Toskania – praktyczne informacje na podróż z małym dzieckiem

Jeżeli lubicie zwiedzać urokliwe miasteczka i podziwiać piękne widoki razem z małym dzieckiem to polecamy wybrać się na jedną z pierwszych podróży z dzieckiem do Toskanii.

Zebraliśmy dla Was garść praktycznych informacji i wskazówek z naszego tygodniowego pobytu.

Toskania praktyczne informacje

Kiedy najlepiej pojechać?

Toskania położona w środkowej części Włoch jest odwiedzana przez turystów przez cały rok.

My zdecydowaliśmy się na wyjazd w październiku głównie na świetne ceny biletów lotniczych.

Odpowiedź na pytanie, kiedy pojechać głównie zależy od tego czego oczekujemy z naszego wyjazdu. My chcieliśmy uniknąć ogromnego tłumu turystów oraz wysokich temperatur. Październik okazał się miesiącem bardzo dobrym. Ceny noclegów były niższe a tłumów brak. Należy się jednak przygotować, iż może popadać i temperatura również nie jest powyżej 20 stopni.

Toskania praktyczne informacje
Jesienne kolory Toskani

Myślę,  że wiosna oraz jesień to idealny czas kiedy chcemy głównie zwiedzać i nie wydać za dużo.

Jak dostać się na miejsce?

Oczywiście możemy dostać się na miejsce własnym samochodem, ale wiąże się to z długą podróżą, potrzebą dłuższego urlopu a do tego jeżeli podróżujemy z dzieckiem to zwłaszcza musimy wziąć to pod uwagę.

My polecieliśmy linią Wizzair z Katowic do Bolonii. Ceny biletów były dobre. Za naszą trójkę z głownym bagażem zapłaciliśmy około 600 zł. Najważniejsze, że godziny lotu były wyznaczone na wczesne popołudnie.

 Toskania praktyczne informacje


Jak podróżować na miejscu?

Jeżeli podróżujecie sami bez dziecka i decydujecie się na pobyt tylko w dużych miasta to polecam podróż pociągiem. Jest szybko, wygodnie i dostajecie się od razu do centrum miasta.

Jednak jeżeli chcecie być niezależni i podróżujecie z dzieckiem to zdecydowanie polecamy wynajęcie samochodu. Oczywiście z wykupionym pełnym ubezpieczeniem. Dodatkowo pomyślcie zawczasu o foteliku samochodowym. Nasza wypożyczalnia liczyła sobie prawie 600 zł za wynajem na tydzień. Znacznie tańszym rozwiązaniem było dla nas wykupienie dodatkowego bagażu na przelot i zabranie własnego fotelika (140 zł w dwie strony).

Rezerwację na samochód zrobiliśmy jeszcze w Polsce i po przylocie po około 40 minutach odebraliśmy samochód z parkingu pod lotniskiem. Zdecydowaliśmy się na Hertz, gdyż taką wypożyczalnie mogłam wybrać poprzez mój voucher otrzymany z firmy. Jednakże uważajcie zwłaszcza na najtańsze oferty wynajmu i czytajcie uważnie warunki. Często pobierane jest zabezpieczenie na karcie kredytowej w wysokości nawet 1800 Euro, dodatkowi kierowcy są płatni czy umowa zawiera niezrozumiałe dodatkowe warunki ubezpieczenia. Warto również poczytać opinie o wypożyczalniach.

My wypożyczyliśmy jedno z najtańszych samochodów – fiat punto. Chociaż samochód całkiem nowy to słabo toczył się na wzgórza Toskanii. Na trasie mieliśmy oczywiście odcinki płatne autostrad, gdzie na bramkach płaciliśmy odpowiednią kwotę za przejechane kilometry. Jednakże głównie poruszaliśmy się drogami bezpłatnymi o dobrej nawierzchni choć drogi szutrowe oraz wjazd w bagno również zaliczyliśmy.

Toskania praktyczne informacje

Gdzie spać w Toskanii?

