Podlasie – w poszukiwaniu krainy spokoju

Od wielu lat marzyliśmy, aby pojechać na Podlasie ale zawsze jakoś nie było po drodze ☺ Dalekie kraje nas przyciągały a to co bliskie odkładaliśmy na później.

W tym roku na szczęście udało się wreszcie ponownie wyruszyć do Azji i to już w maju. Dzięki czemu całe wakacje były jeszcze przed nami i wiele wyjazdów w Polsce mogliśmy jeszcze zrealizować.

Na pewno Podlasie było dla nas numerem jeden. Przez tydzień nie da się całego regionu dobrze zwiedzić tak, więc skupiliśmy się na trasie od Siemiatycz po Białystok.

atrakcje Podlasia

Zwiedziliśmy wiele cudownych cerkwi, które do tej pory tylko widzieliśmy w Gruzji czy Armenii.

Trzy dni na rowerze w Białowieży pokazało nam jaką piękną mamy puszczę. Podążając szlakiem tatarskim odwiedziliśmy Kruszyniany ze swoim meczetem i cmentarzem a kuchnia tatarska przypadła nam bardzo do gustu. Wizyta w Białymstoku odczarowała trochę nasze pojęcie na temat biednego wschodu kraju. A na koniec Narwiański Park Narodowy wprowadzić nas w stan pełnego spokoju.

atrakcje Podlasia

Odpoczęliśmy i zdecydowanie naładowaliśmy baterie. Aż żal było wracać do miasta i wszech obecnego betonu.

atrakcje Podlasia

Co polecamy zobaczyć?

Zdecydowanie jest kilka takich punktów, których warto nie ominąć.

Atrakcje Podlasia

1. Białowieża

Rowerem i jeszcze raz rowerem. Trasy są świetne i dobrze oznakowane. Dzięki czemu bez problemu przemierzymy spore tereny leśne. Oczywiście wejście do strefy parku ścisłego jest możliwe tylko z przewodnikiem, ale zdecydowanie prze 2-3 dni jest wiele miejsc wartych zobaczenia.

Białowieża sama w sobie jest ciekawa. Niby taka turystyczna, ale w porównaniu z polskimi górami to turystów jest zdecydowanie mniej.

Warto zobaczyć parę miejsc jak: szlak dębów królewskich, miejsce mocy, rezerwat pokazowy żubrów, kładka żebra żubra, skansen oraz wiele okolicznych szlaków turystycznych.

Atrakcje Białowieży i okolic zwiedzane na rowerze znajdziecie w naszych wpisach – TUTAJ i TUTAJ

Białowieski Park Narodowy

Białowieski Park Narodowy

Białowieski Park Narodowy

Białowieski Park Narodowy

 

2. Kraina otwartych okiennic

Tutaj czas się zatrzymał. Trzy wioski Trześcianka, Soce i Puchły przyciągają pięknie rzeźbionymi okiennicami umieszczonymi w oknach drewnianych chat. Trześcianka, przez którą przebiega główna trasa nie przyciąga nas aż tak bardzo jak Puchły i dalsze Soce. Tutaj klepana droga, ławki przed domami, uginające się pod ilością owoców jabłonie i wszechobecne bociany sprawiają, że nasze wspomnienia z dzieciństwa i wakacji na wsi wracają.

Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic

 

3. Grabarka i inne cerkwie.

Rozpoczynamy naszą trasę po cerkwiach od tej najważniejszej. Na górze Grabarka wznosi się sanktuarium, do które zjeżdżają każdego roku wszyscy prawosławni. Pierwsze spotkanie również robi na nas wrażenie. Starocerkiewna msza i śpiewy przywołują trochę nasze wspomnienia głównie z Armenii. Ale ustawione dookoła krzyże robią piorunujące wrażenie.

Podczas naszej trasy odwiedzamy wiele cerkwi drewnianych, murowanych i w różnych kolorach. Do niektórych wejdziemy bez problemu, niektóre zostaną dla nas specjalne otwarte a inne podziwiamy tylko z zewnątrz. A które nas się zwłaszcza podobały? W Narwii, Puchłach, Trześciance, Hajnówce, Grabarce i Supraślu.

Grabarka
Grabarka
cerkwia w Narwi
cerkwia w Narwi

cerkwia w Narwi

Puchły
Puchły
Supraśl
Supraśl

 

4. Białystok i Tykocin

W stolicy województwa podlaskiego warto zatrzymać się chociaż na parę godzin i spacerkiem zwiedzić najważniejsze zabytki. Najpierw odwiedzamy wspaniały zespół pałacowo- parkowy Branickich nazwany „Wersalem Podlasia lub Północy”. Spacerem wśród klombów i fontann ogrodu w stylu angielskim dochodzimy do okolicznych zielonych plant. Na rynku podziwiając ratusz odpoczywamy w jednej z wielu kawiarni aby nabrać sił na dalsze zwiedzanie. Dodatkowo kościoły oraz główna cerkwia katedralna św. Michała również muszą być na naszej trasie.

