Jak ruszyć z miejsca gdy pojawi się dziecko? – zobacz nasz praktyczny poradnik

Zastanawiacie się jak zmieni się Wasze życie kiedy na świecie pojawi się dziecko? Wszystko stanie się nowością i na pewno będziecie czuli się niepewnie w nowej sytuacji. Jest to duża zmiana, a gdzie tu jeszcze myśleć o jakiś wyjazdach.
Jeżeli nie wiecie od czego zacząć, mam nadzieję, że uda mi się Was przekonać, że ograniczenia są tylko w naszej głowie. Wystarczy dobrze się przygotować i świat leży przed nami otworem.
Poniżej znajdziecie nasz praktyczny poradnik jak podróżować z dzieckiem.

 

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

Początek drogi – jak zacząć?

Nareszcie nadszedł ten dzień kiedy jesteście już ze swoim dzieckiem. Uczycie się i radujecie, ale zapewne też macie trudniejsze chwile. Czas biegnie i może powoli przebiegają Wam przez myśl pomysły na zmianę otoczenia.
Niestety konsultowanie Waszych przemyśleń może skończyć się tak:
„A po co będziecie jechali z tak małym dzieckiem?” „Co będzie jadł?’, „Gdzie będzie spał? Przecież lepiej, żeby w swoim łóżku?” „Jeszcze się rozchoruje”.
Mogłabym tak wymieniać jeszcze wiele tych „złotych” rad, ale pamiętajcie nie to jest ważne co inni mówią. Aby zacząć podróżować, nie tylko z dzieckiem, trzeba po prostu tego chcieć.
Jeżeli jesteś domatorem i taki rodzaj wypoczynku odpowiada Tobie. Nie zmuszaj się chociaż i tak polecam chociaż raz spróbować bo podróże mogą uzależnić.
Jeżeli natomiast lubisz być poza domem na dłuższych czy krótszych wyjazdach, w dalekich czy bliskim miejscach, to nie rezygnuj. Dziecko będzie szczęśliwe jak Ty będziesz, ale oczywiście potrzeby naszego małego człowieczka musimy wziąć pod uwagę w pierwszej kolejności.

Kiedy zacząć?

Niestety nie podam Wam tutaj jednej poprawnej odpowiedzi.
W naszym przypadku było całkowicie inaczej niż planowaliśmy przed narodzinami. Przed pojawieniem się naszej małej Zosi staraliśmy się dużo jeździć każdego roku. Głównie wybieraliśmy kierunki azjatyckie w wersji niskobudżetowej. Urodzenie dziecka nie miało za wiele zmienić w moim życie. Taki był plan…, ale w pierwszym roku plan całkowicie został zrewidowany. Problemy z jedzeniem, spaniem i alergią powodowały, że chociaż miałam wielką ochotę aby ruszyć w drogę, musiałam plany przesunąć na później. Uzależnienie jednak w naszym przypadku od podróży powodowało, że myśli powracały. Naszym rozwiązaniem na początku stały się wyjazdy w polskie góry.
Zaczęliśmy delikatnie z wózkiem, a po pierwszym roku nosidło turystyczne spowodowało, iż świat polskich gór stał przed nami otworem. Prawie każdy weekend odkrywaliśmy nowe szlaki i jeździliśmy po Polsce. To spowodowało, iż nadszedł czas na dalsze podróże po Europie i naszą ukochaną Azję, którą Zosia do tej pory wspomina chociaż miała tylko 3 latka.

Próbując odpowiedzieć na wcześniej zadane pytanie: Kiedy jechać? Na naszym przykładzie możesz zobaczyć, że po pierwsze musimy dostosować się do dziecka. Ale patrząc na wiele mam z mojego otoczenia i nie tylko, podróżowanie można rozpocząć już z niemowlakiem. I zapewniam, jeżeli nie macie problemów zdrowotnych, to w tym czasie jest najłatwiej. Dziecko jest blisko rodziców, ma co jeść, gdzie spać i będzie szczęśliwe.

 

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

 

Od czego zacząć?

Pojawienie się nowej osoby w rodzinie wiąże się ze zmianą w codziennym życiu. Pobyt poza domem może wprowadzić pewną niepewność, ale jeżeli zdecydujemy się już na wyjazd to najważniejsze jest przygotowanie. Dzięki temu będziemy czuć się zdecydowanie bardziej komfortowo, a podróż nie okaże się uciążliwa.

Ale co właściwie jest ważne przy planowaniu podróży?

1. Wybór miejsca podróży

Oczywiście zależy od nas, rodziców. Jeżeli nigdy nie byliście w dalekiej Azji to nie sądzę, że będziecie czuli się dobrze z wyborem takiego kraju na początku drogi z Waszym maleństwem.
Spróbujcie zacząć od miejsc sprawdzonych, bliskich bo nie wiecie jeszcze jak może czuć się Wasze dziecko. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to nie rezygnujcie i starajcie się wyruszyć dalej i na dłużej.
Wybór miejsca podróży również uzależniony jest od wieku dziecka. Z niemowlakiem możemy jechać bez myślenia o atrakcjach dla niego, bo po prostu jeszcze jest za małe, ale starsze dziecko potrzebuje również zabawy więc warto o tym wcześniej pomyśleć.
Dodatkowo warto sprawdzić jak wygląda sytuacja na miejscu z dostępem do pieluch, słoiczków, odpowiedniego jedzenia. My jesteśmy na diecie bezglutenowej dlatego często mamy dodatkowy bagaż tylko z jedzeniem dla Zosi.

2. Pogoda

Możecie się zastanawiać jak wybrać się z dzieckiem, kiedy na zewnątrz są upały, pada deszcz albo jest mroźna pogoda.
Oczywiście najważniejsza jest informacja. My zanim wybierzemy kraj do którego chcemy pojechać bardzo dobrze sprawdzamy jaka pogoda może być na miejscu.
Przygotowujemy się dobrze jeżeli chodzi o odpowiednie zestawy ubrań, pamiętamy o kremie przeciwsłonecznym czy na wiatr i mróz. Zawsze mamy coś przeciwdeszczowego bo nawet w lato można porządnie zmoknąć.
Oczywiście na początku ilość ubrań była duża, ale z roku na rok potrafimy spakować się coraz lepiej i wziąć tylko najpotrzebniejsze rzeczy.

3. Transport

a) Samochód

Jedno z najprostszych rozwiązań to podróż własnym samochodem. Możecie spakować wszystko jeżeli to spowoduje, że będziecie czuć się bezpieczniej podczas pierwszych podroży z dzieckiem. Pamiętam nasze pierwsze wyjazdy, gdzie potrafiliśmy zabrać ogromną torbę tylko z ubraniami dla Zosi, do tego było łóżeczko, fotelik do karmienia, wanienka etc. Na szczęście szybko zrozumieliśmy, że może na te parę dni wytrzymamy bez połowy naszego domu.
Samochód daje niezależność i pewnego rodzaju bezpieczeństwo dlatego my podczas podróży po Polsce zawsze nim podróżujemy, ale również lecąc do krajów europejskich decydujemy się na wynajem samochodu na miejscu. Nasze podróże nie są stacjonarne więc przemieszczanie się pomiędzy ciekawymi miejscami bez obawy, że nasza torba musi być małych rozmiarów, jest bardzo przydatne.

Pamiętajmy jednak o paru rzeczach:
– wynajmując samochód nie zapomnijmy o foteliku samochodowym. Sprawdźcie czy jest dostępny w wypożyczalni, w jakiej cenie i jakie są przedziały kilogramowe. Z naszego doświadczenia wiemy, że cena wynajmu fotelika czasami jest bardzo wysoka więc warto poszukać wypożyczalni, która ma go w cenie lub zabrać własny dopłacając za extra bagaż. Zrobiliśmy tak parę razy.

postoje są niezwykle ważne dla małego dziecka jak również niemowlaka. My zatrzymujemy się co 2-3 godziny chociaż przeważnie jest to częściej a bo „mama siku”, „mama jeść” i standardowo „mama ile jeszcze”. Jeżeli czeka Was długa podróż warto ją zorganizować podczas nocy, wówczas macie pewność, ze większości trasy dziecko prześpi.

drzemka dziecka tuż przed podróżą nie jest dobrym rozwiązaniem. My zawsze staraliśmy się wyruszać podczas drzemki Zosi. W końcu potrafiła spać tylko w samochodzie lub wózku.

przekąski są przydatne. Wiem, że lepiej żeby dziecko nie jadło podczas jazdy, ale u nas jest to nie uniknione. Oczywiście mówimy tutaj o większym dziecku, gdzie wiemy, że nie zadławi się jedzeniem. Nasze podróże samochodem zawsze wyglądają podobnie. Chociaż jesteśmy po posiłku, od razu po wejściu do samochodu jest pytanie Zosi „mama, a co masz dla mnie do jedzenia?”. Bez tego chyba byśmy nigdzie nie dojechali.

b) Samolot

Podróż samolotem nie jest taka straszna jak się wydaje. Oczywiście im krótszy lot na pierwszy raz tym lepiej chociaż my preferujemy dłuższe, gdzie możemy lecieć regularnymi liniami, w których oprócz posiłków jest dużo atrakcji i czas mija szybko.
Co zrobić aby przetrwać lot? Przygotować się. Nie zapomnijcie o jedzeniu, przekąskach, wodzie i zabawkach. Odpowiednio spakujcie wcześniej torbę. Dla dzieci nawet do 2 roku życia możemy wnieść na pokład samolotu, własne płynne posiłki czy napoje. Najtrudniej jest podczas startu i lądowania. Postarajcie się zająć dziecko aby usiedziało na miejscu i jadło lub piło. To pomoże przy różnicy ciśnień.

