Nasze podróżnicze podsumowanie 2018 roku – najlepsze wspomnienia

 Kolejny rok kończy się i lubimy podsumować co się udało a co może nie do końca było po naszej myśli.

A, że piszemy bloga podróżniczego to post będzie oczywiście dotyczył naszego podsumowania podróżniczego.

Dla naszej rodziny był to naprawdę dobry rok. Może w życiu prywatnym nie udało się wszystkiego zrobić ale podróże, które są częścią naszego życia, były częste i bardzo zróżnicowane.

Nasz plan podróżniczy na ten rok zakładał po jednej podróży do Azji, Europy i Polski.

Chociaż jedno z nas pracuje na etacie spędziliśmy w podróży zagranicznej 47 dni i wiele dni w Polsce. Odwiedziliśmy 5 krajów i byliśmy 12 razy w powietrzu. Do tego oczywiście wycisnęliśmy wszystko z naszych weekendów. W całym roku tylko kilka z nich spędziliśmy w domu a reszta była aktywna i bardzo poznawcza.

Najlepsze wspomnienia 2018 roku?
Zobaczcie nasze podróżnicze podsumowanie.

Tegorocznych wspomnień mamy całą masę ale najważniejsze z nich to:

Kazachstan – góry, kaniony i przestrzeń

Kraj, który całkowicie nas oczarował i obecnie plasuje się w pierwszej trójce najlepszych miejsc, które do tej pory odwiedziliśmy.
Oczywiście podróż odbyła się z naszą 4-latką więc wyzwanie było jeszcze większe ale i tak było warto. Podróż była dla nas powrotem do przeszłości, kiedy zaczynaliśmy nasze podróże po Azji ponad 10 lat temu i nie było tłumów turystów,  nie było internetu, a z ludźmi po prostu się rozmawiało.

Do tego cudowna natura. Uwielbiamy góry, przestrzeń i spokój a tam znaleźliśmy tego pod dostatkiem.
Zakochaliśmy się w okolicy miasta Kegen, gdzie wioski schowane pomiędzy góry przyciągały nas jak magnes. Spędziliśmy czas nad licznymi jeziorami (Tuscol, Kandy), w środku kanionów (Księżycowy, Szaryński), nad wydmami czy w górach.

Dla nas ten wyjazd był najlepszym w tym roku a dużo opisów znajdziecie →KAZACHSTAN

Altyn emel śpiewająca wydma kazachstan
Chodzenie po śpiewającej wydmie okazało się nie lada wyzwaniem przy mocno wiejącym wietrze. Śpiewu nie słyszeliśmy- tak mocno wiało 🙂
Kanion szaryńśki z dzieckiem
Autko zostawiamy na krawędzi kanionu a wszystkie niezbędne rzeczy zabieramy ze sobą do Bungalow-ów
Saty Kaindy Kolsai
W dole mieścina Saty. Miejsce wypadowe do jeziora Kaindy i Kolsai.
Góry aktau jak dojechac transport
Piękne góry Aktau w Parku Altyn Emel.

 

Norwegia – fiordy, góry i plaże

To kraj, który odwiedzamy już od paru lat i będzie tak jeszcze długo. Oj cieszymy się, że mamy tam rodzinę 🙂 A Oslo znamy już bardzo dobrze.

W tym roku byliśmy dwa razy i pierwszy raz udało się podróżować podczas lata i zimy. Jak Norwegia to czas spędzamy aktywnie i cały czas na świeżym powietrzu.

Nocleg pod namiotem, wspinaczka na Priekestolen to były nasze plany na to lato i tą wizytę. Udało się, pogoda dopisała a widoki wbijały w ziemię. Do tego zawitaliśmy nad zachodnie wybrzeże na południe od Stavanger. Tam znajdziecie piaszczyste i szerokie plaże.

Zima w Norwegii to całkowicie nowe doznanie dla nas. Dzień jest krótki, pogoda zmienna, ale śniegu w stolicy nie brakuje. Wypoczywamy, jeździmy na sankach, smakujemy specjałów na jarmarku świątecznym ale nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie ruszyli dalej. Jedziemy na południe od Fredrikstad w stronę wysepek parku narodowego Ytre Hvaler. Cóż widoki i pogoda pierwsza klasa.

Więcej o Norwegii znajdziecie TUTAJ

Preikestolen z dzieckiem
Dwugodzinny trekking wynagradza wspaniałym widokami!
oslo co zobaczyć
Targ Bożenarodzeniowy a raczej festiwalowy w Oslo.
ytre hvaler ciekawe miejsca
Ytre Hvaler to park narodowy położony w południowo-wschodniej części Norwegii i Szwecji, który warto zobaczyć…zwłaszcza jesienią lub zimą gdzie natężenie turystyczne jest umiarkowane.
Oslo plaże fiord
W Oslo znajdziemy piękne nabrzeże z kilkoma kamienistymi plażami.

 

Malta – zabytki, plaże i słońce

Nowy kraj na naszej liście. Ruszamy we wrześniu chcąc jeszcze przedłużyć sobie lato. Jest gorąco, ale nie tracimy czasu i zwiedzamy dokładnie wyspy wynajętym samochodem, co samo w sobie już jest wyzwaniem.

Naszym punktem wypadowym jest Sliema ze wspaniałym widokiem na stolicę Valletta. Objeżdżamy wyspę ze wszystkich stron. Płyniemy łódką do jaskiń Blue Grotto, spacerujemy po klifach Diglii, podziwiamy starożytne miasto Mdina czy podziwiamy zachód słońca w nadmorskiej wiosce Marsaxlokk. Do tego odpoczywamy na licznych plażach jak: zatoka św. Piotra, Ramla, Złota zatoka.