Białystok

Tykocin na pewno spodoba się każdemu. Małe, kompaktowe miasteczko z licznymi zabytkami przyciąga wielu turystów. Zamek, stary rynek z kościołem oraz synagoga to niektóre z miejsc, które powinno się zobaczyć. Do tego zabytkowe uliczki wyłożone kostką oraz stare domki po prostu urzekają.

Tykocin

Tykocin

 

5. Kruszyniany

Zdecydowanie perełka na naszej trasie. Jesteśmy pełni podziwu w jaki sposób dawne tradycje tatarskie są kultywowane w tym miejscu.

Miejscowy przewodnik w najstarszym w Polsce pięknym zielonym, drewnianym meczecie, każdemu z odwiedzających meczet turystów rzeczowo i dokładnie opowiada o tradycjach i historii polskich Tatarów.

Do tego zapełnimy nasze żołądki prawdziwy specjałami kuchni tatarskiej w Tatarskiej Jurcie. Spróbować można piekareczników, babki ziemniaczanej, kibin i wielu innych potraw, których smak jest niezmienny od wieków.

Kruszyniany
Kruszyniany

Kruszyniany

 

6. Narwiański Park Narodowy

Nazwany „polską amazonką”. To miejsce gdzie można zdecydowanie odpocząć i wyciszyć się. Właśnie tam odczuliśmy prawdziwe i spokojne Podlasie. Piękna rzeka Narew i jej rozlewisko to bogactwo świata roślin i zwierząt. A sam park dla odwiedzających oferuje różne aktywności w przepięknym krajobrazie.
To miejsce możemy poznać nie tylko z lądu ale również wody dzięki licznym trasom rowerowym, pieszym i kajakowym
Zdecydowanie polecamy przejście kładka Śliwno – Waniewo (lub na odwrót) ponad kilometr w jedną stronę, która jest drewnianym pomostem poprowadzoną nad rzeką i jej rozlewiskami. Trasa z samego rana i o zachodzie słońca jeszcze szczególnie piękna. A na samej drodze będziemy mieć możliwość przeprawienia się drewnianymi pomostami i podziwiania widoków z wieży obserwacyjnej.

Narwiański Park Narodowy

Narwiański Park Narodowy

Narwiański Park Narodowy

Narwiański Park Narodowy

Udało się Was zachęcić. Mam nadzieję, że tak. Zapewniamy, że nie zawiedziecie się.
My wspominając ten wyjazd tylko wzdychamy i czekamy na więcej 🙂

 

Przydatne linki:

http://atrakcjepodlasia.pl

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

Pomysł na wakacje – Świętokrzyskie i niektóre jego atrakcje – część 1

Kto by pomyślał, że dopiero od dwóch lat zaczęliśmy bardziej poznawać Polskę. Wszystko dzięki naszej małej Zosi.

To nie, dlatego, że boimy się wyjechać z nią dalej wręcz przeciwnie nadal uwielbiamy poznawać dalsze kraje, ale podczas roku jest tyle wolnych weekendów krótszych czy dłuższych, że możemy z tego korzystać.

Zosia jest bardzo aktywnym dzieckiem, więc zamiast dusić się w czterech ścianach wolimy wyruszyć w drogę 🙂

Tym razem w długi weekend czerwcowy wybraliśmy się w świętokrzyskie. Region dla mnie nie za bardzo poznany, ale również dla Łukasza, chociaż pochodzi z Tarnobrzega. Nasza mała również usatysfakcjonowana, gdyż tematem przewodnim były bajki, zamki i królewny.

Na liście odwiedzionych atrakcji mamy kilka miejsca, ale w te wakacje odwiedzimy kolejne.

 

1. Pacanów

Małe miasteczko na trasie Kraków-Połaniec, nie przyciąga wielkimi atrakcjami, ale dla każdego rodzica jest miejscem, w którym warto zatrzymać się aby poznać historię koziołka Matołka i nie tylko.

Tutaj powstał duży obiekt tzw. Centrum Bajki, w którym możemy przenieść się w świat baśni i bajek. Udając się w trasę po centrum poznamy historię Koziołka Matołka, oglądniemy różne przedmioty związane z postaciami z bajki, wyruszymy pociągiem w kosmos i pod ziemię, zaglądniemy do czarodziejskiego ogrodu czy posłuchamy bicia serca smoka.

W otoczeniu budynku znajduje się duży ogród z placem zabaw. Podglądniemy mieszkające tam kozy oraz zrobimy sobie zdjęcie z makiety postaci z bajek. Dodatkowo w centrum możemy zobaczyć jedno z przedstawień teatralnych oraz odwiedzić księgarnię, która posiada spory wybór bajek.

