonęła ogromne straty w ludziach, około 20 tysięcy po obu stronach. Obecnie cmentarze są na trasie szlaku Frontu Wschodniego I wojny Światowej w Małopolsce.

cmentarze z I wojny światowej

cmentarze z I wojny światowej

cmentarze z I wojny światowej

 

Stadnina Koni Regietów

Po zwiedzeniu ostatniej cerkwie w Skwirtne jedziemy dalej na południe do wsi Regietów aby podziwiać piękne i bardzo przyjazne konie huculskie. Konie bardzo cierpliwe dlatego chętnie wykorzystywane w hipoterapii i do tego bardzo silne i przystosowane do trudnych warunków życia. Stadnina liczy około 300 koni i widać, że jest miejscem licznie odwiedzanym przez ich miłośników. Na miejscu jest hotel oraz karczma. Możemy wykupić sobie lekcje jazdy czy zorganizować przejażdżki konne. My jesteśmy już po sezonie więc na miejscu jest cisza i spokój. Zamiast przejażdżki możemy podziwiać konie pasące się na łąkach i odpoczywające w swoich boksach w stajni.

stadnina koni w Regietowie

stadnina koni w Regietowie

stadnina koni w Regietowie

stadnina koni w Regietowie

stadnina koni w Regietowie

 

Uzdrowisko Wysowa Zdrój i góra Jawor

Uzdrowisko Wysowa Zdrój niczym przypomina sąsiednią Krynicę Zdrój. Jeżeli potrzebujecie wielu atrakcji i gwaru turystów jak na Krupówkach tutaj tego nie znajdziecie. Miejsce jest spokojniejsze, a główne atrakcje miasta obeszliśmy w krótkim czasie. Główną atrakcją oczywiście jest pijalnie wód znajdująca się w Parku Zdrojowym. Po skosztowaniu kilku rodzai wód, które osobiście mnie słabo smakują, ruszyliśmy na krótki szlak pieszy na górę Jawor. Miejsce jest celem pielgrzymek wyznawców prawosławia i grekokatolików. Na szczycie znajdziemy kaplicę z 1929 roku powstałą cztery lata po objawieniu Matki Bożej jednej z mieszkających na tym terenie Łemkiń. Miejsce otoczone jest krzyżami prawosławnymi przypominając świętą górę Grabarkę. Na miejscu wypiliśmy świętą wodę ze studni mając nadzieję na doznanie cudownych łask jak podobno wielu wcześniej pielgrzymów.

 

Wysowa Zdrój

szlak na Jawor Beskid Niski

cerkwia na górze Jawor Beskid Niski

cerkwia na górze Jawor Beskid Niski

cerkwia na górze Jawor Beskid Niski

cerkiew Wysowa Zdrój

pijalnia wód Wysowa Zdrój

pijalnia wód Wysowa Zdrój

 

Zalew Klimkówka

Miejsce chociaż sztucznie stworzone okazało się bardzo malownicze, może z powodu braku turystów we wrześniu. Zalew został stworzony w 1994 roku na rzece Ropa. Otoczony jest z jednej strony łagodnymi, zalesionymi szczytami natomiast od strony głównej trasy na Gorlice znajdziemy liczne noclegi i stworzone mini plaże. W sezonie miejsce jest popularne wśród turystów i miłośników sportów wodnych.

zalew Klimkówka

zalew Klimkówka

zalew Klimkówka

zalew Klimkówka

zalew Klimkówka

Jesteśmy pewni, że to nie ostatnia nasza wizyta w Beskidzie Niskim. To dopiero początek naszej przygody. Mam już zresztą plan gdzie jedziemy następnym razem.

Informacje praktyczne:

  • Małopolski Szlak Architektury Drewnianej – http://www.drewniana.malopolska.pl/
    Świątynie wpisane na listę UNESCO są otwarte przez cały rok od poniedziałku do piątku; inne obiekty na szlaku są otwarte od czerwca do września od czwartku do niedzieli. Proponujemy sprawdzić godziny otwarcia na stronie.
  • od czerwca do sierpnia w wybranych świątyniach odbywa się Festiwal Muzyka Zaklęta w Drewnie. Świetne koncerty muzyki poważnej
  • noclegi znajdziecie oczywiście na portalu booking lub Airbnb (z tego linku w prezencie za pierwszą rezerwację 100 zł)
    Nasz nocleg Dom na Łąkach z pełnym wyżywieniem oczywiście polecamy w miejscowości Izby w dawnych chatach łemkowskich

 

Na szczyt Błatniej z małym dzieckiem – nasze ulubione trasy

Czy Wy też tak macie? Zbliża się weekend i już planujecie gdzie tu wyskoczyć.