4. Noclegi

Nasze „spanie” trochę zmieniło się w momencie pojawienia się Zosi. Zaczęliśmy patrzeć na jakość miejsc, w których mieliśmy się zatrzymać. Spanie „na dziko’ już nie wchodziło w grę, ale w namiocie już tak. Odpowiednio przygotowani w ciepłe śpiwory, dobry materac podróżowaliśmy po Norwegii z namiotem chociaż temperatura czasami dochodziła do 8 stopni Celsiusa w nocy, a byliśmy latem.
Teraz podróżując wybieramy małe hotele, pokoje w agroturystyce lub apartamenty z własnym aneksem kuchennym. Lubimy niezależność, ale cena ma też tutaj znaczenie.
Podróżując po Polsce zabieramy ze sobą łóżeczko turystyczne dzięki czemu rezerwując na booking.com (klikając w ten link otrzymacie 50 zł zniżki za rezerwacje – link) czy Airbnb (a tutaj 100 zł za pierwszą rezerwację – link) wybieramy pokoje 2 –osobowe. Za granicą śpimy wszyscy na jednym łóżku, więc cena noclegu jest całkiem przyzwoita.

5. Jedzenie

Temat rzeka i nie jesteśmy tutaj dobrym przykładem. Nie będą mogła polecić Wam restauracji czy przyjaznych miejsc dla rodzin bo nie korzystamy z tego często. Obecnie Zosia jest na diecie bezglutenowej, powoli wychodzimy z bezmlecznej. Oczywiście jemy w restauracjach zwłaszcza w Polsce i Azji ale w Europie często sami gotujemy z produktów przywiezionych z Polski.

Jedzenie oczywiście jest uzależnione od dziecka. Do 6 miesiąca nie mamy żadnego problemu, gdyż mleko mamy albo modyfikowane wystarcza naszemu dziecku. W późniejszych miesiącach zawsze możemy zaopatrzyć się w słoiczki a powolne próbowanie poszczególnych składników w duchu BLW również wyjdzie na dobre naszemu dziecku. Jeżeli nie jesteśmy przekonani do jedzenia „na mieście” wybierajcie noclegi z własną kuchnią, wówczas będzie jak w domu.
Więcej o tym jak podróżować ch na diecie bezglutenowej i bezmlecznej znajdziecie TUTAJ

6. Paszport

O tym warto pomyśleć wcześniej, gdyż nie wyrobimy dokumentu od ręki. Pamiętajcie, że sezon przedwakacyjny powoduje, iż kolejki w urzędach będą bardzo długie.

Paszport daje nam możliwość podróżowania po cały świecie. Jest wydawany przez urząd wojewódzki na 5 lat dla dzieci do 13 roku życia.
Dowód osobisty pozwala na podróż tylko w krajach grupy Schengen i wydaje go urząd gminy.

Pamiętajcie aby nie zapomnieć również o kopii paszportu czy dowodu. My zawsze posiadamy przynajmniej dwie w różnych bagażach, bo w sytuacji zgubienia lub kradzieży ksero przyda się w ambasadzie lub konsulacie.

7. Ubezpieczenie

Nie ruszamy się bez dobrego ubezpieczenia zwłaszcza do krajów pozaeuropejskich. Na szczęście do tej pory, po tylu latach jeżdżenia ani razu nie musieliśmy korzystać ale sama świadomość, że w razie problemów wiemy co robić jest bardzo komfortowa. Obecnie podróżując po Europie zawsze mamy ze sobą kartę EKUZ, którą wyrobicie w NFZ-ecie, ale dodatkowe ubezpieczanie również się przyda.

Gdy jedziemy poza Europę ubezpieczenie jest jeszcze bardziej rozbudowane. Odkąd podróżujemy z Zosią wykupujemy również ubezpieczenie od rezygnacji, dzięki któremu w sytuacji losowej jak np.: choroba tuż przed wyjazdem mamy szansę odzyskać wydane pieniądze zwłaszcza za bilety lotnicze, które są głównym wydatkiem podczas podróży np.: do Azji.

8. Apteczka

Jest z nami zawsze, chociaż jak ubezpieczenie do tej pory nie musieliśmy nigdy z niej korzystać.
W apteczce mamy zawsze termometr, witaminę C i D, wapno, sól fizjologiczna, czasem braliśmy nebulizator, coś na biegunkę, elektrolity, probiotyk, coś na oparzenia słoneczne, plastry, wodę utlenioną, lek przeciwgorączkowy.
Dodatkowo zabieram trochę miodu, czosnek więc syrop z cebuli też da się zrobić 🙂
W lato trzeba pomyśleć o komarach więc olejki czy spray również się znajdzie.

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

praktyczny poradnik jak podrozowac z dzieckiem

Co zabrać jeszcze w podróż?

Wszystko co będzie dla Ciebie niezbędne. Oczywiście staraj się ograniczać, ale to przyjdzie z czasem.
Najlepszą organizację wprowadza lista. Zapisz na niej wszystkie potrzebne rzeczy aby nic nie zapomnieć i zacznij parę dni przed podróżą. Dzięki temu będziesz miała czas dopisać coś nowego albo wykreślić.
Z najpotrzebniejszych rzeczy są dokumenty (paszport, ubezpieczenie, książeczka zdrowia), ubrania, kosmetyki (w małych pojemnikach), pieluchy, jedzenie, chusteczki nawilżające, zabawki etc.
Dodatkowo podczas podróży zabieraliśmy wózek, dzięki któremu Zosia mogła spać a my spokojnie zwiedzać. Oczywiście lepiej sprawdzić czy w danym miejscu do którego jedziemy bez problemu możemy jeździć wózkiem. Nasze podróże do Włoch czy Malezji z wózkiem nie należały do super przyjemnych, gdyż większość czasu musieliśmy go nosić po schodach lub przenosić nad brukowaną drogą.
Dlatego zawsze warto mieć przy sobie chustę lub nosidło ergonomiczne oczywiście dostosowane do wieku dziecka. Nasza Zosia niestety nie zaakceptowała ani jednego ani drugiej więc byliśmy zdani tylko na wózek, ale na szczęście po roku nosidło turystyczne w pełni było wykorzystywane i znacznie bardziej staliśmy się mobilni.
Nie możemy zapomnieć o zabawkach. Dla niemowlaka wiele nie potrzeba, ale kilkulatek zanudzi się dość szybko bez różnych rozrywek. Sprawdzają się tutaj książeczki, kolorowanki, ulubione maskotki ale zagadki, piosenki z pewnością umilą czas.
I co gotowi na podróż.

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać bo ograniczenia są tylko w naszej głowie.

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 

Nasze podróżnicze podsumowanie 2018 roku – najlepsze wspomnienia

 Kolejny rok kończy się i lubimy podsumować co się udało a co może nie do końca było po naszej myśli.

A, że piszemy bloga podróżniczego to post będzie oczywiście dotyczył naszego podsumowania podróżniczego.

Dla naszej rodziny był to naprawdę dobry rok. Może w życiu prywatnym nie udało się wszystkiego zrobić ale podróże, które są częścią naszego życia, były częste i bardzo zróżnicowane.

Nasz plan podróżniczy na ten rok zakładał po jednej podróży do Azji, Europy i Polski.

Chociaż jedno z nas pracuje na etacie spędziliśmy w podróży zagranicznej 47 dni i wiele dni w Polsce. Odwiedziliśmy 5 krajów i byliśmy 12 razy w powietrzu. Do tego oczywiście wycisnęliśmy wszystko z naszych weekendów. W całym roku tylko kilka z nich spędziliśmy w domu a reszta była aktywna i bardzo poznawcza.

Najlepsze wspomnienia 2018 roku?
Zobaczcie nasze podróżnicze podsumowanie.

Tegorocznych wspomnień mamy całą masę ale najważniejsze z nich to:

Kazachstan – góry, kaniony i przestrzeń

Kraj, który całkowicie nas oczarował i obecnie plasuje się w pierwszej trójce najlepszych miejsc, które do tej pory odwiedziliśmy.
Oczywiście podróż odbyła się z naszą 4-latką więc wyzwanie było jeszcze większe ale i tak było warto. Podróż była dla nas powrotem do przeszłości, kiedy zaczynaliśmy nasze podróże po Azji ponad 10 lat temu i nie było tłumów turystów,  nie było internetu, a z ludźmi po prostu się rozmawiało.

Do tego cudowna natura. Uwielbiamy góry, przestrzeń i spokój a tam znaleźliśmy tego pod dostatkiem.
Zakochaliśmy się w okolicy miasta Kegen, gdzie wioski schowane pomiędzy góry przyciągały nas jak magnes. Spędziliśmy czas nad licznymi jeziorami (Tuscol, Kandy), w środku kanionów (Księżycowy, Szaryński), nad wydmami czy w górach.