Co tu dużo mówić. Włochy są bardzo turystyczne i ilość miejsc noclegowych jest bardzo duża. Nie zmienia to faktu, iż warto rezerwować wcześniej.

Okres poza sezonem jest bardzo dobry, gdyż wybór noclegów jest dość spory i ceny są dużo niższe. Wszystko zależy również od tego gdzie chcemy nocować. Podczas tego wyjazdu chcieliśmy ominąć duże miasta dlatego tez zdecydowaliśmy się wybrać zakwaterowanie tylko w tzw. agriturismo czyli apartamenty w gospodarstwach wiejskich. Zawsze marzyłam o noclegu w typowym domu toskańskim z piaskowej cegły pośród winnic. I bez problemu taki nocleg znaleźliśmy z dala od miasta, ale za to z pięknymi widokami na okoliczne winnice. Ceny około 180 zł za noc za naszą trójkę.

Noclegi rezerwowaliśmy na booking.com ale również polecam nocleg zarezerwowany poprzez portal Airbnb.
Skorzystajcie z linka Airbnb a uzyskacie w prezencie 100 zł.
My mieszkaliśmy w Le Rocche Di Valiano wśród pięknych winnic oraz przy słynnej drodze – sprężyce w Monticchielo.

Nasze apartamenty zawsze miały dużą sypialnie, salon, łazienki, jadalnie i co najważniejsze kuchnie.

Toskania praktyczne informacje

Toskania praktyczne informacje


Co zjeść w Toskanii?

Kuchnie włoską wszyscy znają, więc oczywiście wiemy, czego możemy się spodziewać na miejscu. Oczywiście dania są dużo lepsze niż w „niby” restauracjach włoskich w Polsce, gdzie głównym posiłkiem jest pizza.

W naszym przypadku z powodu diety Zosi wszystkie posiłki przygotowywaliśmy w wynajętych apartamentach stąd tez elementu kuchni był tutaj kluczowy. Zdecydowaliśmy się również wykupić na samolot dodatkowy bagaż w jedną stronę (68zł) i załadować go w pełni jedzeniem na cały tydzień. Nie przejmowaliśmy się wówczas, gdzie nagle kupimy coś bezglutenowego a dodatkowo bezmlecznego na miejscu. Dodatkowo zaoszczędziliśmy dość mocno na jedzeniu. W restauracji minimum 10 Euro należy liczyć na posiłek, którym dość ciężko da się najeść na pół dnia. Oczywiście, gdybyśmy nie byli przymuszeniu do diety również z chęcią jedlibyśmy na mieście, aby nie stać nad garami po całym dniu zwiedzania.

 Toskania praktyczne informacje

Toskania praktyczne informacje


Co zobaczyć w Toskanii?

Oczywiście to kwestia tego, w jakim celu jedziemy i czego oczekujemy. Tym razem podczas naszego wyjazdu chcieliśmy ominąć duże miasta turystyczne jak Bolonia, Florencja, Piza czy Siena, które wiele lat temu udało nam się już odwiedzić. Marzyliśmy zobaczyć słynne pola pokryte winnicami otaczające małe obronne miasteczka oraz płynące wzgórza mieniące się kolorami.

Odkrywamy typową włosko – toskańską prowincję. Połowę czasu przeznaczamy na pobyt i objazd regionu Chianti (Radda in Chianti, , gdzie zielone winnice poprzecinane szutrowymi drogami pokrywają liczne pagórki a pomiędzy nimi wciśnięte małe jak i te większe murowane osady. Zaglądamy również do San Gimignano – nazwanego średniowiecznym Manhattan’em czy warownej Volterry.

Drugą część pobytu przeznaczamy na objazd doliny Val’d Orcia, która jest uznawana za tą autentyczną Toskanię. Tutaj ziemia mieni się kolorami. Czerwony, zielony i brązowy przeplatają się, a pomiędzy nimi pojedyncze drzewa i szutrowe drogi udekorowane cyprysami. Piękna trasa ciągnie się od od Pienzy do Montalcino.