Nie omijamy również wyspy Gozo, której surowy krajobraz, zabytki sakralne oraz małe wioseczki urzekły nas. Cały dzień przeznaczamy również na wycieczkę łódką na piękną wysypkę Camino, która słynie z krystalicznej wody w zatoce Blue Lagoon. Nasza mała podróżniczka również musi skorzystać z atrakcji i zabieramy ją do parku Popeye. Niesamowite miejsce stworzone na potrzeby filmu z bajecznymi domkami i licznymi atrakcjami dla dzieci.

Na deser zostawiamy sobie wizytę w najmniejszej stolicy Europy oraz trzech miastach. Valletta jest malutka, ale wygląda jak muzeum. Ilość zabytków jest ogromna. A spacer wzdłuż wąskich uliczek to sama przyjemność.

Malta
Klify Diglii…komentarz zbędny.
Park rozrywki Popeye, warto tam spędzić większa część dnia. Na pewno nie będziemy się nudzić!
Wyspa Camino wraz z plażą Blue Lagoon.
Wyspa Camino wraz z plażą Blue Lagoon.
Valletta blog podróżniczy
Valletta, setki uliczek, dobre jedzenie.

 

Izrael  – wiele religii i mnóstwo historii

Listopad w Polsce nie jest naszym ulubionym miesiącem. Szybka decyzja i uciekamy tam gdzie ciepło. Izrael od dawna był na naszej liście.

Podróż miała charakter bardzo sentymentalny. Dla nas Izrael to kraj bardzo różniący się od tych, które do tej pory widzieliśmy z powodu bardzo zagmatwanej historii. To wszystko spowodowało, że nie była to tylko podróż typowo turystyczna, ale z mocnym zabarwieniem politycznym w tle. Dla naszej Zosi, która jest bardzo dobrze zaznajomiona z historiami ze Starego i Nowego Testamentu wyjazd był bardzo ciekawy. Wszystkie miejsca były dla niej ciekawe i bardzo dopytywała się jaka z tym miejscem wiąże się historia. Bajki z cyklu Historie Biblijne zrobiły swoje 🙂

Po raz kolejny wypożyczyliśmy samochód i rozpoczynając od północy kraju przemierzyliśmy tereny Nazaretu, jeziora Galilejskiego, pięknej Akky i Hajfy. Nie ominęliśmy oczywiście fortecy Masady na południu i wykąpaliśmy się w Morzu Martwym.

Jerozolima najbardziej nam się spodobała. Klimat Starego Miasta, gdzie cztery religie się ścierają jest niesamowity. Ilość zabytków jest ogromna i kilka dni na zwiedzanie to za mało. Wibrujący i nowoczesny Tel Aviw był idelnym zakończeniem wyjazdu.

morze martwe jak dojechać
Morze Martwe, pływanie w kwasie solnym jest tak samo przyjemne jak i niebezpieczne.
Tani nocleg w jerozolimie
Jerozolima, panorama na stare miasto z naszego hostelu.
Twierdza Masada nad Morzem Martwym. Konieczny punkt w programie zwiedzanie i koniecznie wcześnie rano lub przed zamknięciem.
Tel Awiw, to dobre miejsce na odsapnięcie od tłumów i zgiełku ciasnych uliczek Jerozolimy

 

Polska – w domu zawsze najlepiej

Uwielbiamy podróże po Polsce. Z roku na rok odkrywamy coraz więcej. W tym roku ruszyliśmy znów na wschód, który nas już raz oczarował. Udało nam się spędzić długi weekend czerwcowy na Roztoczu. Chodziliśmy, kąpaliśmy się, jeździliśmy na rowerze i pływaliśmy kajakiem.
Był Roztoczański Park Narodowy, Czartowe Pole, Zamość, Susiec, Józefów i Krasnobród. Wypoczęliśmy i aktywnie spędziliśmy te parę dni.

Jadąc po raz kolejny na wschód nareszcie zwiedziliśmy piękne miasto Lublin a udało się to podczas międzynarodowego Festiwalu Sztukmistrzów. Nie zapomnieliśmy o wizycie w naszym ukochanym mieście Sandomierzu. Która to już wizyta? Oj trudno zliczyć.|

Cały dzień zwiedzaliśmy również świętokrzyskie miasteczka jak: Koprzywnica, Klimontów, Opatów oraz niesamowity zamek Ujazd.

W sierpniu po pobycie w Norwegii ruszyliśmy na zachód Polski. Dolny Ślask nadal jest dla nas nieodkrytą kartą ale z roku na rok chcemy spędzać w tym regionie więcej czasu. Teraz nareszcie zobaczyliśmy kościoły pokoju w Jaworze i Świdnicy, zamek Książ i Bolków, przespacerowaliśmy się wzdłuż kolorowych jeziorek w Rudawskim Parku Krajobrazowym oraz w pięknym mieście Świdnica, której starówka mnie całkowicie zachwyciła.

Nie bylibyśmy sobą, bez wizyty w polskich górach. Kolejne szlaki w polskich Beskidach za nami chociaż w tym roku ilość wyjazdów była mniejsza. Zosia rośnie i noszenie jej na plecach przez całą trasę już nie wchodzi w grę. Na szczęście już kilka szlaków prostych pokonała na własnych nogach. Oby tak dalej 🙂

Wycieczki jednodniowe podczas weekendów to nasza codzienność. Atrakcje Górnego Śląska w większości poznaliśmy ale jeszcze parę miejsc warto odwiedzić. Czas aby to spisać.