Dla nas ten wyjazd był najlepszym w tym roku a dużo opisów znajdziecie →KAZACHSTAN

Altyn emel śpiewająca wydma kazachstan
Chodzenie po śpiewającej wydmie okazało się nie lada wyzwaniem przy mocno wiejącym wietrze. Śpiewu nie słyszeliśmy- tak mocno wiało 🙂
Kanion szaryńśki z dzieckiem
Autko zostawiamy na krawędzi kanionu a wszystkie niezbędne rzeczy zabieramy ze sobą do Bungalow-ów
Saty Kaindy Kolsai
W dole mieścina Saty. Miejsce wypadowe do jeziora Kaindy i Kolsai.
Góry aktau jak dojechac transport
Piękne góry Aktau w Parku Altyn Emel.

 

Norwegia – fiordy, góry i plaże

To kraj, który odwiedzamy już od paru lat i będzie tak jeszcze długo. Oj cieszymy się, że mamy tam rodzinę 🙂 A Oslo znamy już bardzo dobrze.

W tym roku byliśmy dwa razy i pierwszy raz udało się podróżować podczas lata i zimy. Jak Norwegia to czas spędzamy aktywnie i cały czas na świeżym powietrzu.

Nocleg pod namiotem, wspinaczka na Priekestolen to były nasze plany na to lato i tą wizytę. Udało się, pogoda dopisała a widoki wbijały w ziemię. Do tego zawitaliśmy nad zachodnie wybrzeże na południe od Stavanger. Tam znajdziecie piaszczyste i szerokie plaże.

Zima w Norwegii to całkowicie nowe doznanie dla nas. Dzień jest krótki, pogoda zmienna, ale śniegu w stolicy nie brakuje. Wypoczywamy, jeździmy na sankach, smakujemy specjałów na jarmarku świątecznym ale nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie ruszyli dalej. Jedziemy na południe od Fredrikstad w stronę wysepek parku narodowego Ytre Hvaler. Cóż widoki i pogoda pierwsza klasa.

Więcej o Norwegii znajdziecie TUTAJ

Preikestolen z dzieckiem
Dwugodzinny trekking wynagradza wspaniałym widokami!
oslo co zobaczyć
Targ Bożenarodzeniowy a raczej festiwalowy w Oslo.
ytre hvaler ciekawe miejsca
Ytre Hvaler to park narodowy położony w południowo-wschodniej części Norwegii i Szwecji, który warto zobaczyć…zwłaszcza jesienią lub zimą gdzie natężenie turystyczne jest umiarkowane.
Oslo plaże fiord
W Oslo znajdziemy piękne nabrzeże z kilkoma kamienistymi plażami.

 

Malta – zabytki, plaże i słońce

Nowy kraj na naszej liście. Ruszamy we wrześniu chcąc jeszcze przedłużyć sobie lato. Jest gorąco, ale nie tracimy czasu i zwiedzamy dokładnie wyspy wynajętym samochodem, co samo w sobie już jest wyzwaniem.

Naszym punktem wypadowym jest Sliema ze wspaniałym widokiem na stolicę Valletta. Objeżdżamy wyspę ze wszystkich stron. Płyniemy łódką do jaskiń Blue Grotto, spacerujemy po klifach Diglii, podziwiamy starożytne miasto Mdina czy podziwiamy zachód słońca w nadmorskiej wiosce Marsaxlokk. Do tego odpoczywamy na licznych plażach jak: zatoka św. Piotra, Ramla, Złota zatoka.

Nie omijamy również wyspy Gozo, której surowy krajobraz, zabytki sakralne oraz małe wioseczki urzekły nas. Cały dzień przeznaczamy również na wycieczkę łódką na piękną wysypkę Camino, która słynie z krystalicznej wody w zatoce Blue Lagoon. Nasza mała podróżniczka również musi skorzystać z atrakcji i zabieramy ją do parku Popeye. Niesamowite miejsce stworzone na potrzeby filmu z bajecznymi domkami i licznymi atrakcjami dla dzieci.

Na deser zostawiamy sobie wizytę w najmniejszej stolicy Europy oraz trzech miastach. Valletta jest malutka, ale wygląda jak muzeum. Ilość zabytków jest ogromna. A spacer wzdłuż wąskich uliczek to sama przyjemność.

Malta
Klify Diglii…komentarz zbędny.
Park rozrywki Popeye, warto tam spędzić większa część dnia. Na pewno nie będziemy się nudzić!
Wyspa Camino wraz z plażą Blue Lagoon.
Wyspa Camino wraz z plażą Blue Lagoon.
Valletta blog podróżniczy
Valletta, setki uliczek, dobre jedzenie.

 

Izrael  – wiele religii i mnóstwo historii

Listopad w Polsce nie jest naszym ulubionym miesiącem. Szybka decyzja i uciekamy tam gdzie ciepło. Izrael od dawna był na naszej liście.

Podróż miała charakter bardzo sentymentalny. Dla nas Izrael to kraj bardzo różniący się od tych, które do tej pory widzieliśmy z powodu bardzo zagmatwanej historii. To wszystko spowodowało, że nie była to tylko podróż typowo turystyczna, ale z mocnym zabarwieniem politycznym w tle. Dla naszej Zosi, która jest bardzo dobrze zaznajomiona z historiami ze Starego i Nowego Testamentu wyjazd był bardzo ciekawy. Wszystkie miejsca były dla niej ciekawe i bardzo dopytywała się jaka z tym miejscem wiąże się historia. Bajki z cyklu Historie Biblijne zrobiły swoje 🙂

Po raz kolejny wypożyczyliśmy samochód i rozpoczynając od północy kraju przemierzyliśmy tereny Nazaretu, jeziora Galilejskiego, pięknej Akky i Hajfy. Nie ominęliśmy oczywiście fortecy Masady na południu i wykąpaliśmy się w Morzu Martwym.

Jerozolima najbardziej nam się spodobała. Klimat Starego Miasta, gdzie cztery religie się ścierają jest niesamowity. Ilość zabytków jest ogromna i kilka dni na zwiedzanie to za mało. Wibrujący i nowoczesny Tel Aviw był idelnym zakończeniem wyjazdu.

morze martwe jak dojechać
Morze Martwe, pływanie w kwasie solnym jest tak samo przyjemne jak i niebezpieczne.
Tani nocleg w jerozolimie
Jerozolima, panorama na stare miasto z naszego hostelu.
Twierdza Masada nad Morzem Martwym. Konieczny punkt w programie zwiedzanie i koniecznie wcześnie rano lub przed zamknięciem.
Tel Awiw, to dobre miejsce na odsapnięcie od tłumów i zgiełku ciasnych uliczek Jerozolimy

 

Polska – w domu zawsze najlepiej

Uwielbiamy podróże po Polsce. Z roku na rok odkrywamy coraz więcej. W tym roku ruszyliśmy znów na wschód, który nas już raz oczarował. Udało nam się spędzić długi weekend czerwcowy na Roztoczu. Chodziliśmy, kąpaliśmy się, jeździliśmy na rowerze i pływaliśmy kajakiem.
Był Roztoczański Park Narodowy, Czartowe Pole, Zamość, Susiec, Józefów i Krasnobród. Wypoczęliśmy i aktywnie spędziliśmy te parę dni.

Jadąc po raz kolejny na wschód nareszcie zwiedziliśmy piękne miasto Lublin a udało się to podczas międzynarodowego Festiwalu Sztukmistrzów. Nie zapomnieliśmy o wizycie w naszym ukochanym mieście Sandomierzu. Która to już wizyta? Oj trudno zliczyć.|

Cały dzień zwiedzaliśmy również świętokrzyskie miasteczka jak: Koprzywnica, Klimontów, Opatów oraz niesamowity zamek Ujazd.

W sierpniu po pobycie w Norwegii ruszyliśmy na zachód Polski. Dolny Ślask nadal jest dla nas nieodkrytą kartą ale z roku na rok chcemy spędzać w tym regionie więcej czasu. Teraz nareszcie zobaczyliśmy kościoły pokoju w Jaworze i Świdnicy, zamek Książ i Bolków, przespacerowaliśmy się wzdłuż kolorowych jeziorek w Rudawskim Parku Krajobrazowym oraz w pięknym mieście Świdnica, której starówka mnie całkowicie zachwyciła.

Nie bylibyśmy sobą, bez wizyty w polskich górach. Kolejne szlaki w polskich Beskidach za nami chociaż w tym roku ilość wyjazdów była mniejsza. Zosia rośnie i noszenie jej na plecach przez całą trasę już nie wchodzi w grę. Na szczęście już kilka szlaków prostych pokonała na własnych nogach. Oby tak dalej 🙂

Wycieczki jednodniowe podczas weekendów to nasza codzienność. Atrakcje Górnego Śląska w większości poznaliśmy ale jeszcze parę miejsc warto odwiedzić. Czas aby to spisać.

Wszystkie wpisy z Polski znajdziecie TUTAJ

szumy nad tanwią gdzie jechać roztocze
Jest tyle miejsc w Polsce które zachwycają.
Kajaki na roztoczu są bardzo popularną aktywna forma wypoczynku.
W trasie po Polsce zawsze nas coś zachwyci!
Festiwal sztukmistrzów w Lublinie, na tę imprezę warto zarezerwować cały dzień a nawet dwa!

A jak Wasze tegoroczne wspomnienia? Co najbardziej zapamiętaliście?

Jak zapowiada się rok 2019?

Nic nie planujemy … taki jest plan. Zobaczymy jak będzie.