Dodatkowo, gdy mamy więcej czasu zaglądnijmy do Cortony, który góruje nad doliną Val d’Chiana, malutkiego miasteczka Lucignano czy słynnego z wina miasta Montepulciano.

Podążając dalej na południe już tylko jedną godzinę drogi od Montepulciano dzieli nas od pięknego miasta Orvieto w Umbrii, gdzie warto obejrzeć cudowną katedrę. A samo miasto usytuowane jest na wielkiej skale tufowej.

 

Toskania praktyczne informacje
Katedra w Orvieto
Toskania praktyczne informacje
Kaplica w katedrze w Orvieto

Będąc w okolicy nie zapomnijmy o wizycie w umierającym miasteczku Civita di Bagnoregio tuż przy północnej granicy Lazio z regionem Umbrii.  Jest to malutkie i przepięknie położone na wysokiej skale tufowej małe miasteczko, do którego możemy dojść tylko specjalnym mostem. Widok tej osamotnionej osady na skale na długo pozostanie w naszej pamięci.

Toskania praktyczne informacje
Piękne miasteczko Civita di Bagnoregio

Opis poszczególnych miejsc, które odwiedziliśmy znajdziecie pod linka poniżej:

Mówisz Chianti, myślisz wino

 Val d’Orcia to autentyczna Toskania

Toskania i nie tylko

Pytania? Komentarze?

Potrzebujecie więcej informacji? Oczywiście pytajcie w komentarzach. Postaramy się odpowiedzieć na wszystko 🙂

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Jak podróżować z małym dzieckiem na diecie bezglutenowej i beznabiałowej.

 Uwielbiam jedzenie zwłaszcza, gdy moje podniebienie delektuje się nowymi smakami.

Podczas podróży staramy się kosztować lokalnej kuchni, chociaż czasami trudno się przełamać jak serwują ci jakiegoś robala

Mając dziecko oczywiście trzeba przygotować się na pewną zmianę. Nie będziesz serwował dziecku np. każdego dnia konserwy z bułką i pomidorem.

Dieta dziecka w podróży
Najlepsza szarlotka jest w Dolinie Chochołowskiej i tutaj się pojawia problem! Jak dziecku wytłumaczyć że chrupek ryżowy jest smaczniejszy od tego co u nas na talerzu?

 

Kiedy jesteś w Polsce nie jest problemem znalezienie restauracji, ale za granicą w krajach gdzie ceny są znacznie wyższe nie możemy sobie zawsze na to pozwolić a zwłaszcza, gdy mały podróżnik jest wybredny.

Dieta dziecka w podróży
to jeszcze były czasy gdy Zosia jadła gluten…

 

Dieta dziecka w podróży
Kabanos na tatrzańskim szlaku to podstawa…tylko jak znaleźć ten bezglutenowy?

 

A co gdy nasze dziecko jest alergikiem? Kiedy musimy przestrzegać określonej diety?
Sytuacja się komplikuje, ale nie oznacza to, ze musimy z wyjazdu rezygnować.

W naszym przypadku po większych i mniejszych kłopotach zdrowotnych Zosi myślę, że znacznie łatwiej i lepiej nam się obecnie podróżuje. Nie ukrywam, że była to długa droga, o czym wspominaliśmy już we wcześniejszym poście [pi_wiloke_button button_name=”Jak zaczęliśmy podróżowanie z dzieckiem?” contextual=”btn-success” size=”btn-sm” link=”https://byle-na-chwile.pl/czy-latwo-zaczac-podrozowac-z-dzieckiem”]

Zosia obecnie jest na diecie bezglutenowej i beznabiałowej, co powoduje, iż generalnie w czasach, kiedy gluten jest prawie obecny we wszystkich posiłkach jest to duże utrudnienie. Jak z tego wybrnąć?

Gotować samemu.
Niestety muszę przyznać, iż nie jestem mistrzynią kulinarną wręcz trzeba to przyznać gotować dobrze to ja nie umiem 🙂 Oczywiście wzoruje się na specjalistach w tym zakresie jak Mama alergika gotuje, Aga ma smaka ale i tak często wychodzi mi to z marnym skutkiem. Dlatego chyba dobrze, że głównie Łukasz gotuje obiady Zosi 🙂

No dobrze, ale co zrobić podczas wakacji?  Ja tu miałam być na urlopie i odpoczywać a muszę jeszcze przy garach stać .