Wszystkie wpisy z Polski znajdziecie TUTAJ

szumy nad tanwią gdzie jechać roztocze
Jest tyle miejsc w Polsce które zachwycają.
Kajaki na roztoczu są bardzo popularną aktywna forma wypoczynku.
W trasie po Polsce zawsze nas coś zachwyci!
Festiwal sztukmistrzów w Lublinie, na tę imprezę warto zarezerwować cały dzień a nawet dwa!

A jak Wasze tegoroczne wspomnienia? Co najbardziej zapamiętaliście?

Jak zapowiada się rok 2019?

Nic nie planujemy … taki jest plan. Zobaczymy jak będzie.

Ten rok na pewno będzie inny 🙂


Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 

Park Altyn Emel w Kazachstanie – Śpiewająca Wydma i góry Aktau

 Zastanawiając się nad wyjazdem do Kazachstanu przed oczami pojawiały mi się tylko obrazy ciągnącego się po horyzont stepu oraz stolicy Astany wybudowanej praktycznie od zera właśnie na stepie. Góry raczej kojarzyły mi się tylko z sąsiednim Kirgistanem.

Zgłębiając temat jednak doszliśmy do wniosku, iż tereny w tzw. obwodzie ałmatańskim są niezwykle ciekawe. Wydmy, jeziora i kaniony. Oczywiście step też zobaczymy, ale otoczony pięknymi górami.
Plan na Kazachstan mieliśmy wstępnie ustalony, ale wiedzieliśmy, iż w trasie wszystko możemy zmienić.

Na pierwszy punkt obraliśmy sobie park Ałtyn Emel, który jest jedną z głównych atrakcji w Kazachstanie.
Park powstał w 1996 roku i od 2002 roku jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Teren parku to obszary pustynne, półpustynne i stepowe, ale otoczony górami oraz doliną rzeki Ili i jeziorem Kapszagaj. Ilość opadów w ciągu roku nie jest duża.

Droga do Altyn Emel

Nie czekając już następnego dnia po przylocie, gdy wszystkie formalności związane z wynajmem samochodu, zakupem kuchenki, gazu i zrobieniem zakupów zostały dokonane, ruszyliśmy przed siebie.
Przedzieranie się przez Ałmaty nie było najprzyjemniejsze, ale to już w oddzielnym poście. Po wyjeździe z miasta czekała nas jazda dość dobrą autostradą z trzema pasami. Ruch nie za duży więc trochę monotonnie ale bardzo przyjemnie pokonujemy kolejne kilometry. Pierwszy postój zrobiliśmy w okolicy tamy na jeziorze Kapszagaj. A samo miasto o tej samej nazwie to takie azjatyckie Las Vegas. Miasto uciech i hazardu, gdzie kolejne kasyna wyrastają jak grzyby po deszczu. Mała uwaga- przejeżdżając przez to cudo kiczu warto zwolnić, pewnikiem będzie że znad horyzontu pojawi się w najmniej oczekiwanej chwili milicjant który z chęcią wlepi nam mandat za prędkość czy brudny samochód.
Dalej podążamy autostradą A3 do miejscowości Saryozek, później dobra droga powoli się kończy ale widoki stają się coraz lepsze. Przejeżdżamy przez przełęcz górską i kierując się w stronę wioski Basshi (Kalinino) teren stepowo – górski otacza nas ze wszystkich stron.

Altyn Emel
Okolice Basshi, miejsce wypadowe do parku Altyn Emel.

 

Park Altyn Emel – Śpiewająca Wydma

W Basshi jesteśmy już późnym popołudniem, ale wszystkie formalności związane z wjazdem do parku następnego dnia, udaje nam się załatwić. Bilety do parku zakupimy w domu strażników. Próbujemy znaleźć jakiś nocleg w wiosce, ale oprócz hotelu i domu do wynajęcia za siedzibą strażników nikt więcej nam nie poleca.

Altyn Emel
Dzieciaki w miejscowości Basshi

Następnego dnia wyruszamy już o 7 rano. Turystów jest dosłownie kilku, ale i tak wolimy być na miejscu jak najszybciej. Kierujemy się na południe od wioski Basshi i po kilkunastu metrach dojeżdżamy do znaku, który pokazuje w którym kierunku należy udać się do „Śpiewającej Wydmy” albo Gór Aktau.
Zaczynamy od wydmy, bo trasa krótsza chociaż to i tak około 50 km. Zanim wjedziemy do parku dojeżdżamy jeszcze do kolejnego punktu kontroli. Obowiązkowo nasze bilety są sprawdzane przez strażnika i jeżeli wszystko pasuje szlaban zostaje podniesiony (nie ma możliwości ominąć szlabanu bez obecności strażnika- to tak dla ciekawskich).

Śpiewające wydmy altyn emel
Punkt kontrolny przed wjazdem na trasę do śpiewających wydm.

A przed nami piasek, step i żwir. Trasa to żwirowo – szutrowa droga z licznymi koleinami. Na początku jechaliśmy bardzo wolno, ale zdecydowanie lepiej prowadziło się pojazd z prędkością 60-70 km/h. Samochód po prostu prawie frunął 🙂 Taka prędkość pozwala mu w miarę komfortowo sunąć po poprzecznych szczelinach.

Altyn Emel
Przed nami 50 km ciężkiej szutrowej drogi

Po drodze kolejny szlaban, gdzie pani z malutkim dzieckiem, mieszka pośrodku niczego. Odbijamy w stronę kamieni ustawionych jak miniatura Stonehange pośrodku pustkowia i wracamy na główną trasę. Po około 30 minutach przed naszymi oczyma ukazuje się ogromna wydma w pięknym żółtym kolorze. W rzeczywistości są to dwie wydmy o wysokości 120 m i 150 m.

Altyn Emel
W oddali nasz cel.