Ten rok na pewno będzie inny 🙂


Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 

Toskania – praktyczne informacje na podróż z małym dzieckiem

Jeżeli lubicie zwiedzać urokliwe miasteczka i podziwiać piękne widoki razem z małym dzieckiem to polecamy wybrać się na jedną z pierwszych podróży z dzieckiem do Toskanii.

Zebraliśmy dla Was garść praktycznych informacji i wskazówek z naszego tygodniowego pobytu.

Toskania praktyczne informacje

Kiedy najlepiej pojechać?

Toskania położona w środkowej części Włoch jest odwiedzana przez turystów przez cały rok.

My zdecydowaliśmy się na wyjazd w październiku głównie na świetne ceny biletów lotniczych.

Odpowiedź na pytanie, kiedy pojechać głównie zależy od tego czego oczekujemy z naszego wyjazdu. My chcieliśmy uniknąć ogromnego tłumu turystów oraz wysokich temperatur. Październik okazał się miesiącem bardzo dobrym. Ceny noclegów były niższe a tłumów brak. Należy się jednak przygotować, iż może popadać i temperatura również nie jest powyżej 20 stopni.

Toskania praktyczne informacje
Jesienne kolory Toskani

Myślę,  że wiosna oraz jesień to idealny czas kiedy chcemy głównie zwiedzać i nie wydać za dużo.

Jak dostać się na miejsce?

Oczywiście możemy dostać się na miejsce własnym samochodem, ale wiąże się to z długą podróżą, potrzebą dłuższego urlopu a do tego jeżeli podróżujemy z dzieckiem to zwłaszcza musimy wziąć to pod uwagę.

My polecieliśmy linią Wizzair z Katowic do Bolonii. Ceny biletów były dobre. Za naszą trójkę z głownym bagażem zapłaciliśmy około 600 zł. Najważniejsze, że godziny lotu były wyznaczone na wczesne popołudnie.

 Toskania praktyczne informacje


Jak podróżować na miejscu?

Jeżeli podróżujecie sami bez dziecka i decydujecie się na pobyt tylko w dużych miasta to polecam podróż pociągiem. Jest szybko, wygodnie i dostajecie się od razu do centrum miasta.

Jednak jeżeli chcecie być niezależni i podróżujecie z dzieckiem to zdecydowanie polecamy wynajęcie samochodu. Oczywiście z wykupionym pełnym ubezpieczeniem. Dodatkowo pomyślcie zawczasu o foteliku samochodowym. Nasza wypożyczalnia liczyła sobie prawie 600 zł za wynajem na tydzień. Znacznie tańszym rozwiązaniem było dla nas wykupienie dodatkowego bagażu na przelot i zabranie własnego fotelika (140 zł w dwie strony).

Rezerwację na samochód zrobiliśmy jeszcze w Polsce i po przylocie po około 40 minutach odebraliśmy samochód z parkingu pod lotniskiem. Zdecydowaliśmy się na Hertz, gdyż taką wypożyczalnie mogłam wybrać poprzez mój voucher otrzymany z firmy. Jednakże uważajcie zwłaszcza na najtańsze oferty wynajmu i czytajcie uważnie warunki. Często pobierane jest zabezpieczenie na karcie kredytowej w wysokości nawet 1800 Euro, dodatkowi kierowcy są płatni czy umowa zawiera niezrozumiałe dodatkowe warunki ubezpieczenia. Warto również poczytać opinie o wypożyczalniach.

My wypożyczyliśmy jedno z najtańszych samochodów – fiat punto. Chociaż samochód całkiem nowy to słabo toczył się na wzgórza Toskanii. Na trasie mieliśmy oczywiście odcinki płatne autostrad, gdzie na bramkach płaciliśmy odpowiednią kwotę za przejechane kilometry. Jednakże głównie poruszaliśmy się drogami bezpłatnymi o dobrej nawierzchni choć drogi szutrowe oraz wjazd w bagno również zaliczyliśmy.

Toskania praktyczne informacje

Gdzie spać w Toskanii?

Co tu dużo mówić. Włochy są bardzo turystyczne i ilość miejsc noclegowych jest bardzo duża. Nie zmienia to faktu, iż warto rezerwować wcześniej.

Okres poza sezonem jest bardzo dobry, gdyż wybór noclegów jest dość spory i ceny są dużo niższe. Wszystko zależy również od tego gdzie chcemy nocować. Podczas tego wyjazdu chcieliśmy ominąć duże miasta dlatego tez zdecydowaliśmy się wybrać zakwaterowanie tylko w tzw. agriturismo czyli apartamenty w gospodarstwach wiejskich. Zawsze marzyłam o noclegu w typowym domu toskańskim z piaskowej cegły pośród winnic. I bez problemu taki nocleg znaleźliśmy z dala od miasta, ale za to z pięknymi widokami na okoliczne winnice. Ceny około 180 zł za noc za naszą trójkę.

Noclegi rezerwowaliśmy na booking.com ale również polecam nocleg zarezerwowany poprzez portal Airbnb.
Skorzystajcie z linka Airbnb a uzyskacie w prezencie 100 zł.
My mieszkaliśmy w Le Rocche Di Valiano wśród pięknych winnic oraz przy słynnej drodze – sprężyce w Monticchielo.

Nasze apartamenty zawsze miały dużą sypialnie, salon, łazienki, jadalnie i co najważniejsze kuchnie.

Toskania praktyczne informacje

Toskania praktyczne informacje


Co zjeść w Toskanii?

Kuchnie włoską wszyscy znają, więc oczywiście wiemy, czego możemy się spodziewać na miejscu. Oczywiście dania są dużo lepsze niż w „niby” restauracjach włoskich w Polsce, gdzie głównym posiłkiem jest pizza.

W naszym przypadku z powodu diety Zosi wszystkie posiłki przygotowywaliśmy w wynajętych apartamentach stąd tez elementu kuchni był tutaj kluczowy. Zdecydowaliśmy się również wykupić na samolot dodatkowy bagaż w jedną stronę (68zł) i załadować go w pełni jedzeniem na cały tydzień. Nie przejmowaliśmy się wówczas, gdzie nagle kupimy coś bezglutenowego a dodatkowo bezmlecznego na miejscu. Dodatkowo zaoszczędziliśmy dość mocno na jedzeniu. W restauracji minimum 10 Euro należy liczyć na posiłek, którym dość ciężko da się najeść na pół dnia. Oczywiście, gdybyśmy nie byli przymuszeniu do diety również z chęcią jedlibyśmy na mieście, aby nie stać nad garami po całym dniu zwiedzania.

 Toskania praktyczne informacje

Toskania praktyczne informacje


Co zobaczyć w Toskanii?

Oczywiście to kwestia tego, w jakim celu jedziemy i czego oczekujemy. Tym razem podczas naszego wyjazdu chcieliśmy ominąć duże miasta turystyczne jak Bolonia, Florencja, Piza czy Siena, które wiele lat temu udało nam się już odwiedzić. Marzyliśmy zobaczyć słynne pola pokryte winnicami otaczające małe obronne miasteczka oraz płynące wzgórza mieniące się kolorami.

Odkrywamy typową włosko – toskańską prowincję. Połowę czasu przeznaczamy na pobyt i objazd regionu Chianti (Radda in Chianti, , gdzie zielone winnice poprzecinane szutrowymi drogami pokrywają liczne pagórki a pomiędzy nimi wciśnięte małe jak i te większe murowane osady. Zaglądamy również do San Gimignano – nazwanego średniowiecznym Manhattan’em czy warownej Volterry.

Drugą część pobytu przeznaczamy na objazd doliny Val’d Orcia, która jest uznawana za tą autentyczną Toskanię. Tutaj ziemia mieni się kolorami. Czerwony, zielony i brązowy przeplatają się, a pomiędzy nimi pojedyncze drzewa i szutrowe drogi udekorowane cyprysami. Piękna trasa ciągnie się od od Pienzy do Montalcino.

Dodatkowo, gdy mamy więcej czasu zaglądnijmy do Cortony, który góruje nad doliną Val d’Chiana, malutkiego miasteczka Lucignano czy słynnego z wina miasta Montepulciano.

Podążając dalej na południe już tylko jedną godzinę drogi od Montepulciano dzieli nas od pięknego miasta Orvieto w Umbrii, gdzie warto obejrzeć cudowną katedrę. A samo miasto usytuowane jest na wielkiej skale tufowej.

 

Toskania praktyczne informacje
Katedra w Orvieto

Toskania praktyczne informacje
Kaplica w katedrze w Orvieto

Będąc w okolicy nie zapomnijmy o wizycie w umierającym miasteczku Civita di Bagnoregio tuż przy północnej granicy Lazio z regionem Umbrii.  Jest to malutkie i przepięknie położone na wysokiej skale tufowej małe miasteczko, do którego możemy dojść tylko specjalnym mostem. Widok tej osamotnionej osady na skale na długo pozostanie w naszej pamięci.

Toskania praktyczne informacje
Piękne miasteczko Civita di Bagnoregio

Opis poszczególnych miejsc, które odwiedziliśmy znajdziecie pod linka poniżej:

Mówisz Chianti, myślisz wino

 Val d’Orcia to autentyczna Toskania

Toskania i nie tylko

Pytania? Komentarze?

Potrzebujecie więcej informacji? Oczywiście pytajcie w komentarzach. Postaramy się odpowiedzieć na wszystko 🙂

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Jak podróżować z małym dzieckiem na diecie bezglutenowej i beznabiałowej.