Co warto wziąć pod uwagę:

Długość pobytu i kraj

W przypadku krótkich wypadów w Polsce wybieramy na obiad restauracje, gdzie możemy zamówić standardowe polskie jadło bez glutenu i nabiału jak np: ziemniaki, mięso i sałatka. Nic się nie stanie jak dwa dni rzędu zje to samo

Dieta dziecka w podróży
Wędrując górskimi szlakami staramy się wybierać te na których znajdziemy schronisko. Tutaj Schronisko na Leskowcu,

Gdy wybieramy się na dłużej np.: w jakiś kraj europejski tutaj sprawa się komplikuje. Nie podróżujemy w wersji z wykupionym jedzeniem w hotelu, bo zwykle jest to opcja droższa, a do tego nie chcemy, żeby Zosia obserwowała jak zajadamy się super posiłkiem a ona musi obejść się smakiem. W Europie omijamy raczej hotele/pokoje na wynajem/pensjonaty, w których nie ma aneksu kuchennego choćby wspólnego dla innych mieszkańców.

W Azji, do której planujemy się wybrać, problem rozwiąże się sam. Posiłków, które zawierają zboża jest bardzo mało a dieta bazuje głównie na ryżu, który bez problemu Zosia może jeść.

Dieta dziecka w podróży
Obiadek w Cortonie- Toskania, Włochy.

 

Termos

Odpowiedni termos to dla nas podstawa. A te, które mamy są niezawodne i potrafią trzymać ciepło przez cały dzień. Obecnie codzienne używamy dwa, do którego przygotowujemy dwudaniowy obiad dla Zosi do przedszkola. Natomiast na wyjazdach w miejscach, gdzie mamy nocleg z aneksem kuchennym, obiad staramy się przygotować z samego rana. Dzięki temu jak idziemy w góry czy zwiedzamy miasto nie obawiamy się, że nie znajdziemy na czas odpowiedniego miejsca i tym samym Zosia będzie głodna. Dzięki termosom podczas dnia cieplutki obiad zawsze czeka na małą. Głównie jest to drugie danie tzw. danie jednogarnkowe czyli coś z niczego 🙂

Własne jedzenie

Przy takiej diecie jak ma Zosia musimy być przygotowani i zaopatrzeni we własny prowiant.

Śniadanie/Kolacja
Nie zapominamy o zabraniu bezglutenowych płatków owsianych, jaglanych. Często zabieramy zmielone ziarna dyni, słonecznika czy sezamu jako dodatek do płatków na śniadanie. Dodatkowo nie zapominamy o chlebie. Jeżeli mamy przed sobą krótki wyjazd to przygotowujemy własny a na długi niestety bazujemy na sklepowym, który nie smakuje jednak wyśmienicie. Na szczęście jajka albo szynkę możemy kupić gdzieś na wyjeździe, więc o to się nie przejmujemy.

Obiad
Produkty na obiad, w większości miejsc, które odwiedzamy są dostępne ale gdy wyjeżdżamy dalej czasami warto wykupić dodatkowy bagaż do którego zapakujemy własne jedzenie. Tutaj najważniejsze dla nas są różne rodzaje kasz, sosy czy makarony bezglutenowe. Podczas naszego ostatniego wyjazdu europejskiego uda nam się sporo zaoszczędzić na miejscu. Niestety musimy się liczyć z tym, że lokalne jedzenie przejdzie nam koło nosa.