Na miejscu okazuje się, że wiatr nie pozwala nam wyjść na najwyższą wydmę. Czujemy się jak podczas burzy piaskowej, ale nic z tego idziemy na niższą tuż obok i widoki z niej są równie pięknie. Na szczęście biegi i zjazd na tyłku z góry jest zaliczony.
Nie udaje nam się usłyszeć charakterystycznego „śpiewu” czy „dudnienia” wydmy, bo  wiatr jest za silny. Odgłosy, które można jednak usłyszeć trwają nawet do kilku minut i są spowodowane tarciem drobinek piasku o siebie. Samo wyjście na wydmę może zająć nawet 40 minut lub więcej, ale na pewno warto.

https://www.facebook.com/bylenachwile/videos/2025572410809359/

Altyn Emel
Altyn Emel

Altyn Emel
Altyn Emel
Altyn Emel

Park Altyn Emel – Góry Aktau

Wracamy z wydmy do wioski Basshi, aby zatankować na głównej trasie. Czeka nas ponad 160 km więc bak musi być pełny. Kierujemy się na południu mijając dwie małe wioski. Na końcu ostatniej Aktobe prosimy o pomoc miejscowych, bo dróg jest wiele. Podążamy dalej prosto i po parunastu metrach znajdujemy znak. Dopiero wtedy jesteśmy pewni, że jedziemy w dobrym kierunku.

góry Aktau
Którą drogą za wioską? Ta najbardziej po prawej

80 km w góry Aktau (zwane Białymi) po szutrowej drodze to spory dystans. Droga nam się dłuży, ale po około trzech godzinach docieramy. Na małym „parkingu” z kilkoma wiatami jesteśmy sami. Najpierw gotujemy obiad i z pełnymi brzuchami wchodzimy w góry, kierując się drogą pośrodku kanionu. Kiedy zwęża się coraz bardziej wychodzimy z niego i gładko pofałdowanymi grzbietami spacerujemy po kolorowych zboczach. Góry są piękne. Mają piaskową strukturę przekładaną białymi kryształkami. Kolory pastelowe jak czerwony, pomarańczowy, żółty i oczywiście biały mienią się w słońcu. Na miejscu spędzamy dwie godziny a w drodze powrotnej skręcamy w stronę wzgórza Katutau. Ale uprzedzam droga jest jeszcze gorsza i trzeba zdecydowanie zwolnić, bo kamienie są w wielu miejscach. Na miejscu zobaczymy skały wulkaniczne w kolorze purpurowym. Nie robi to już aż takiego wrażenia jak góry Aktau, ale warto samemu się przekonać.

góry Aktau

góry Aktau


góry Aktau
góry Aktau
góry Aktau
góry Aktau    góry Aktau

góry Aktau
góry Aktau
góry Aktau
góry Aktau

góry Aktau
góry Aktau

góry Aktau
Widok z góry

góry Aktau

góry Aktau

Park Altyn Emel – kurchany Besshatyr i Terekty petroglify

Początkowo nie mieliśmy w planach zwiedzić ostatniej trasy w parku Altyn Emel, ale czas się znalazł i zdecydowaliśmy się wyruszyć z Almaty na jeden dzień w stronę rzeki Ile oraz do parku Altyn Emel.
Najpierw jedziemy w stronę rzeki Ile, która jest piękna i od Kapszagaj do petroglifów Tamgały Tas jest 40 km. Mapy google poprowadziły nas między polami a później droga niestety schodziła mocno w dół z licznymi kamieniami. Pasażerowie osobówki, która podążała za nami nie zdecydowali się zjechać. Na szczęście później znaleźliśmy inna trasę bo chyba bym tego nie przeżyła 🙂
Przy samych petroglifach odbywał się obóz wspinaczkowy. Okoliczne górki mają fajne trasy skałkowe. Petroglify, które znajdujemy to tylko obrazki buddyjskie wykonane w XVII w. oraz rysunki naskalne wykonane na potrzeby filmu „Nomad” Po drugiej stronie dostrzegamy również specjalnie stworzoną fortecę na potrzeby filmu. Rzeczywiście wygląda to niesamowicie.

rzeka Ile
rzeka Ile
rzeka Ile
forteca z filmu „Nomad”

rzeka Ile
rzeka Ile

Wracamy w stronę Kapszagaj i odbijamy na północ do Shengeldy. Na miejscu sporo czasu nam zajęło, aby dowiedzieć się dokładnie w którym kierunku mamy jechać. Mieszkańcy z okolicznej wioski też nie mieli o tym pojęcia. Trasa nie jest bardzo turystyczna. Po drodze spotkaliśmy tylko kilka osób.
Czy polecamy? My nie, pamiętam jak żałowaliśmy, ale nie dojechaliśmy do samych kurchanów Besshatyr (około 30 ziemnych kopców-grobowców z epoki żelaza) tylko do petroglifów. Cała trasa od Shengeldy to 80 km. Nie wjedziemy do parku bez opłaty za wstęp uiszczonej w Almaty lub Basshi. My o tym nie wiedzieliśmy. Strażnik widząc że jesteśmy z dzieckiem i byliśmy o 16 zlitował się nad nami i wraz z nami pojechał do petroglifów. Od momentu zjazdu z trasy, 10 km pokonuje się w max 10-20 km/h. Droga najeżona jest kamieniami a na miejscu kilka wyrytych w skale zwierząt z epoki brązu i żelaza i to tyle.

Altyn Emel
Brama wjazdowa do petroglifów.