 Uwielbiam jedzenie zwłaszcza, gdy moje podniebienie delektuje się nowymi smakami.

Podczas podróży staramy się kosztować lokalnej kuchni, chociaż czasami trudno się przełamać jak serwują ci jakiegoś robala

Mając dziecko oczywiście trzeba przygotować się na pewną zmianę. Nie będziesz serwował dziecku np. każdego dnia konserwy z bułką i pomidorem.

Dieta dziecka w podróży
Najlepsza szarlotka jest w Dolinie Chochołowskiej i tutaj się pojawia problem! Jak dziecku wytłumaczyć że chrupek ryżowy jest smaczniejszy od tego co u nas na talerzu?

 

Kiedy jesteś w Polsce nie jest problemem znalezienie restauracji, ale za granicą w krajach gdzie ceny są znacznie wyższe nie możemy sobie zawsze na to pozwolić a zwłaszcza, gdy mały podróżnik jest wybredny.

Dieta dziecka w podróży
to jeszcze były czasy gdy Zosia jadła gluten…

 

Dieta dziecka w podróży
Kabanos na tatrzańskim szlaku to podstawa…tylko jak znaleźć ten bezglutenowy?

 

A co gdy nasze dziecko jest alergikiem? Kiedy musimy przestrzegać określonej diety?
Sytuacja się komplikuje, ale nie oznacza to, ze musimy z wyjazdu rezygnować.

W naszym przypadku po większych i mniejszych kłopotach zdrowotnych Zosi myślę, że znacznie łatwiej i lepiej nam się obecnie podróżuje. Nie ukrywam, że była to długa droga, o czym wspominaliśmy już we wcześniejszym poście [pi_wiloke_button button_name=”Jak zaczęliśmy podróżowanie z dzieckiem?” contextual=”btn-success” size=”btn-sm” link=”https://byle-na-chwile.pl/czy-latwo-zaczac-podrozowac-z-dzieckiem”]

Zosia obecnie jest na diecie bezglutenowej i beznabiałowej, co powoduje, iż generalnie w czasach, kiedy gluten jest prawie obecny we wszystkich posiłkach jest to duże utrudnienie. Jak z tego wybrnąć?

Gotować samemu.
Niestety muszę przyznać, iż nie jestem mistrzynią kulinarną wręcz trzeba to przyznać gotować dobrze to ja nie umiem 🙂 Oczywiście wzoruje się na specjalistach w tym zakresie jak Mama alergika gotuje, Aga ma smaka ale i tak często wychodzi mi to z marnym skutkiem. Dlatego chyba dobrze, że głównie Łukasz gotuje obiady Zosi 🙂

No dobrze, ale co zrobić podczas wakacji?  Ja tu miałam być na urlopie i odpoczywać a muszę jeszcze przy garach stać .

Co warto wziąć pod uwagę:

Długość pobytu i kraj

W przypadku krótkich wypadów w Polsce wybieramy na obiad restauracje, gdzie możemy zamówić standardowe polskie jadło bez glutenu i nabiału jak np: ziemniaki, mięso i sałatka. Nic się nie stanie jak dwa dni rzędu zje to samo

Dieta dziecka w podróży
Wędrując górskimi szlakami staramy się wybierać te na których znajdziemy schronisko. Tutaj Schronisko na Leskowcu,

Gdy wybieramy się na dłużej np.: w jakiś kraj europejski tutaj sprawa się komplikuje. Nie podróżujemy w wersji z wykupionym jedzeniem w hotelu, bo zwykle jest to opcja droższa, a do tego nie chcemy, żeby Zosia obserwowała jak zajadamy się super posiłkiem a ona musi obejść się smakiem. W Europie omijamy raczej hotele/pokoje na wynajem/pensjonaty, w których nie ma aneksu kuchennego choćby wspólnego dla innych mieszkańców.

W Azji, do której planujemy się wybrać, problem rozwiąże się sam. Posiłków, które zawierają zboża jest bardzo mało a dieta bazuje głównie na ryżu, który bez problemu Zosia może jeść.

Dieta dziecka w podróży
Obiadek w Cortonie- Toskania, Włochy.

 

Termos

Odpowiedni termos to dla nas podstawa. A te, które mamy są niezawodne i potrafią trzymać ciepło przez cały dzień. Obecnie codzienne używamy dwa, do którego przygotowujemy dwudaniowy obiad dla Zosi do przedszkola. Natomiast na wyjazdach w miejscach, gdzie mamy nocleg z aneksem kuchennym, obiad staramy się przygotować z samego rana. Dzięki temu jak idziemy w góry czy zwiedzamy miasto nie obawiamy się, że nie znajdziemy na czas odpowiedniego miejsca i tym samym Zosia będzie głodna. Dzięki termosom podczas dnia cieplutki obiad zawsze czeka na małą. Głównie jest to drugie danie tzw. danie jednogarnkowe czyli coś z niczego 🙂

Własne jedzenie

Przy takiej diecie jak ma Zosia musimy być przygotowani i zaopatrzeni we własny prowiant.

Śniadanie/Kolacja
Nie zapominamy o zabraniu bezglutenowych płatków owsianych, jaglanych. Często zabieramy zmielone ziarna dyni, słonecznika czy sezamu jako dodatek do płatków na śniadanie. Dodatkowo nie zapominamy o chlebie. Jeżeli mamy przed sobą krótki wyjazd to przygotowujemy własny a na długi niestety bazujemy na sklepowym, który nie smakuje jednak wyśmienicie. Na szczęście jajka albo szynkę możemy kupić gdzieś na wyjeździe, więc o to się nie przejmujemy.

Obiad
Produkty na obiad, w większości miejsc, które odwiedzamy są dostępne ale gdy wyjeżdżamy dalej czasami warto wykupić dodatkowy bagaż do którego zapakujemy własne jedzenie. Tutaj najważniejsze dla nas są różne rodzaje kasz, sosy czy makarony bezglutenowe. Podczas naszego ostatniego wyjazdu europejskiego uda nam się sporo zaoszczędzić na miejscu. Niestety musimy się liczyć z tym, że lokalne jedzenie przejdzie nam koło nosa.

Przekąski
Królują u nas owoce zwłaszcza jabłka ale również chrupki kukurydziane są niezastąpione. Zawsze mamy ze sobą rodzynki czy orzechy ziemne. Dodatkowo staram się przygotowywać na krótkie wyjazdy muffiny bezglutenowe chociaż te również nie zawsze mi wychodzą :))

jedzenie dziecka a podróż
A jak nie ma schroniska to musi był ławka. Rusinowa Polana- Tatry.

jedzenie dziecka a podróż
A jak nie ma schroniska czy ławki to dobry jest kamień a na nim coś pod pośladki. Norwegia-Fiordy

Kuchenka gazowa

Podczas podróży gdy nie mamy dostępu do kuchni dobrym rozwiązaniem jest zabranie kucenki gazowej. Na własnym przykładzie polecamy ją zwłaszcza podczas wyjazdu z namiotem. My taką podróż odbyliśmy do Norwegii. Przy tamtejszych cenach stała się niezbędna a my byliśmy całkowicie niezależni gdzie i kiedy chcieliśmy gotować.

Nie ukrywam, iż mamy nadzieję, że Zosia nie będzie wymagała diety przez całe życie. Oczywiście widzimy wiele plusów zdrowotnych takiego sposobu żywienia ale podczas podróży jest to czasami problem.

jedzenie dziecka a podróż
W garnku zupa pomidorowa z przecieru z polskich pomidorów na norweskim skrzydle z kurczaka. Norwegia- gdzieś na trasie.

 

jedzenie dziecka a podróż
Pod namiotem w Norwegii kuchenka była zbawieniem. Jedzenie w sklepach jest koszmarnie drogie a produkty b/glutenowe są jeszcze bardziej koszmarnie drogie! Zresztą, Jajecznica na polskim boczku jest bezkonkurencyjna.

Chociaż to kolejna dość uciążliwa rzecz, jednak nie spowoduje w naszym przypadku, iż zaprzestaniemy jeździć. Może tylko trochę zmodyfikujemy sposób 🙂

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

10 powodów dla których uwielbiamy Azję Południowo –Wschodnią

Kto nas jeszcze nie zna to może nie wie, ale kto nas zna to wie doskonale gdzie najchętniej jeździmy.

Z każdym jesiennym czy zimowym dniem z utęsknieniem wspominamy nasze wyjazdy do krajów Azji Południowo – Wschodniej, które udało nam się już prawie wszystkie zwiedzić. Do państw tego regionu należy Tajlandia, Wietnam, Kambodża, Laos, Birma, Indonezja, Timor Wschodni, Malezję, Singapur, Brunei i Filipiny.

Uwielbiamy te miejsca, a zaczęło się to wraz z naszą pierwszą dwumiesięczną podróżą w te tereny w 2008 roku. W kolejnych latach wybieraliśmy również inne kierunki, ale ten region nadal przyciągał nas jak magnes.

Minęło tyle lat, a każdy dzień tej wyprawy budzi w  nas wspomnienia jakbyśmy tam byli wczoraj. Pamiętam dokładnie smaki i zapachy, kolory i uśmiechy ludzi którzy nas nimi obdarowywali.