Zanim pojawiła się nasza Zosia lubiliśmy pospać dłużej i tak po prostu ponudzi się w wolny dzień. Ale teraz od razu uciekamy z domu.

Jak jest brzydka pogoda również wymyślamy jakieś zajęcia, bo udawanie wilka, czarownicy czy księcia naprawdę może się znudzić 🙂

Kiedy za oknem świeci słońce i temperatura jest znośna zawsze wybieramy góry. Uwielbiamy nawet jednodniowe wypady. A z racji zamieszkania obecnie w stolicy Śląska wybieramy najczęściej szczyty okolicznych Beskidów.

Po skończonym roczku naszej małej wyruszyliśmy w góry już tak na poważnie. Przez kilka miesięcy udało nam się poznać głównie dobrze Beskid Śląski i Żywiecki.

Jednym z naszych ulubionych miejsc jest Błatnia i znajdujące się tam schronisko.

Błatnia (892 m n.p.m) znajduje się w Beskidzie Śląskim i jest dla nas idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę.

Szczyt zdobywaliśmy już kilka razy i w każdej porze roku. Do tego dojście jest możliwe z kilu miejscowości, dzięki czemu nie musimy chodzi cały czas tymi samymi szlakami.

Polecamy zwłaszcza 3 trasy: z Jaworza, z Brennej i Bielska –Białej. W tym roku dodatkowo pokonamy trasę ze Szczyrku oraz Bystrej.

Bielsko Biała – Szyndzielnia – Błatnia – Szyndzielnia – Bielsko – Biała

Bardzo lubimy tą trasę. Nie jest za wymagająca a zwłaszcza dla dzieci bardzo interesująca. Zajmuje 2 godziny i do pokonania mamy 6,3 km z czego 167 m idziemy w górę i 278 m w dół.

Zaczynamy na parkingu pod ośrodkiem przy stacji kolejki linowej na Szyndzielnię. Zamykane gondole i 15 min przejazd zawsze jest atrakcją dla naszej Zosi.

Na szczycie zaledwie kilka minut dzieli nas od schroniska pod Szyndzielnią. Schronisko jest duże i bardzo popularne w weekendy, więc zawsze pojawiamy się z rana i cały tłum udaje nam się ominąć. Krótki pobyt na drugie śniadanie i można wyruszać w trasę.

Żółtym szlakiem kierujemy się w stronę szczytu Klimczoka ale nie podążamy w górę tylko czarnym kierujemy się na zachód. Po przejściu 45 minut jesteśmy na Trzech Kopcach pod Klimczokiem gdzie znów rozpoczynamy trasę szlakiem żółtym. I teraz zaczyna się najlepsza trasa. Piękne zejście szlakiem w Rezerwacie Stok Szyndzielni a później odsłonięta trasa biegnąca płaskim grzbietem prze las i łąki pozwala zobaczyć okoliczne szczyty. Po godzinie czasu jesteśmy w schronisku na Błatniej, które bardzo lubimy zwłaszcza z powodu jedzenia – przepyszne naleśniki i ciasto warte są pokonania tej trasy 🙂

Błatnia trasa
trasa z Bielsko-Białej
Szyndzielnia trasa
pierwszy etap wyjazd kolejką na Szyndzielnię
szlaki na Klimczok
Klimczok na trasie
szlaki Błatnia
i idziemy dalej

szlaki Błatnia

szlaki Błatnia
schronisko na Błatniej

Brenna – Błatnia – Brenna

Jest to jedna z pierwszych naszych tras, którą pokonaliśmy z Zosią w nosidle turystycznym.

Parkujemy przy Urzędzie Gminy w Brennej. Czarny szlak prowadzi nas przez las i po około 40 minutach jesteśmy na rozwidleniu pod lasem gdzie łączymy się z zielonym szlakiem, który również rozpoczyna się w Brennej pod Ośrodkiem Zdrowia.

Kolejna godzina pod górę, 2 km pokonane, około 300 m przewyższenia i zdobywamy Wielką Cisową. Na trasie las ustępuje łąkom i możemy podziwiać miasto w dole.

Od Wielkiej Cisowej to już tylko 15 min. Po drodze mijamy jeszcze tylko ośrodek Rancho i jesteśmy w schronisku na Błatniej.