Przekąski
Królują u nas owoce zwłaszcza jabłka ale również chrupki kukurydziane są niezastąpione. Zawsze mamy ze sobą rodzynki czy orzechy ziemne. Dodatkowo staram się przygotowywać na krótkie wyjazdy muffiny bezglutenowe chociaż te również nie zawsze mi wychodzą :))

jedzenie dziecka a podróż
A jak nie ma schroniska to musi był ławka. Rusinowa Polana- Tatry.
jedzenie dziecka a podróż
A jak nie ma schroniska czy ławki to dobry jest kamień a na nim coś pod pośladki. Norwegia-Fiordy

Kuchenka gazowa

Podczas podróży gdy nie mamy dostępu do kuchni dobrym rozwiązaniem jest zabranie kucenki gazowej. Na własnym przykładzie polecamy ją zwłaszcza podczas wyjazdu z namiotem. My taką podróż odbyliśmy do Norwegii. Przy tamtejszych cenach stała się niezbędna a my byliśmy całkowicie niezależni gdzie i kiedy chcieliśmy gotować.

Nie ukrywam, iż mamy nadzieję, że Zosia nie będzie wymagała diety przez całe życie. Oczywiście widzimy wiele plusów zdrowotnych takiego sposobu żywienia ale podczas podróży jest to czasami problem.

jedzenie dziecka a podróż
W garnku zupa pomidorowa z przecieru z polskich pomidorów na norweskim skrzydle z kurczaka. Norwegia- gdzieś na trasie.

 

jedzenie dziecka a podróż
Pod namiotem w Norwegii kuchenka była zbawieniem. Jedzenie w sklepach jest koszmarnie drogie a produkty b/glutenowe są jeszcze bardziej koszmarnie drogie! Zresztą, Jajecznica na polskim boczku jest bezkonkurencyjna.

Chociaż to kolejna dość uciążliwa rzecz, jednak nie spowoduje w naszym przypadku, iż zaprzestaniemy jeździć. Może tylko trochę zmodyfikujemy sposób 🙂

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Toskania i nie tylko!

Toskania była dla nas dużym zaskoczeniem oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Włochy już odwiedziliśmy dobrych parę lat wcześniej, ale zwiedzaliśmy głównie duże miasta turystyczne. Przyznam, że chociaż bardzo dużo zobaczyliśmy to brakowało nam pełnego obrazu.
A jak jest na włoskiej prowincji?

We wcześniejszych postach mam nadzieję, że udało nam się pokazać piękno Toskanii. Opisywaliśmy z zachwytem winiarski region [pi_wiloke_button button_name=”Chianti” contextual=”btn-info” size=”btn-sm” link=”https://byle-na-chwile.pl/piekna-toskania-i-chianti-smak-wina/”]  i cudowną pod względem widoków [pi_wiloke_button button_name=”Dolinę Val d’Orcia” contextual=”btn-info” size=”btn-sm” link=”https://byle-na-chwile.pl/val-d-orcia-prawdziwa-toskania/”]
Co zobaczyć więcej? Co nas może jeszcze zaskoczyć? Wybraliśmy kilka urzekających miejsc w tym pięknym regionie.

1.Siena, Toskania, Pisa

Trzy duże miasta i główne ośrodki turystyczne, do których w pierwszej kolejności udają się turyści. Nie będę opisywać w szczegółach, iż ogromną ilość informacji możemy bez problemu znaleźć. Ale musimy przyznać, że miasta wspaniałe a ilość zabytków wręcz przytłacza.

Florencja, którą zwiedzaliśmy już wiele lat temu bardzo dobrze wspominamy. Chociaż spaliśmy w namiocie a ciężki plecak uwierał nasze ciało podczas zwiedzania to widok na miasto i jego panorama pozostaje w naszej pamięci. Miasto już wtedy było oblegane przez turystów, ale ilość zabytków jest ogromna. Florencja traktowana jest, jako główny ośrodek kulturalny tego regionu. Piękne starówka, uliczki i liczne muzea. Głównym punktem miasta a zarazem symbolem miasta jest Katedrę Duomo (Santa Maria del Fiore) z piękną kopułą. Tylko 463 stopni i mamy panoramę miasta na wyciągniecie ręki. Dla miłośników sztuki i nie tylko polecamy Galeria Akademii z posągami Michała Anioła oraz wspaniałą Galerię Uffizi, gdzie w 33 salach możemy zobaczyć najwspanialsze dzieła Rafaela, Tycjana, Rubensa, i wielu innych.