Tak… jesteśmy uzależnieni. Uzależnieni od podróżowania a w szczególności do szwendania się po Azji. Chociaż marzy nam się również Ameryka Środkowa i Południowa to i tak planując kolejny wyjazd najpierw sprawdzam bilety w nasze ulubione tereny. W tym roku również nie mogliśmy się oprzeć i ruszamy do Malezji (maj).

Co powoduje, że uwielbiany tam wracać? Dlaczego zawsze polecamy te a nie inne miejsca? Sprawdźcie naszą listę, która nie rzadko była przyczynkiem do określonego wybory destynacji dla naszych znajomych.

1.Egzotyka

Dlaczego w ogóle zastanawiamy się nad wyjazdem na inny kontynent? W Europie raczej wiemy, czego możemy się spodziewać, ale Azja to już zupełnie inna planeta. Kultura Azji jest zupełnie odmienna od naszej i niesłychanie interesująca. Do tego dołóżmy jedzenie, ciekawe zabytki oraz spotkanych na trasie „lokalsów” i mamy mieszankę wręcz wybuchową, jakby to rzekł Kryspin- PETARDA 🙂

Codzienny wczesno-poranny wymarsz mnichów za strawą. Mnisi jedzą dwa posiłki dziennie. Nie posiadają nic poza szatą, parasolem, miski na jedzenie czy najbardziej niezbędnych rzeczy osobistych. Laos Luang Prabang.

„Gardens by the Bay”, futurystyczny kompleks ogrodowy- Singapur.

Damnoen Saduak- Pływający targ niedaleko Bangkoku. Tajlandia

Przedmieścia Hanoi- Vietnam

Spokój i wiele świątyń. Luang Prabang- Laos

2. Jedzenie

Temat rzeka…. Uwielbiamy i jeszcze raz uwielbiamy azjatycką kuchnię. Jest różnorodna, kolorowa i zdrowa. „Streat food” czyli tzw. jedzenie uliczne na targach w Tajlandii czy Wietnamie jest tanie i przepyszne. A jeżeli potrzebujesz jeszcze czegoś bardziej wykwintnego to z pewnością nie zabraknie miejsc, w których dopieścisz swoje podniebienie. Ale co warto zapamiętać, nie każdy kraj może się pochwalić super kuchnią. Chcesz dobrze zjeść i się nie zawieść to jedź do Tajlandii i Wietnamu. Malezja również stoi wysoko w rankingach smakoszy, o czym przekonalismy się ostatnio. Natomiast wielkim przegranym są tutaj Filipiny, gdzie niestety jedzenie w przystępnej cenie jest znacznie gorsze niż w innych krajach tego regionu.

Poczęstunek zorganizowany przez przewodników w trakcie 3-dniowego trekku w dżungli na północ Tajlandii. Po nim prawie wszyscy uczestnicy wyprawy mieli mocno nieprzespaną noc.

Popularne jak pierogi w Polsce-Banana Pancake. Wszędzie w Azji smakują podobnie.

Zdjęcie poglądowe. Vietnam- Hanoi, nie degustowaliśmy.

Hoi Ann- Vietnamskie jedzenie jest przecudowne.

Vietnamskie potrawy c.d.

Nawet nie próbowaliśmy zgadywać co i jak. Gdzieś na trasie z Bangkoku do Ayutthaya.

Owoce morza…?

3. Ludzie

Po co się podróżuje? W naszym przypadku na pewno nie tylko dla zabytków czy cudów natury. To ludzie, których spotykamy na naszej drodze sprawiają, iż znacznie lepiej poznajemy dane miejsce i wyrabiamy sobie zdanie na temat danego kraju. Mieszkańcy tego regionu a zwłaszcza Tajlandii, Laosu, Kambodży i Indonezji sprawiają, że chcemy wracać w te miejsca. Czujemy się tam bezpiecznie a ich otwartość i uśmiech to miód na nasze serce. Po powrocie, kiedy znów musimy wrócić do naszego szaleńczego tempa życia czasami wystarczy spojrzenie na wykonane portrety poznanych osób i jakoś robi się raźniej w sercu.

Bycie tak blisko ludzi którzy z naturą żyją w jak największej harmonii. bardzo oczyszczające! Sulawesi- Indonezja.

Na bosaka, ale z uśmiechem. Gdzieś w Kambodży.

W przerwie na oczekiwaniu na sprawną łódź. Ta którą płynęliśmy nie dała rady. Wysiedliśmy na środku Mekongu – na skałach a lokalsi nie odpuścili sobie aby nas przywitać. Laos

Vietnam- Hoi Ann. Nasze ulubione miasteczko w Azji. Teraz już pewnie pełne głodnych przygód białych i żółtych turystów…warto odwiedzić poza sezonem.

Uwielbiam, fotografować twarze Azji. Vietnam.

Górnik- tragarz siarki, w trakcie krótkiej przerwy przed morderczym wyjściem na kalderę krateru Kawah Ijlen- Indonezja. Wpis o tym miejscu znajdziesz na blogu.

4. Owoce

Kocham jeść a owoce to wręcz ubóstwiam. Ale to, co znajdziesz w Azji to zapewniam, nie smakuje tak samo jak w ogródku Lidla. Dojrzewające w gorącym słońcu tropikalnym owoce są soczyste, słodziutkie i zdrowe– w Lidlu podobno też 🙂 Jeden rodzaj banana z określoną krzywizną-tym się my Europejczycy pochwalić możemy, tam możemy wybierać z pośród kilkunastu rodzai. Do tego słodziutkie, żółciutkie mango, w ciemnofioletowej łupinie mangostany, włochate rambutany, różowe smocze owoce czy śmierdzące duriany i wiele innych.

Poczęstunek w trakcie jednego z wypadów na snurkeling na Filipinach. Upał i orzeźwiające owoce. Super dieta!

Smakowicie kolorowa dekoracja świąteczna na Bali- Indonezja.

Napój kokosowy. Nic nie gasi lepiej pragnienia w trakcie upałów.

5. Plaże

Lepsze określenie to rajskie plaże. Nad Bałtykiem mamy mięciutki piasek, ale w Azji jest mięciusieńki i bieluteńki 🙂 Nie jesteśmy wielkimi fanami plażowania, ale plaże tajlandzkie, filipińskie czy indonezyjskie są wręcz nieziemskie. Woda jest przeźroczysta i turkusowa. Maska i rurka jest obowiązkowa, aby bez problemów podglądać rybki, rafę koralową czy morskie żółwie. Do tego bez problemu możemy wybrać się łódkami czy kajakami na pobliskie wysepki a wieczorami rozkoszować się świeżo złowioną rybą przy blasku zachodzącego słońca. Jak w filmie …

Taki widok mieliśmy z balkonu naszego Hostelu. Filipiny.

Nurkowanie w Azji to fajna przygoda. Cieplutka woda, wspaniała  fauna i flora. Filipiny.

Widok na wulkan Rinjani 3726 n.p.m. Wpis o trekku na tę górę znajdziesz na blogu.

miejska plaża. Vietnam.

Takie plaże tylko w Tajlandii!

Wschód słońca na jednej z plaż w Tajlandii. Nocleg w namiocie a rano takie widoki prosto z namiotu…

6. Zabytki

Są inne niż w Europie i dlatego tak interesujące. Najpiękniejsza jest jednak różnorodność, z którą możemy się w tym regionie spotkać. Liczne religie i kultury sprawiają, iż w każdym kraju a nawet wewnątrz jednego możemy tak wiele doświadczyć. Uwielbiamy świątynie buddyjskie czy hinduskie, które swoim pięknem i czystością wprowadzają pewien spokój i ład.

Znany obrazek z Singapuru. Łódko Hotel i galeria.

Świątynie w Bangkoku.

Angkor Wat- Kambodża.

Angkor Wat ciąg dalszy.

7. Natura

Polskie góry uwielbiamy i spędzamy w nich bardzo dużo czasu. A co mamy w Azji? Ogrom różnorodności. Plaże niebiańskie, dżungla z lasem tropikalnym, górskie rzeki, wspaniałe jeziora i liczne wulkany. Co nas najbardziej zachwyciło? Wspinaczka na wulkan Rijani w Indonezji, tarasy ryżowe na Bali i Filipinach, spływ rzeką Mekong z Tajlandii do Laosu, północe tereny górskie w Laosie, plaże na Filipinach i wiele, wiele innych miejsc, które cały czas sprawią, ze chce tam wracać i zobaczyć jeszcze więcej.

Górska wioska Batad- Filipiny- widoczek z naszego guesthaus-u…Ładnie co?

O wspinaczce na tę górkę poczytacie u nas na blogu. Rinjani- Lombok-Indonezja.

Babki i ciasteczka. Java- Indonezja.

echh ta woda! Filipiny.

Halong Bay- Vietnam. Noc na łodzi i dużo jodu w powietrzu!

„Bartek” w Angkor Wat- Kambodża.

8. Pogoda

W długie jesienne czy zimowe wieczory, gdy ciężko wyjść z domu zawsze myślimy o Azji. Dwie pory roku powodują, że wiemy, kiedy jechać i raczej wiemy, czego możemy się spodziewać. A co mieliśmy do tej pory podczas naszych wyjazdów? Słońce i jeszcze raz słońce. W Azji Południowo – Wschodniej jest ciepło a nawet bardzo ciepło i nawet jak pada to wiem, że po godzinie czy dwóch znów wyjdzie słońce a niebo będzie błękitne.