Trasa o długości 4 km (489 km w górę) zajmuje 2 godziny.

szlaki Błatnia
trasa przejścia z Brennej

szlaki Błatnia

szlaki Błatnia
Wielka Cisowa i Błatnia tuż tuż
szlaki Błatnia
dla niektórych właśnie czas obiadu 🙂

Jaworze – Błatnia – Jaworze

Trasa była pokonywana przez nas w zimie i dała nam w kość. Dla naszej Zosi było wręcz przeciwnie bo mogła siedzieć pod ciepłym śpiworkiem w sankach. My natomiast przedzieraliśmy się w śniegu i lekkiej śnieżycy do góry. Trasa zajmuje 2 godziny (5km przejścia, 503 m w górę) jednakże w zimie trzeba więcej czasu przeznaczyć. Szlak zdecydowanie bardziej przyjemny i nie tak wymagający jest, gdy śniegu już brak.

Trasę pokonujemy cały czas żółtym szlakiem.

szlaki Błatnia
trasa z Jaworza
szlaki Błatnia
ciężko, zimno i wietrznie…
szlaki Błatnia
ale jedzenie wszystko wynagrodzi

W tym roku na pewno nie odpuścimy wizyty w schronisku na Błatniej, ale że nie lubimy często chodzić tymi samymi szlakami, na pewno wybierzemy inne.

Kusi nas na przykład 6 godzinna trasa Szczyrk – Klimczok – schronisko na Błatniej – Chata Wuja Toma – Szczyrk.

Oby się udało 🙂

Chcielibyście poznać więcej szlaków górskich przyjaznych dla rodzin z dziećmi i nie tylko? Zobaczcie TUTAJ
Zebraliśmy dla Was listę kilku interesujących miejsc, szczytów i schronisk, które odwiedziliśmy podczas pierwszych nieco ponad 2 lat życie naszej Zosi.

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

 

W góry z małym dzieckiem – polecamy trasy

Narodziny dziecka sprawiają, iż nasze obecne aktywności czy upodobania, chociaż na początku tej drogi muszą ulec drobnym modyfikacją.

Trzeba przyznać, iż nasze wyobrażenie na temat macierzyństwa znacznie odbiegały od tego, z czym musieliśmy się zmierzyć w rzeczywistości. Naszą historię początkowych podróży z Zosią znajdziecie TUTAJ

Nasz dusza podróżnicza na jakiś czas musiała zostać przystopowana, ale dość szybko chcieliśmy ucieć z tej sztucznej dla nas klatki.

Takim wybawieniem stały się dla nas wyjazdy w góry.

Od zawsze preferowaliśmy bardziej pobyty w górach niż nad morzem. A więc w momencie pojawienia się w naszym domu nowego członka rodziny również nie chcieliśmy zrezygnować z tych wypadów.

Zebraliśmy dla Was listę kilku interesujących miejsc, szczytów i schronisk, które odwiedziliśmy podczas pierwszych nieco ponad 2 lat życie naszej Zosi. Dokładniejsze opisy szlaków będą pojawiać się na blogu sukcesywnie.

Co polecamy? Czy warto jechać w góry z dzieckiem? Co wypróbowaliśmy na własnej skórze?

Do pierwszego roku dziecka

Jeżeli macie dziecko, które bardzo dobrze toleruje chusty to problem rozwiązany 🙂 Wybór szlaków jest bardzo duży i na dobra sprawę wszystko zależy od was co wybierzecie. Tylko pomyślecie o swoim i dziecka konforcie. Dostosujcie długość trasy i trudność do waszych możliwości i oczywiście dziecka.

W naszym przypadku sprawa się skomplikowała. Po narodzinach Zosi od wakacji planowaliśmy pierwsze wyjazdy. Niestety mała nie chciała się przekonać do chusty, więc niestety pozostał nam tylko wózek.

Gdzie można dotrzeć z wózkiem?

  • Tatry

Dolina Chochołowska, Dolina Kościeliska i Morskie Oko

Trasa nad samo Morskie Oko jest w całości wyasfaltowana, więc nie ma problemów z dojazdem jednakże w dolinach zdecydowanie przyda się bardzie sportowa wersja wózka z dużymi, pompowanymi kółkami.

w góry z dzieckiem
Pierwsza wycieczka w Tatry- spacer do Doliny Chochołowskiej.

tatry z dzieckiem

 

  • Pieniny

Trasa do Czerwonego klasztoru

Trasa dość długa, gdyż prawie 12 km w jedną stronę, ale jeżeli wstrzelimy się w drzemkę dziecka to szybko jesteśmy w stanie pokonać tą drogę. A jak wiemy ciągła jazda dobrze usypia.