Altyn Emel
Altyn Emel
Altyn Emel


Informacje praktyczne:

zezwolenie do parku plus bilet załatwiamy w wiosce Basshi lub Ałmaty – 1012 KZT/ os., 200 KZT/ samochód7
hotel w Basshi – 10 000 KZT (2-os pokój ze wspólną łazienką), 12 000 KZT (2-os pokój z łazienką)
dom za siedzibą strażników – 10 000 KZt (2-os pokój ze wspólną łazienką)
obiad w hotelu – 1000 KZT

strona parku Altyn Emel https://altyn-emel.kz/en/

Więcej informacji praktycznych znajdziecie TUTAJ oraz TUTAJ.

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Kazachstan – jak wypożyczyć samochód? – informacje praktyczne

Mam nadzieję, że we wcześniejszym wpisie znaleźliście wszystkie najistotniejsze informacje praktyczne, które zdecydowanie pomogą Wam w organizacji  wyjazdu na własną rękę do Kazachstanu.
Pozostała tylko jedna kwestia – dotycząca wynajmu samochodu. Już wspominaliśmy, iż podróżowanie autostopem czy lokalnym transportem jest możliwe jednakże w naszym przypadku nie dałoby nam takiej niezależności. Dodatkowo podróżowaliśmy z dzieckiem więc zmienia to nasze podejście.
Wynajmowaliśmy do tej pory samochód tylko w Europie więc doświadczenia poza naszym kontynentem nie mamy.

A temat nie jest prosty głównie z kilku powodów.

1. Ruch zwłaszcza w Ałmaty jest ogromny. Jazda wymaga wprawy. Cały czas się zastanawiamy w jaki sposób kierowcy otrzymali tam prawo jazdy. Nie używają kierunkowskazów, zatrzymają się w każdym miejscu, wyprzedzają na trzeciego, nie znoszą wpuszczać innych i tak dalej.
Jazda w Ałmaty wymaga wprawy i nie należy do najłatwiejszych. Liczne kolizje są na porządku dziennym. Oczywiście automatyczna skrzynia biegów może początkowo niewprawnego kierowcy nieco deprymować. Łukaszowi po kilku godzinach jazdy udało się nie szukać lewarka zmiany biegów czy zostawić lewą nogę w spokoju.

kazachstan wynajem samochodu
Ruch drogowy w Ałmaty.


2. Drogi
poza tzw. głównymi szlakami są w opłakanym stanie. Jak mamy zwykłą szutrówkę to jeszcze nie jest źle, ale przeważnie droga usiana jest dziurami, koleinami i to naprawdę sporymi. Do tego jeżeli chcemy zwiedzić np.; góry Aktau czy jezioro Tuzcol samochód z napędem 4×4 jest obowiązkowy. Weźcie również pod uwagę że w sezonie wiosennym czy po ulewnych deszczach należy być ostrożnym wjeżdżając do kanionów czy na piaszczyste dróżki.

 

Trasa ponad 2000 m. n.p.m. Widoki wspaniałe ale drogi pozostawiają wiele do życzenia.

kazachstan wynajem samochodu
Czasami jesteśmy zmuszeni jechać korytem rzeki. Bez auta 4/4 nie mielibyśmy szans.


3. Kontrole policji
zwłaszcza w mieście, ale też na uczęszczanych trasach są bardzo częste. Słyszeliśmy wiele historii, które zawsze kończyły się daniem łapówki. My na szczęście tego nie przeżyliśmy. Tylko raz na tamie przy Kapszagaj, gdzie standardowe są sprawdzane wybrane samochody, zostaliśmy zatrzymani. Policjant wyłapywał wynajęte brudne auta. Co nie jest trudne bo rejestracje z wypożyczalni mają żółte rejestracje. Nasze auto było ubłocone, ale standardowo, jak po przejechaniu po kilku głębokich kałużach. Chwila niepewności i zostaliśmy puszczeni wolno. Zapewne brak komunikacji w języku rosyjskim, zniechęcił kontrolera.
Ograniczenia w mieście to 50 km/h. Poza miastem do 90 i drogi szybkiego ruchu to 11o km/h. Jeśli na trasie szybkiego ruchu macie nagle ograniczenie do 60- 70 km/h to możecie być pewni, że za zakrętem stoją. Jeśli jedziecie trasą przez miasto, pomimo że jest odgrodzone od drogi barierkami to zwolnijcie do 50 km/h. Nie wiemy w jaki sposób policjanci dokonują pomiaru bo suszarek nie widzieliśmy, ale nie przeszkadzało im to w zatrzymywaniu szybciej jadących pojazdów.

 

kazachstan wynajem samochodu

kazachstan wynajem samochodu
kazachstan wynajem samochodu


4. Cena
– wynajem samochodu 4×4 nie należy do taniej przyjemności. Do tego liczba wypożyczalni jest mała. Głównie są to lokalne firmy, których strony dostępne są tylko w języku rosyjskim. Oprócz tego warunki umowy zawierają dodatkowo punkty.

kazachstan wynajem samochodu
Tankowanie…

kazachstan wynajem samochodu
Szutrowe drogi…po mocnym deszczu należy być bardzo ostrożnym!

 

Gdy zdecydujecie się na wynajem samochodu zdecydowanie polecamy samochód 4×4. Automatyczna skrzynia biegów na niektórych trasach zdecydowanie również pomoże. I oczywiście podróż samemu bez kierowcy, gdyż to my decydujemy gdzie jedziemy i na jak długo zostajemy.

Jeśli nie uda nam się potwierdzić autka na nasz urlop można spróbować złapać kierowcę na lotnisku. Dniówka takiej usługi to koszt nieco powyżej wynajęcia samego auta z wypożyczalni. Oczywiście dobrym zwyczajem jest zapraszanie na posiłek oraz nocleg naszego kierowcy. Niestety są to zazwyczaj wygodne auta osobowe nieprzystosowane do jazdy ekstremalnej, nie dojedziemy z takim kierowcą w mniej dostępne miejsca. Nie liczcie również na to że kierowca mówi cokolwiek po angielsku.