Piza była kolejnym odwiedzanym miejscem i to dwukrotnie podczas naszej podróży do Włoch kilka lat temu. A dlaczego dwukrotnie? Być w Pizie i nie mieć zdjęcia z Krzywą Więżą? Wieża wraz z katedrą i baptysterium znajduje się na placu Piazza del Duomo tłumnie odwiedzanym przez turystów, dla których zdjęcie z Krzywą Wieżą jest obowiązkowe podczas wizyty we Włoszech. Niestety nie uniknęliśmy kradzieży aparatu ze wszystkimi zdjęciami w pociągu na trasie Neapol – Katania. Nie zniechęceni wracamy z Sycylii znów do Florencji i Pizy na krótką sesję zdjęciową z drugim aparatem. 

toskania co warto zobaczyć
Piza 2005 rok-chyba…

Siena to średniowieczne miasteczko usytuowane na trzech wzgórzach, które z chęcią odkrywaliśmy przez cały dzień. Wszystkie drogi prowadziły nas do głównego placu miasta Plazza del Campo, gdzie corocznie odbywają się słynne wyścigi konne Palio. Półkolisty i pochylony plac jest uważany za jeden z najpiękniejszych w Europie a panoramę miasta warto podziwiać ze stu metrowej wieży Torre del Mangia.

toskania co warto zobaczyć
Siena

 

2. San Gimignano

Miasteczko na południowy zachód od Florencji, już z oddali nas urzekło. Wysokie kamienne wieże, które górują nad miastem sprawiają, że można poczuć się jak w średniowiecznej twierdzy stąd nazwa „średniowieczny Manhattan”. Miasteczko ma niesamowitą architekturę i klimat. Wąskimi uliczkami przedzieramy się w miejsce gdzie skupiają się kilka pozostałych wież. Warto wejść na jedną z nich, aby podziwiać miasto z góry oraz krajobraz. Piękne kościoły oraz ratusz również są warte odwiedzenia.

San Gimingano San Gimingano San Gimingano

3. Volterra

Podążając na zachód od San Gimignano nie zapomnijmy o Volterze. Jest to kolejne typowe toskańskie miasto zbudowane na wzgórzu otoczone murami obronnymi. Miasto ma charakterystyczne żółtawą zabudowę. Na głównym placu znajduje się najstarszy XIII w ratusz w regionie. Dodatkowo możemy podziwiać piękną romańską katedrę oraz teatr rzymski. Dopełnieniem tego wszystkiego są liczne sklepy specjalizujące się w biżuterii na styl dawnej kultury etruskiej. Po prostu piękne.

Volterra

4. Cortona

Kierując się na wschód od Sieny w kierunku regionu Umbria nie sposób ominąć tego miejsca. Średniowieczna Cortona, jest jednym z najstarszych miast Toskanii. Położna jak inne miasta w tym terenie na wzgórzu lecz z cudownym widokiem na dolinę Val d’Chiana. To miejsce, które było dla mnie ucieleśnieniem miasta toskańskiego, które tak bardzo chciałam odwiedzić po oglądnięciu filmu „Pod Słońcem Toskanii”. Miasto podziwiamy pokonując zawiłe uliczki. Dochodzimy na najwyższy punkt w mieście, gdzie znajduje się forteca i piękna katedra.

Cortona Cortona Cortona Cortona Cortona

5. Lucignano

Wracając z Cortony do Sieny zatrzymajmy się w małym miasteczku Lucignano również położonym na wzgórzu z widokiem na dolinę Val d’Chiana. Miejsce takie małe a takie piękne. Podążamy uliczkami wokoło miasteczka jak w spirali. Zwarta zabudowa, brukowane uliczki, mury obronne i kościoły pozostają w pamięci. A w samym centrum odpoczywamy na ławce rozkoszując się widokiem. Tak jak w filmie. Donice z kwiatami, drzewa z rozłożystymi koronami i zabytki dookoła.

toskania co warto zobaczyć toskania co warto zobaczyć toskania co warto zobaczyć toskania co warto zobaczyć

6. Montepulciano

Miasto na skraju doliny Val d’Chiana i Val d’Orcia słynie ze wspaniałej renesansowej zabudowy. Często nazwane perłą XVI w. Dla wielbicieli wina jest miejscem jego produkcji o takiej samej nazwie. Miasto jest dość duże a życie mieszkańców głównie toczy się wokół głównego płazu Piazza Grande. Liczne uliczki w swej zabudowie mają zachowane piękne pałace i kamienice z XVI w.