 

 

w góry z dzieckiem
Z wózka też dużo widać 🙂

 

Po pierwszym roku dziecka

W naszym przypadku sytuacja po pierwszym roku na szczęście się zmieniła. Z pierwszymi promieniami słońca w marcu, kiedy na szczytach był jeszcze śnieg, wyruszyliśmy na podbój Beskidów z nosidełkiem turystycznym.

Zosia na początku zdziwiona, ale bardzo zainteresowana, zaakceptowała fakt noszenia na plecach. Najbardziej chyba spodobało jej się to, że wszystko widzi i to z wysokości.

Możliwość pokonywania trasy w nosidle pozwoliła nam w pełni korzystać z uroków wycieczek pieszych w góry. Od marca do końca października książeczka PTTK szybko zapełniła się pieczątkami ze schronisk w Beskidach i Tatrach.

Jednakże zasada była zawsze jedna. Wyruszamy na trasy maksymalnie 2,5-3 h w jedną stronę z postojem w schronisku oraz tyle samo przeznaczaliśmy na powrót.

Jakie miejsca polecamy najbardziej?

 

  • Beskid Śląski

Szyndzielnia

Świetna opcja dla osób ze Śląska. Dojeżdżamy tylko do Bielska Białej i kolejką w kilkanaście minut jesteśmy prawie na miejscu. Schronisko mocno jest oblegane w weekendy, ale poza sezonem, w tygodniu i przed południem nie ma problemu z miejscem w środku. Ze schroniska możemy nadal kontynuować drogę do kolejnego schroniska pod Klimczokiem (20 minut) albo na Błatnej (2 godziny). Trasy nie są wymagające a widoki na Beskidy super.

w góry z dzieckiem
Zimą też bywa fajnie

 

Klimczok

Widoki z samego szczytu pozwalają podziwiać nawet Babią Górę i Skrzyczne. Samo schronisko łatwo dostępne od strony Szyndzielni. Można też dostać się na miejsce z Bielska i Szczyrku. Trasy dłuższe, ale nagroda w postaci domowego ciasta w schronisku na końcu, lepiej smakuje.

w góry z dzieckiem
Widoki z Klimczoka piękne

 

Błatnia

Nasze ulubione miejsce głównie dzięki świetnemu schronisku ale również szlakom, które są różnorodne i widokowe. Do Błatni doszliśmy już ze wszystkich możliwych kierunków. Kiedy wybieramy się do Bielska wybieramy szlak z Jaworza i Jasionki. Przejście z Szyndzielni też jest piękne. Dokładnie trasy opisujemy TUTAJ

w góry z dzieckiem
Błatnia nasza ulubiona

 

Soszów, Stożek, Równica, Wielka Czantoria

Ciekawe miejsca, chociaż znacznie bardziej popularne. Można dostać się na miejsce kolejką lub też podjechać samochodem. To decyduje, że z powodu tłumów, są na naszej liście daleko za podium.

w góry z dzieckiem

 

  • Beskid Mały

Leskowiec

Szczyt, na którym byliśmy już kilka razy będąc w Wadowicach. Trasa od strony wsi Rzyki jest krótka (45 min) natomiast od Ponikwi dłuższa i zajmuje nieco ponad 2 godziny.  Schronisko jest bardzo przyjemne i popularne zwłaszcza w weekendy. Dodatkowo kaplica Jana Pawła II i szlak papieski przyciągają pielgrzymów w to miejsce. Ze szczytu możemy nawet zobaczyć przy dobrej widoczności Babią Górę i Tatry.