Nasze najgorsze drogi to:
Altyn Emel – góry Aktau – 80 km w jedną stronę; śpiewająca wydma – 40 km w jedną stronę, droga gruntowa, koleiny i czasami kamienie
jezioro Kandy – najtrudniejsza; przejazd przez rzekę, dziury, ogromne kałuże i trasa 12 km pokonana w około godzinę
jezioro Tuzcol – szutrowa droga z koleinami i dziurami
solna rzeka – oj było tam błoto i to niezłe- trudności nawigacyjne
petroglify Tamgaly w Altyn Emel – 10 km koszmaru, prędkość 5 km/h. Nie zdecydowaliśmy się jechać dalej. Za daleko, ciężko z informacja jak tam trafić a widoki nie do końca takie jakie byśmy po tak ciężkiej trasie oczekiwali.

tatnie

kazachstan wynajem samochodu
Moment który zmroził nasze serca- ostatnie metry na trasie do jeziora Kandy.

kazachstan wynajem samochodu
Trasa do „solnej rzeki”- po deszczu nie do przejechania.

kazachstan wynajem samochodu
Trasa do jeziora Tuzcol – szutrowa droga z koleinami i dziurami, osobówka da radę!

kazachstan wynajem samochodu
Męcząca trasa do gór Aktau

Gdzie i za ile wynająć samochód?

Jak wspominałam Kazachstan dopiero się rozwija turystycznie. Nie znajdziemy na tą chwilę na miejscu aż tak wielu międzynarodowych wypożyczalni jak Hertz czy Avis. Wyszukiwarki typu rentalcars.com działają ale ceny też są wysokie.
My korzystaliśmy z oferty Vladex (strona w języku rosyjskim). Kontakt mailowy głównie z Nickiem – pracownikiem firmy jest bardzo sprawny i co najważniejsze po angielsku.

Szukając wypożyczalni należy wziąć pod uwagę:

1. Termin wyjazdu – oczywiście w wakacje cena jest wyższa i ilość dostępnych samochodów zmniejsza się w trybie ekspresowym. Zajmijcie się tym z wyprzedzeniem bo samochodów zwłaszcza 4×4 nie jest za dużo. Spotkaliśmy Polaków, którym wszyscy odmówili i musieli skorzystać z oferty z kierowcą to dość mocno nadszarpnęło ich budżetem.

2. Limit kilometrów – wiele wypożyczalni obsługuje tylko w Almaty, nie pozwalając wyjechać więcej niż 30 km za miasto. Nasza wypożyczalnia oferowała limit 300 km na dzień czyli 4200 km za cały pobyt. Zrobiliśmy ponad 2500 km.

3. Warunki umowy – oczywiście musicie mieć w cenie pełnie ubezpieczenie, wiedzieć o dodatkowych kosztach.

4. Forma płatności – najczęściej w gotówce. Odbierając samochód na lotnisku warto dogadać się aby płatność dokonać w mieście z powodu niekorzystnego kursu wymiany walut na lotnisku. Dzięki temu nie stracicie na początku jeszcze więcej pieniędzy.

WAŻNE!!! Nie zapomnijcie o wyrobieniu międzynarodowego prawa jazdy międzynarodowe prawo jazdy Czas oczekiwania to około 2-3 tygodni. Wybieramy opcję Wiedeńską (min. dla Kazachstanu oraz Kirgistanu)

Pomocna może być nawigacja na system android oraz OIS o nazwie SYGIC. Działa offline, i większość tras czy dróżek jest na niej widoczna. Mapy krajów zapisujemy w pamięci telefonu. Jest gratis!!!

Coś co może nam umilić podróż w niedostępnych miejscach to muzyka w samochodzie, niestety poza miastem ciężko złapać jakąkolwiek stację. A jak już coś gra to chińska propaganda. Warto więc zabrać muzę na mp3 czy małe głośniczki podłączone do telefonu z naszą muzyką. No i nie zapomnijcie przejściówek z zapalniczki w samochodzie na wasz kabel, który podłączycie do telefonu! Power banki też bardzo się przydadzą!

 

Ceny za wynajem w naszej wypożyczalni to:

Samochód osobowy – 12 000 KZT za dzień
Samochód 4×4 – 17 000 KZT za dzień
Dojazd do lotniska – 5 000 KZT
Zezwolenie na wyjazd do Kirgistanu – 50 000 KZT
Kaucja – 50 000 KZT
Myjnia – 1500 KZT za osobówkę, 3000 KZT za 4×4

Ceny wysokie dla pary, ale jeśli zbierzecie się w cztery osoby to zawsze jest taniej chociaż niektóre odcinki lepiej pokonywać bez nadmiernego balastu 🙂

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Kazachstan – czy warto jechać? informacje praktyczne – gdzie, jak i za ile

Czy Kazachstan jest dobrym kierunkiem na wyjazd?

Takie pytanie zadawaliśmy sobie pod koniec roku kiedy szara, brzydka zima skutecznie powodowała, iż tylko marzenia o kolejnym wyjeździe trzymały nas „przy życiu”.
A dlaczego właśnie tam? Pierwszym impulsem były bilety lotnicze „czytaj” ich cena. Ale również świadomość Azji Centralnej, do której wcześniej już chcieliśmy pojechać. Ilość załatwień, ceny wiz w tamtym momencie nas odstraszyła i wybraliśmy jeszcze mało popularną Gruzję i Armenię.
Szukając informacji o kraju, głównie za zagranicznych blogach, coraz bardziej przekonywaliśmy się, że chyba nam się tam spodoba.
Uwielbiamy góry, a tam było ich pod dostatkiem. Kochamy przestrzeń i spokój, a tam można było słyszeć swoje myśli (jak Zosia nie zaczęła mówić :). Najlepiej się czujemy w naturze, a tam piękny krajobraz aż przytłacza.