Montepulciano Montepulciano

Czy zapomnieliśmy jeszcze o czymś? A może warto coś jeszcze zwiedzić? Podeślijcie swoje propozycje. Z chęcią skorzystamy.

Więcej informacji jak zorganizować podróż do Toskanii znajdziecie – TUTAJ

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Mówisz Chianti, myślisz wino.

Chianti – smak wina w Toskanii

Obraz winnic ciągnących się po horyzont, niewysokich gór mieniących się w słońcu kolorami i przestrzeni spokoju to obraz Toskanii.

Pierwszy raz Włochy odwiedziliśmy już będzie ponad 8 lat temu. Podróżowaliśmy przez 2 tygodnie z północy na południe z namiotem. Uzależnieni od pociągów, gdyż taki bilet posiadaliśmy odwiedzaliśmy tylko duże i turystyczne miejsca. Chociaż kraj sam w sobie bardzo nam się podobał to jednak nie zapałaliśmy miłością do samych mieszkańców. W pociągu nocnym okradziono nas ze wspomnień, straciliśmy aparat z kartą i zdjęciami z ponad 3 tygodniowej podróży. Pisać pewnie można by więcej ale złe wspomnienia lepiej nie faworyzować a pozostać przy tych miłych, których wiele więcej.

Włochy
Rok 2006- prawie dokładnie minęło 10 lat od ostatniej wizyty we Włoszech. Jakże inna podróż od tej z 2016.

Po latach tanie bilety zachęciły nas do kolejnej podróży do Włoch i nie żałujemy. Mamy tydzień a dużo chcemy przeżyć. Oczywiście plan dostosowujemy też do Zosi, naszego nieokiełznanego prawie 3 latka. Tym razem wynajmujemy samochód, co daje nam poczucie niezależności i swobody w podróżowaniu.

Lot do Bolonii i wyruszamy od razu na południe. Duże miasta jak Bolonia, Florencja, Piza czy Siena wyłączamy z naszego planu, gdyż już tam byliśmy. Tym razem chcemy poznać tzw. włoską prowincję i trzeba przyznać, że czujemy się tam bosko.

Spędzamy czas w regionie Chianti oraz doliny Val d’Orcia z krótkim wypadem do doliny Val d’chiana oraz Umbrii.

Region Chianti jest dla mnie kwintesencją Toskanii. Zielone winnice poprzecinane szutrowymi drogami pokrywają liczne pagórki a pomiędzy nimi wciśnięte małe jak i te większe murowane osady, osady z nieprzeciętną historią.

Region Chianti
Region Chianti. Niekończące się pagórkowate widoki
Region Chianti
Region Chianti. Winnice, winnice, winnice.
Region Chianti
Toskania region Chianti. Malownicze usytuowane winnice.

To właśnie w Chianti produkowane jest znane na całym świecie wino o tej samej nazwie. Odwiedzający ten teren turyści bez problemu mogą uczestniczyć w tzw. „Wine tours” gdzie mogą podejrzeć pracę w winnicy, samą produkcję tego wina jak również wziąć udział w degustacji.

W naszym przypadku musieliśmy odpuścić sobie ten punkt programu, bo trochę nieładnie tak wpaść na łyka nie słuchając historii tworzenia wina- Zosia nie lubi historii.

Region Chianti
…i winnic ciąg dalszy

Oczywiście na trasie co rusz widzieliśmy różnorakie winnice a samą produkcję wina również mogliśmy podglądnąć.