9. Kolory

Dominują w całym krajobrazie tego regionu. Lasy soczysto zielone, ziemia nawet czarna a woda turkusowa. Uliczne stragany kipą kolorami owoców oraz różnego rodzaju jedzeniem. Mieszkańcy nawet w pracy nie zapominając o kolorowych ubraniach. Do tego uroczystości religijne obywające się w ociekających złotem i srebrem świątyniach również są pełne koloru. To wszystko powoduje, że zdjęcia nawet nie wytrawnego fotografa są na prawdę piękne.

10. Relaks

Kiedy Twoje życie jest podporządkowane wskazówkom to nie zauważasz drobnych spraw, które dzieją się tuż obok ciebie. Jesteś coraz bardziej zestresowany/a a dni wyglądają codziennie podobnie. A w Azji? Poddaj się a nauczysz się luzu. Tam nie ma, co się spieszyć. Nie przyjeżdża autobus? Trudno posiedzisz, ale dzięki temu napewno spędzisz czas na rozmowie z innymi współtowarzyszami podróży.

Leżakowanie na Phi Phi. Tajlandia.

Bez zasięgu, bez neta, bez prądu po 18tej…czegoś więcej potrzeba?

Awaria łodzi na Mekongu. Dobrze że w okolicy były skałki to nogi można było rozprostować w oczekiwaniu na następną łódź. W drodze do laotańskiego Luang Prabang.

echh, Wioska na północy Laosu. bez dróg, bez świateł ani rond. Spędziliśmy tam wigilię, zajadając rybkę z rzeki z ziemniaczkami, popijając ryżową wódką.

tajlandzkie wyspy…



Mam nadzieję, że zainteresowaliśmy Ciebie. Dlatego pakuj plecak i ruszaj w drogę.
Najtrudniej jest zacząć a ograniczenia są tylko w naszej głowie.

A może już byliście? Jakie macie wrażenia?

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

 

Czy łatwo zacząć podróżować z dzieckiem? Nasza historia

Dużo jeździsz? Jesteś aktywną osobą? A co jak się pojawi dziecko?
Czy podróże z dzieckiem są możliwe?

I tutaj słyszysz sprzeczne informacje z różnych stron. Jedni radzą dostosować się do dziecka a drudzy twierdzą, aby nie rezygnować ze swojego stylu życia. A ja radzę rób oba.

Wiadomość o nadejściu Zosi była wspaniałym momentem w moim  życiu, ale jednocześnie wzbudzała obawy, że zmieni się ono znacząco. Wyprzedzając te obawy zaczęłam już w ciąży planować, gdzie i kiedy pojedziemy z małą. W końcu przez ostatnie lata w każdym roku jeździliśmy do Azji, więc nie wyobrażałam sobie, że mogłabym siedzieć w domu. Oczywiście słyszałam dookoła, że wszystko będzie inaczej i już nie będę mogła sobie pozwolić na takie wojaże. Zdawałam sobie z tego sprawę, ale dla mnie była to tylko kwestia zmiany sposobu podróżowania a nie zamknięcia się w domu. Z wypiekami na twarzy czytałam opowieści podróżujących rodziców z dziećmi z Tastaway, Kasai, Weekendowi etc. i wiedziałam, że u nas będzie tak samo dobrze.

W zimnym miesiącu lutym 2014 roku pojawiła się Zosia. Pierwszy tydzień był całkiem przyjemny jak z telewizyjnej reklamy. Spanie, karmienie, czyli codziennie rozterki mamy. Niestety od drugiego tygodnia moje wyobrażenie na temat macierzyństwa zmieniło się znacząco. Zosia płakała i nie spała. Zastanawiałam się i zachodziłam w głowę, co jest nie tak i również sama z nią płakałam. Po miesiącu niestety pojawiła się silna reakcja alergiczna, gdzie żaden lekarz nie mógł ocenić dokładnie, czym jest spowodowana. Nasze wyobrażenia zostały zweryfikowane przez trudną rzeczywistość.

Zosia przez pierwszy rok była bardzo wrażliwa na wszystkie zmiany. Jazda samochodem dłużej niż 5 min była niezłym wyzwaniem. Do tego dochodziło ciągłe karmienie i spanie tylko na dworze. Nie spodziewałam się, że ja do tej pory śpioch będę cieszę się z 3 godzin snu. To wszystko oczywiście powodowało ogromne zmęczenie i nawet depresje, ale chęć wyrwania się z tego marazmu mogły być dla mnie tylko podróże.

Dalsze wyjazdy musieliśmy jednak sobie odpuścić. Remedium na te braki stawało się odkrywanie Polskich nieznanych nam dotąd zakątków.

W wakacje nareszcie byliśmy w Tatrach i Pieninach. Nasze ukochane góry wreszcie były na wyciągnięcie ręki. Zosia w wózku jakoś znosiła nawet dosyć długie trasy. O chuście nie mowy. A my za każdym razem na nowo ładowaliśmy baterie.

podroże z dzieckiem
Z dzieckiem w trasie jest inaczej, odkładamy swoje „chcę” na nasze „chcemy”

Po pierwszym roku sytuacja zaczęła się polepszać. Zosia trochę bardziej się wyciszyła lecz wciąż jedzenie sprawiało problemy.

Zaczęliśmy jeździć w góry już od marca i tak aż do października schodziliśmy z Zosią na plecach Tatry i Beskidy. Książeczka PTTKu szybko zapełniła się pieczątkami a my po pierwszym roku stagnacji poczuliśmy się jakby ktoś wypuścił nas z klatki.

podroże z dzieckiem
Pierwsza wycieczka w Tatry- spacer do Doliny Chochołowskiej. Zosia niespełna półroczna.

podroże z dzieckiem
W następnym roku odwiedzamy już wszystkie tatrzańskie schroniska po stronie polskiej- tutaj Czarny Staw Gąsienicowy.

podroże z dzieckiem
Mamy szczęście, że Zosia z łatwością zasypiała w nosidle- wtedy można było „nadgonić” drogę- Gęsia Szyja.

podroże z dzieckiem
Chodząca Zosia to chwile oddechu dla tragarza.

podroże z dzieckiem
Na szlaku do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów

 

Udały się również pierwsze podróże samolotem. Nareszcie odwiedziliśmy znajomych i rodzinę w Anglii i Norwegii. Zwiedzaliśmy w trochę w inny sposób, ale zachwycaliśmy się miejscami, które do tej pory nie były dla nas interesujące.

Rok 2016 przyniósł duże zmiany. Po raz kolejny musieliśmy zmienić podejście do zwiedzania. Niestety Zosia z powodów zdrowotnych musiała przejść na dietę bezglutenową i bezmleczną. Nie ukrywam, że było to dla nas trudne. Kilka miesięcy zastanawialiśmy się, co się dzieje i dlaczego nasze dziecko nie chce jeść. Metodą prób i błędów doszliśmy chyba do rozwiązania. Kilka miesięcy diety i obecnie nie mamy większych problemów z jej apetytem.

Zmiana nawyków żywieniowych to również zmiana w podróżowaniu, ale to już opiszemy w oddzielnym poście.

Mimo problemów udało się spędzić 2 tygodnie w Norwegii pod namiotem, gdzie czasami w temperatura wynosiła 8 ºC.

podroże z dzieckiem
Poranek w namiocie.

podroże z dzieckiem
Rutyna, codzienne pakowanie i rozpakowywanie „szpeju” na polu namiotowym.

Posty z norweskich fiordów, widzianych z namiotu znajdziesz TUTAJ.

Nie ominęliśmy oczywiście gór, chociaż tym razem nawet zahaczyliśmy o Sudety w Polsce i Czechach. Nasze ulubione trasy znajdziesz TUTAJ

Wisienką na torcie w październiku był wyjazd do Toskanii. Dużo wpisów TUTAJ.

Plany na nowy rok 2017 się tworzą. Nie mamy zamiaru rezygnować, chociaż przy charakterze naszej Zosi rodzina nas podziwia, że jeszcze nam się chce jeździć. Ale gdy podróże to twoja pasja to i tak prędzej czy później wrócisz do niej, bo to bardzo mocne uzależnienie

A więc nie rezygnuj i próbuj do końca, jeśli podróże to ważna część Twojego życia! A podróże z dzieckiem są możliwe.

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

12 pomysłów przez 12 miesięcy na podróż w 2017

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami i jest to taki czas w którym  snujemy pomysły na podróż na następny rok. Uwielbiamy ten moment planowania. Palcem po mapie szukamy nowych miejsc, które chcielibyśmy odwiedzić. Oczywiście unikamy tych, które widzieliśmy i dostosowujemy kierunek podróży do okresu w którym będziemy mieć wolne i do 3 latka, który nie je ani glutenu ani nabiału.

Ale ten post nie o tym, co chcemy zobaczyć a o tym co możemy Wam polecić w danym miesiącu roku, na nieco dłuższy aniżeli tygodniowy wypad.

Do rzeczy!

Przesyłamy Wam 12 pomysłów na podróż przez kolejne 12 miesięcy. Wszystkie miejsca są przez nas sprawdzone i przywołują miłe wspomnienia. Oczywiście jest to subiektywna lista i jeśli macie inne pomysły, to śmiało! Komentarze mile widziane.