 

Magurka Wilkowicka

Góra na pograniczu Wilkowic i Międzybrodza Bielskiego. Dla nas miejsce, które dość często odwiedzamy zwłaszcza gdy chcemy wyskoczyć na jeden dzień w góry niedaleko Katowic. Trasy z Bielsko-Biała Stalownik oraz krótsza z Bielsko-Biała Straconka są dla nas najlepsze. A samo schronisko z duża łąka dookoła zachęca do odpoczynku.

w góry z dzieckiem
Tak blisko a tak pięknie

 

Hrobacza Łąka

Małe schronisko niestety ostatnio zostało zniszczone przez pożar ale prace remontowe trwają i na sezon mam nadzieję, że zostaną ukończone. Trasa z Międzybrodzia Bielskiego jest bardziej wymagająca niż z Kóz ale za to bardzo widokowa zwłaszcza idą żółtym szlakiem możemy podziwiać widoki na jezioro żywieckie i górę Żar.

w góry z dzieckiem
Widok na jezioro Żywieckie

 

  • Beskid Żywiecki

Hala Boracza, Hala Lipowska, Rysianka

Cała pętla z Żabnicy na południu Żywca zajmuje prawie 6 godzin ale po drodze mamy aż 3 schroniska i fantastyczne widoki. Po wyjści na Halę Boraczą trasa głównie poprowadzona jest szczytami więc trudność nie jest za duża. Oczywiście możemy wyjść bezpośrednio na Rysiankę i na Halę Lipowską co powinno zająć ciągiem ok 3 godzin. Schroniska oferują zwłaszcza przepyszne ciasta ale również duży otwarty teren z pięknymi widokami na okoliczne szczyty.

w góry z dzieckiem
Hala Boracza
w góry z dzieckiem
Hala Lipowska
w góry z dzieckiem
Rysianka

 

  • Tatry

Dla nas Tatry zawsze były pierwszą miłością, ale zasada była jedna. Wychodzimy bardzo wczesnym rankiem, gdy jeszcze nie ma turystów na szlaku. Wiele razy wyjeżdżaliśmy jeszcze po ciemku na rowerach i z czołówkami pędziliśmy przez Dolinę Chochołowską i śniadanie już na górze. Z Zosią na to niestety nie mogliśmy sobie pozwolić jak również na zdobywanie wysokich szczytów. Udało się do tej pory dotrzeć do wszystkich schronisk tatrzańskich, ale polecamy bardzo zapuścić się wyżej.

 

Czerwone Wierchy

Najważniejsze to dostać się na jedną z pierwszych kolejek wówczas już przed 8 rana jesteśmy na szczycie Kasprowego Wierchu.  Trasa do schroniska na Hali Kondratowej zajmuje 2,5 godziny jednak z dzieckiem musimy wydłużyć na pewno ten czas. Szlak nie jest zbytnio wymagający, ale za to widoki są przepiękne.

tatry z dzieckiem
Czerwone Wierchy

 

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Trasa popularna chociaż niewiele osób decyduje się na wyjście z małym dzieckiem. A szkoda. Samo dojście do schroniska w Dolinie 5 Stawów zajmuje 3 godziny ale widoki i odpoczynek nad jeziorami wynagradzają wszystko. Do tego podążały piękną Doliną Roztoki i możemy podziwiać piękny wodospad Siklawa. Dla naszej Zosi szlak naprawdę był atrakcyjny i z chęcią chciał zobaczyć więcej.

tatry z dzieckiem
Dolina Pięciu Stawów Polskich

 

Dolina Gąsienicowa

Piękna trasa Doliną Jaworzynki lub Boczań. W około 2 godziny jesteśmy już na miejscu. Warto jednak przejść się jeszcze dalej, około 40 minut, nad Czarny Staw Gąsienicowy. Widok piękne na Orlą Perć czy Świnnice i do tego odpoczynek nad brzegiem stawu.

tatry z dzieckiem
Chodząca Zosia to chwile oddechu dla tragarza.

 

  • Sudety

Góry Stołowe

Nasze odkrycie tamtego roku 🙂 Do tej pory tylko chodziliśmy po szlakach Beskidów i Tatr ale Góry Stołowe z dzieckiem są świetnym pomysłem. Trasy bardzo proste ale piękne widokowo. Zwłaszcza polecamy Błędne skały, które tworzą malownicze skalne miasto powstałe z bloków skalnych oraz najwyższy szczyt Szczeliniec Wielki, na która prowadzą długie schody ale sama tras później przebiega płaskim wierzchołkiem wśród labirytu różnorodnych form skalnych.

w góry z dzieckiem
Błędne Skały
w góry z dzieckiem
Szczeliniec Wielki

 

W najbliższym czasie mamy nadzieję, że uda nam się poznać dalsze trasy zwłaszcza w Gorcach, Beskidzie Makowieckim i Niskim oraz Karkonoszach.

Na pewno będzie co wspominać.

Serdecznie Was pozdrawiamy!!!

Pakujcie plecak i w drogę.

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