Region Chianti
Produkcja wina.
Region Chianti
Enoteka gdzie możemy skosztować i kupić wino.

Region Chianti najlepiej przejechać samochodem lub jak mamy siłę rowerem choć podjazdów jest bardzo dużo.

Zataczamy pętle wokół trójkąta pomiędzy Florencją, Sieną, a Arezzo. Słynna drogą Via Chiantigiana SR222 jedziemy na północ od Sieny. Widoki są, auto co chwilę gaśnie, aparat fotograficzny nie.

Najważniejsze punkty na trasie:

Greve in Chianti i okolice

Greve in Chianti jest głównym ośrodkiem tego regionu. Małe miasteczko z fajnym placem w centrum i licznymi knajpkami jest centrum przemysłu winiarskiego.

Greve in Chianti
Rynek w Greve in Chianti

Na trasie do Greve in Chianti oraz w okolicach odwiedzamy ciekawe starożytne wioski (m.in. Castellina in Chianti) oraz z bardzo długą tradycją winnarską Castello di Verazzano czy Castello Vicchiomaggio– to twierdze górujące nad wielohektarowymi gospodarstwami winiarskimi z wieloletnimi tradycjami.

Malutka średniowieczna miejscowość Montefioralle przyciąga nas spokojem i pięknem.  Tworzy ją grupka murowanych domów wzniesionych na wzgórzu około 1km od Greve in Chianti.

Region Chianti
Widok na Montefioralle, niezwykle malowniczą miejscowość.
Region Chianti
Montefioralle- brama wejściowa.
Region Chianti
Montefioralle od środka.
Region Chianti
Montefioralle, magiczne restauracyjki.
Region Chianti
Montefioralle

Oczywiście chcemy zagłębić się bardziej w ten niesamowity teren i siecią bocznych, prowincjonalnych dróg objeżdżamy okolicę. Trasa sama w sobie jest wielką atrakcją. Polecamy trasę do małej miejscowości Lamole. Wracając na południe od Grave in Chianti trasą SR222 odbijamy na wschód. „Wspinamy się” na coraz to wyższe wzniesienia z których ukazują nam się przepiękne winnice. Natężenie ruchu samochodowego żadne. Czasami myślimy, że tylko my tu jesteśmy. Dojeżdżamy do Lamole.

Region Chianti
Na trasie.

GPS wskazuje nam bardzo okrężną trasę do Volpai, która ma być naszym kolejnym punktem. Nie chcemy się wracać na główną trasę a więc stwierdzamy, że jednak jedziemy dalej. Dobrze, że zasięg był a zapas benzyny wystarczający. Droga szutrowa z dziurami wśród gęstego lasu wraz z przebiegającymi jeleniami była niezłym przeżycie dla naszego wynajętego samochodu

Radda in Chianti i okolice

Volpaia jest wręcz urocza. Na szczycie wzgórza wznosi się mała ufortyfikowana wioska gdzie nadal wytwarzane jest wino przez jedno z gospodarstw a wielowiekowa tradycja jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Volpaia należy do najlepiej zachowanych wiosek średniowiecznych w tej części Włoch. Jest to świetne miejsce aby skosztować wina, zjeść dobrze i zobaczyć samą produkcję tego trunku, którego zapach unosi się po całym miasteczku.

Region Chianti

Region Chianti
Volpaia

 

Radda in Chianti to kolejne średniowieczne miasteczko z wąskimi uliczkami otoczone murami miejskimi, które zwiedzamy. Pięknie położone na wzgórzu z którego w oddali dostrzegamy Volpaia.

Region Chianti
Radda in Chianti
Radda in Chianti
Radda in Chianti

Pod wieczór wracamy już w stronę Sieny. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze wiele razy. Winnice są wszędzie a przy świetle zachodzące słońca wyglądają niesamowicie.

Region Chianti
Gdzieś na trasie.

Zobaczcie również wpisy:

Dolina Val d’Orcia to autentyczna Toskania

Toskania i nie tylko

Toskania – praktyczne informacje na podróż z małym dzieckiem

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