1. Tajlandia – styczeń

Tajlandia to dla nas serce Azji Południowo- Wschodniej. Zazwyczaj od niej zaczyna się przygodę z Azją. Dobra komunikacja, kilkanaście różnych uśmiechów na twarzach Tajów a każdy o innym znaczeniu. Relatywnie tani kraj z bardzo dobrą kuchnią. Dzika północ gdzie aż prosi o odwiedzenie wiosek zamieszkanych przez liczne plemiona oraz wzięcie udziału w niewymagającym trekking-u po prawdziwej dżungli. A południe kraju? To rozjaśnione światłem złotego piasku odbijającego się w turkusowej wodzie doznania. Miejskie oblicze Tajlandii to tętniąca życiem stolica Bangkok, która z różnych powodów przyciąga turystów z całego świata.  Nieźle jak na pierwsze spotkanie z Azją.

Wpisy o Tajlandii

pomysły na podróż
Uroki dzikiego trekkingu. Północ Tajlandii

2. Wietnam – luty

Miejsce coraz chętniej odwiedzane i nic dziwnego, bo ma wiele do zaoferowania. Zwiedzanie z północy na południe albo w kierunku przeciwnym dostarcza niezłych wrażeń. Północ warto odwiedzić zwłaszcza dla zatoki Halong Bay oraz miejscowości Sapa usytuowanej w górach i otoczonej polami ryżowymi. Centralna część, to piękne kolonialne miasto Hoi An. Natomiast południe wraz z metropolią Ho Chi Minh pokazuje czym w naszym potocznym języku jest „niezły Sajgon” Na dokładkę przepyszne jedzenie- chyba najlepsze w tej części Azji- sprawi, że jeszcze bardziej polubimy ten kraj

pomysły na podróż
Chyba najczęściej fotografowany „rybak” w miejscowości Hoi Ann, Vietnam

3. Maroko – marzec

Pierwszy kraj pozaeuropejski, który odwiedziliśmy i nadal znajduje się bardzo wysoko na naszej liście. Potrzebujesz egzotyki a nie chcesz wyjeżdżać za daleko i wydać za dużo? Maroko to świetny wybór. Pobyt na pustyni, czy nad oceanem oraz wizyta na tradycyjnych targach miejskich w medinach naprawdę robi wrażenie. Do tego podróżowanie jest bardzo proste a kraj sam w sobie jest przyjaźnie nastawiony do turystów.

pomysły na podróż
Pustynne klimaty, Maroko

4. Filipiny – kwiecień

Byłeś już większości krajów Azji Południowo–Wschodniej? Jeżeli tak, to warto teraz wybrać się jeszcze dalej. Chociaż kraj sam w sobie nie posiada wiele interesujących zabytków architektonicznych i do tego kuchnia pozostawia wiele do życzenia względem innych krajów azjatyckich to i tak można zakosztować pociągającej egzotyki. Filipiny to kraj wyspiarski, co powoduje, że rajskich plaż mamy do wyboru, do koloru. A więc nie zapomnij wziąć maski czy rurki do podziwiania pięknych raf. Dodatkowo zobacz na północy głównej wyspy Luzon Banaue i Batad, gdzie pola ryżowe ciągną się aż po horyzont.

Wpisy o Filipinach

pomysły na podróż
Uroki przemieszczania się na Filipinach

5. Gruzja – maj

Gruzja teraz jest już na wyciągnięcie ręki. Nawet za 300 zł możemy tanimi liniami lotniczymi dostać się do tego jakże przyjaznego dla nas kraju. Na miejscu dla tych, co lubią góry jest atrakcji cała masa. Trekking pod Kazbegiem czy Swanetia to tzw. must have! Widok ośnieżonych górskich szczytów, spływających po nich wodospadów oraz soczyście zielonej trawy, na której wylegują się konie i krowy na długo pozostaje w pamięci. Nie zapomnijmy również o samych Gruzinach, którzy swoją gościnnością potrafią zakłopotać w pozytywnym znaczeniu niejednego turystę.

pomysły na podróż
Trekking pod bazę wypadową na Kazbeg. Gruzja

6. Indonezja – czerwiec

Na obecną chwilę dla nas numer jeden ze wszystkich odwiedzonych krajów. Różnorodność kultur, religii i krajobrazów, jaką zobaczyliśmy na miejscu zaskoczyła wielce. Znajdziemy tutaj wszystko, co chcielibyśmy doświadczyć podczas podróży jak: niesamowite religie i wierzenia (Tana Toraja na Sulawesi); krajobraz wulkaniczny (Jawa i wulkan Bromo, Kawah Ijen); rajskie wyspy (Gili przy wybrzeżu Lomboku); wyspę tropikalną wraz z egzotyką (Bali); górskie wspinaczki (wulkan Rijani) etc.

Wpisy o Indonezji

pomysły na podróż
Kobieta pracująca przy uprawie ryżu Indonezja, Sulawesi

7. Norwegia – lipiec

Kraj tak blisko Polski, ale nadal nie najpopularniejszy. Zdajemy sobie sprawię, ze jest tam drogo, ale jeżeli zdecydujemy się podróżować pod namiotem i przywieźć sporą część jedzenie z Polski to wyjazd może okazać się tańszy niż pobyt na południu Europy. W zamian mamy takie widoki, iż ciężko będzie znaleźć nam porównanie z innym krajem europejskim. Krajobrazy przypominają mi Nową Zelandię przedstawianą w fabularnej serii o Hobbitach. Lodowce, fiordy mocno wdzierające się w ląd i piękne góry to znak rozpoznawczy Norwegii, a do tego wszystko świetnie przygotowane pod turystów i na wyciągniecie ręki.

Wpisy o Norwegii

pomysły na podróż
Norweskie Fiordy-Naerfjord.Widoczki Widoczki.

8. Wielka Brytania (Kornwalia) – sierpień

Miejsce, które darzymy wielkim sentymentem. Ponad miesiąc spędziliśmy w namiocie w mieście Newquay. Kornwalia to strome klify, liczne zatoczki i średniowieczne zamki a krajobraz górski tego najbardziej wysuniętego na południowy zachód fragment Wielkiej Brytanii został wpisany na listę UNESCO. Warto zobaczyć Land’s End, Lizard Point, ogród botaniczny Eden Project, wyspa St Michael’s Mount, Newquay, St Ives etc.

pomysły na podróż w 2017
Klif i plaża w miejscowości Newquay (Niuki)

9. Zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych – wrzesień

Parki, parki i jeszcze raz parki narodowe. Piękne i na pewno warte zwiedzenia. Polecamy pojechać pętlą od Los Angeles, Las Vegas, Kanion Kolorado, Monument Valley, Capitol Reef, Bryce Canyon, Death Valley, Sequoia, Yosemite, San Francisco. Na miejscu wystarczy tylko wypożyczyć samochód i całkowicie niezależnie podróżować śpiąc w namiocie.

pomysły na podróż
Punkt widokowy w Dolinie Śmierci (Kalifornia)- wschód słońca.

10. Włochy (Toskania) – październik

Nasze odkrycie tego roku-Włochy.  Podróż do Toskanii zmieniła nasze wcześniejsze niemiłe wspomnienia z przed 10 lat, gdy objeżdżaliśmy pociągami ten kraj od północy aż po Sycylię. Obraz winnic ciągnących się po horyzont i niewysokich gór mieniących się w słońcu kolorami oraz drogi szutrowe otoczone cyprysami pozostaje w naszej pamięci. Wiejski spokój i krajobrazy pozwolą każdemu na prawdziwy reset.

Wpisy o Włoszech

pomysły na podróż
Powszechny widok w Toskanii

11. Indie (Rajastan) – listopad

Indie budzą skrajne emocje. Niektórzy zakochują się od pierwszej wizyty inni tego spotkania nie nazywają miłością. Jeżeli byłeś w innych krajach azjatyckich to warto zasmakować chociaż małą cześć tego zjawiska jakim są Indie . Kuchnia jest ciekawa i warto próbować wszystkiego. Podróżowanie pociągami może być przygodą samą w sobie, gdzie najlepiej uda nam się poznać lokalsów jak i samych siebie. Radżastan to najbardziej kolorowy region Indii, gdzie władali maharadżowie. Ogromna liczba fortyfikacji, wyróżnia się na tle zatłoczonej, kolorowej miejskiej zabudowy.Miejsca w Radżastanie, które warto odwiedzić to: Jaipur – rózowe miasto, Udajpur – białe miasto, Jodhpur – błękitne miasto, Jaisalmer – złote miasto.

Wpisy o Indiach

pomysły na podróż
Indie, Jodhpur- bajkowe miasto.

12. Laos – grudzień

Kraj, który najbardziej będzie kojarzył nam się z tą prawdziwą Azją. Czas płynie tutaj znacznie wolniej . Widok buddyjskiego mnicha staje się nieodzownym obrazem. Luang Prabang, które jest najpiękniejszym miastem Laosu przyciąga licznymi świątyniami oraz klasztorami. Płynąca przez miasto rzeka Mekong pozwala dostać się odległych wiosek, gdzie życie płynie odrębnym torem a my mamy możliwość być tego częścią choć na chwilę.

Wpisy o Laosie

pomysły na podróż
Ten wzrok nas odprowadzał po rzece Mekong- Laos

Co wymyślimy na ten rok…warto te marzenia zacząć realizować już dzisiaj 🙂

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