Czy więc jest to miejsce dla każdego? Oczywiście, że nie. Nie będziesz spał w hotelach czy jadł w wykwintnych restauracjach poza Ałmatami, nie poimprezujesz w klubach, nie zobaczysz wspaniałej architektury i groma zabytków, nie odpoczniesz na lazurowych plażach.
To po co tam jechać?
Dla natury, która jest przepiękna.

kazachstan informacje praktyczne

kazachstan informacje praktyczne

kazachstan informacje praktyczne

Kazachstan informacje praktyczne

Jak zorganizować taki wyjazd? Podpowiemy Wam w kilku punktach.

Kazachstan jest ogromnym krajem, 8,5 razy większym od Polski i w dwa tygodnie mogliśmy zwiedzić tylko jego ułamek.

Większość spotkanych turystów skupiła się na zwiedzaniu okolic Ałmaty w tydzień. My jednak proponujemy Wam trasę na 2 tygodnie. Dzięki temu zobaczycie i przeżyjecie znacznie więcej.

Kiedy jechać do Kazachstanu?

Myślę, że zależy od tego czego oczekujemy.
Większość osób wybiera nasze lato, jednakże my wiemy, że nie byłaby dla nas ta pora roku idealna. Temperatury wówczas dochodzą do 40 stopni Celsjusza. Będąc w Kanionie Szaryńskim i Księżycowym mieliśmy pod 30 stopni i było naprawdę aż za gorąco.
Ale jeżeli decydujemy się spędzać czas w wysokich górach to termin w miesiącach letnich jest jak najbardziej odpowiedni.

Nasz wyjazd odbywał się na przełomie kwietnia i maja. Pogoda udała nam się wspaniale. Chociaż kwiecień i maj to podobno najbardziej deszczowe miesiące. Nie ukrywam, że bardzo się tego obawialiśmy dlatego byliśmy przygotowani na 4 pory roku i można przyznać, że wszystkie trochę doświadczyliśmy. Temperatury oscylowały pomiędzy 7 a 30 stopni Celsjusza. Tylko dwa razy nam padało. Raz w nocy i raz po południu już na końcu wyjazdu.

Jesienią kolory na pewno się zmieniają i wyjazd też ma swój urok ale zdecydowanie robi się chłodniej, a w górach śnieg również może już się pojawić.

Zimą jest naprawdę zimno. Ale jeżeli jesteśmy fanami narciarstwa i lubimy poznawać nowe ośrodki narciarskie to niedaleko Ałmaty można dobrze poszusować na nartach.

Co zobaczyć w Kazachstanie?

Wspominałam, że Kazachstan jest ogromnym krajem, jednakże w większości pokryty stepami, na których nie ma nic.
Kraj dopiero raczkuje w infrastrukturze turystycznej, ale z pewnością z roku na rok będzie miał więcej turystów i tym samym będzie lepiej przygotowany. Na tą chwilę liczba turystów indywidualnych jest mała i nie spotkaliśmy ich za wielu podczas całego naszego pobytu.
Podróżni decydują się głównie na odwiedzenie południa kraju a zwłaszcza regionu na wschód od miasta Ałmaty.

Tak również my zdecydowaliśmy. Czy polecamy? Oczywiście.

Teren jest piękny. Znajdziemy jeziora, góry, kaniony, doliny, wydmy, stepy i oczywiście ludzi.

Po krótkim pobycie w Ałmaty ruszyliśmy do Parku Narodowego Altyn Emel, gdzie podczas dwóch dni zobaczyliśmy tzw. Śpiewające wydmy i góry Aktau. Później ruszyliśmy w stronę Kanionu Szaryńskiego i Księżycowego. W miejscowości Kegen, który w ogóle nie było w naszych planach spędziliśmy aż trzy noce zachwyceni okolicznymi terenami. Ruszaliśmy następnie w kierunku miejscowości Saty, gdzie oprócz zobaczenia jeziora Kandy włóczyliśmy się po okolicznych górach. Na koniec poznaliśmy piękne jeziora Bartogay, Issyk i Big Almaty oraz cieszyliśmy się ze śniegu na prawie 3500 m n.p.m.

kazachstan informacje praktyczne
miejsca, które odwiedziliśmy

kazachstan informacje praktyczne
Śpiewająca Wydma

kazachstan informacje praktyczne
góry Aktau

kazachstan informacje praktyczne
Kanion Szaryński

kazachstan informacje praktyczne
jezioro Kandy

Kazachstan informacje praktyczne
jezioro Tuzcol

Kazachstan informacje praktyczne

Jak dostać się na miejsce?

Drogą lądową, ale to raczej dla tych co jadą na długą wyprawę lub tradycyjnie samolotem.
Najtańszych opcji mamy kilka.
Bezpośredni lot z Warszawy do Astany naszą linią LOT i później 20 h pociąg albo lokalny przelot do Ałmaty. Cena w promocji była nawet 700 zł/os.
Bezpośredni lot z Kijowa do Astany ukraińskimi liniami również w promocji za około 800 zł.
Lot z przesiadką z Warszawy do Ałmaty rosyjskimi liniami Aeroflot w promocji za 1300 zł/os., który właśnie my wybraliśmy.

Od 2017 roku wizy dla Polski już nie obowiązują co zdecydowanie spowodowało, iż kraj staje się bardziej atrakcyjny dla turystów.

Jak podróżować po Kazachstanie?

Nie wypowiadamy się na temat podróży autostopem czy lokalnym transportem, gdyż nie korzystaliśmy z tego podczas wyjazdu. Jednakże spotkani nieliczni na trasie Polacy poinformowali nas, że się oczywiście da, chociaż marszrutki dojeżdżają tylko do niektórych miejsc a autostop jest płatny. Wielu Kazachów korzysta z takiej formy podwózki często z powodu brak innych możliwości.
Myślę, że jednak najtrudniej podczas takiego wyjazdu jest dostanie się w miejsca takie jak Kanion Szaryński, jezioro Tuzkol czy inne, do który mieszkańcy normalnie nie jadą. Wówczas pozostaje złapać stopa tylko z innymi turystami, którzy jadą tam samochodem lub też opłacić „lokalsów” albo skorzystać ze zorganizowanego wyjazdu z agencji w Ałmaty.

My podróżowaliśmy wynajętym samochodem Renault Duster 4×4 (nie Dacia tylko Renault:) i bardzo jesteśmy zadowoleni.
Temat wynajmu samochodu jest dosyć obszerny dlatego kolejny post dotyczy tego.

Kazachstan informacje praktyczne
mega ruch na trasie 🙂

kazachstan informacje praktyczne
samochód 4×4 jest niezastąpiony w takim terenie

Gdzie spać?

Temat dla nas zawsze brany pod uwagę na samym końcu.
Podczas naszych wyjazdów poza Europę nigdy nie rezerwowaliśmy noclegu z wyprzedzeniem na cały pobyt.
Czasami zdarza nam się znaleźć coś wcześniej na pierwszą noc poprzez booking lub Airbnb.

Pod tym linkiem otrzymasz 50zł zniżki na rezerwację na booking.com a tutaj 110 zł na pierwszą rezerwację w Airbnb.com.

W Kazachstanie jednakże oprócz Ałmaty w miejscach, w których spaliśmy nie było możliwości rezerwacji on-line.
Ceny wahają się w przeliczeniu od nawet 15 zł za łóżko w pokoju wieloosobowym w hostelu w Ałamaty do … i tutaj w zależności co kto szuka.
My średnio za cały pobyt płaciliśmy po około 85 zł za pokój.

A gdzie dokładnie spaliśmy?
Ałamaty – hotel Astana – 8500 KZT/ ładny i duży pokój z prywatną łazienką plus śniadanie (ale szału nie ma 🙂
Altyn Emel – hotel Altyn Emel, pokoje za domem strażników – 10 000 KZT za pokój ze wspólną łazienką
Kanion Szaryński – bungalowy w kanionie – 14 000 KZT prysznic podczas naszego pobytu niesprawny
Kegen– hotel Kegen (zapewniam, że słowo hotel użyte dość niefortunnie) – 7000 tenge za pokój, prysznic wspólny
Saty – pokój wynajmowany u pani – 10 000 KZT

Czy są inne możliwości?
Oczywiście, chyba jedna z najprostszych to własny namiot. Zdecydowanie polecam podczas ciepłych miesięcy ale nasze poranki były niezwykle „rześkie” więc odpuściliśmy.

kazachstan informacje praktyczne
„wysokiej klasy”hotel Kegen

kazachstan informacje praktyczne
pokój w hotelu Kegen

Kazachstan informacje praktyczne
bungalow w Kanionie Szaryńskim

Przykładowe ceny

W Kazachstanie obowiązuje waluty tenge (KZT) z bardzo prostym dla nas przelicznikiem.

100 KZT = 1,07 zł (kwiecień 2018)
Woda – 150 KZT
Chleb – 150-250 KZT
Obiad w taniej restauracji – od 650 – 1000 KZT
Benzyna 95 – 179 KZT
Jajka (10 szt) – 300 KZT
Pomidory – 700 KZT/kg
Masło – 200 KZT
Ser wędzony – 450 KZT
Mleko – 250 KZT
Cola – 250 KZT

Gdzie i co jedliśmy?

Śniadania przygotowywaliśmy sami. Produkty takie jak chleb (Zosia miała swój bezglutenowy), ser biały, ser wędzony, warzywa, jajka kupowaliśmy w malutkich sklepikach każdego dnia. Obiady często przygotowywaliśmy sami wjeżdżając po prostu na jakieś pole i gotując na kuchence gazowej zakupionej w Ałmaty. Zawsze towarzyszył nam piękny widok.
Oczywiście codzienne też jedliśmy w malutkich restauracyjkach lub też jak we wsi Saty stołowaliśmy się u naszej gospodyni.

Kazachstan informacje praktyczne
manti, ziemniaki, tolet, surówki i kurczak

Kazachstan informacje praktyczne

Kazachstan informacje praktyczne
obiad w terenie smakuje najlepiej

Ile kosztował nas dwutygodniowy pobyt?

Podróż z małym dzieckiem to już trochę inny wymiar. Dlatego też nasze wydatki relatywnie się zwiększają.
Główny wydatek podczas tego wyjazdu to oczywiście przelot samolotem, ale również wynajem samochodu chociaż po długich przemyśleniach wspólnie uważamy, że była to najlepsza opcja.
Przejdźmy do konkretów i wydatków za naszą trójkę.

Samolot – 3879 zł (1293 zł/os)
Samochód – 2560 zł (szczegóły w następnym poście)
Benzyna – 425 zł
Noclegi – 1225 zł
Jedzenie – 673 zł
Pamiątki – 110 zł
Wstępy/atrakcje – 258 zł
Całość: 9130 zł (3043 zł/os)

W kolejnych postach pokażemy perełki południowo-wschodniego Kazachstanu. Będzie dużo zdjęć również z drona.

Zostańcie z nami….

P.S. Ktoś już chętny na wyjazd? 🙂

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