Wejście do centrum na trasę „w Krainie Baśni” najlepiej należy zarezerwować na stronie na określoną godzinę gdyż ilość miejsc jest ograniczona

Pacanów

Pacanów

Pacanów

 

2. Sandomierz

Moje ulubione miasto. Odwiedzamy je regularnie o każdej porze roku. Rozsławione zwłaszcza od kilku lat poprzez popularny serial „Ojciec Mateusz” przyciąga tłumy turystów. Jest stare miasto położone na wzgórzu to również duża ilość zabytków, urokliwy rynek oraz kolorowe kamienice.

Nasz spacer zawsze rozpoczynamy od bramy Opatowskiej.

Z samej wieży bardzo dobrze zobaczymy wzgórze sandomierskie i rozległą okolicę oraz pobliskie góry pieprzowe. Podążając dalej mijamy liczne sklepy z pamiątkami czy restauracje. Tuż przy wejściu na Rynek po kolei możemy rozpoznać budynki, które stanowiły plenery serialu jak Poczta, Komisariat, Kawiarnia i dalej hotel.

Na głównym placu miasta znajduje się Ratusz czyli najbardziej rozpoznawalny budynek miasta pod którym możemy zwiedzać Podziemną trasę turystyczną. Kontynuując nasz spacer zwiedzamy piękną katedrę i dochodzimy już w stronę brzegu Wisły, gdzie na wzgórzu znajdziemy również zamek. Wizyta w tym mieście nie powinna odbyć się bez wizyty w pięknym wąwozie lessowym Św. Jadwigi.
Sami zobaczcie czy warto.

Więcej informacji i zdjęć znajdziecie w naszym wcześniejszym poście – TUTAJ

Sandomierz
Brama Opatowska
Sandomierz
uliczki Starego Miasta

Sandomierz

Sandomierz
zamek
Sandomierz
Wąwóz Św. Jadwigi
Sandomierz
Wnętrze Katedry

 

3. Chęciny

Małe miasteczko położone w odległości około 15km od Kielc przyciągnęło nas głównym swoim zabytkiem, jakim jest zamek a raczej jego ruiny i górujące nad nim 3 wieże.
Wspinamy się wysoko na wzgórze, na którym zamek góruje nad otaczającym go miastem.
Do dziś zachowały się zewnętrzne mury obronne, dwie wieże, baszta i fundamenty budynków mieszkalnych. Na jednej z wież znajduje się punkt widokowy, z którego przy dobrej pogodzie uda nam się wypatrzeć wierzchołki Tatr.
W samym zamku przymierzymy zbroję rycerską, posłuchamy dawnej muzyki albo zobaczymy pokaz rodem ze średniowiecza.
Dzieci mogą przenieść się w czasie i poczuć się jak księżniczka czy rycerz.

Chęciny

Chęciny

Chęciny

Chęciny

 

4. Tokarnia

Uwielbiam filmy kostiumowe a gdy są polskie zawsze sprawdzam gdzie były wykonane plenery. Tak też było w przypadku Tokarni. Na szklanym ekranie zachwyciło mnie to miejsce.

„Muzeum Wsi Kieleckiej” jest skansenem etnograficznym znajdującym się w podkieleckiej Tokarni.

Teren ponad 70 hektarowy podzielony jest na kilka sektorów, które tworzą oddzielne osady. Można spędzić tam kilka godzin, ale równie dobrze cały dzień.

Więcej informacji i zdjęć znajdziecie w naszym wcześniejszym poście – TUTAJ

Tokarnia

Tokarnia

Tokarnia

5. Szydłów

Polskie carcassonne – tak nazywane jest to małe miasteczko dzięki dobrze zachowanym średniowiecznym murom miejskim oraz układzie urbanistycznym. Jak również jest to tzw. „śliwkowa stolica Polski”.

Miasteczko położone około 40 km od Kielc przez wiele wieków było ważnym punktem na mapie Polski. Trasa handlarzy i kupców do Sandomierza przebiegała w tym miejscu. Od XIV wieku był to ważny ośrodek kultury żydowskiej. Niestety II wojny światowej dokonuje ostatecznych zniszczeń.

Obecnie miasteczko pięknie. Zabytki są odnawiana a turystów przyciągają również cykliczne imprezy.

Pokonując niezbyt długą trasę w tym miejscu, zobaczymy pozostałości zamku, Bramę Krakowską (jedną zachowaną z trzech), Synagogę (obecne muzeum kultury żydowskiej), skarbczyk, kościół farny św. Władysława.

Szydłów

Szydłów

Szydłów

Szydłów

Szydłów

 

Mapa miejsc

Informacje praktyczne:

Centrum Bajki Pacanów –  bardzo dużo rodzajów biletów – wszystkie informacje na stronie www.centrumbajki.pl
Zamek Królewski w Chęcinach – 12 zł/normalny, 9 zł/ulgowy – www.zamek.checiny.pl
Skansen Wsi Kieleckiej w Tokarni – 14 zł/normalny, 8 zł/ulgowy – www.mwk.com.pl

 

Kolejne odwiedzone miejsca już w kolejnym wpisie. A tymczasem wyruszajcie 🙂

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

 

Zanurzyć się w historii – z wizytą w Tokarni

Chodźcie z nami na przemiły spacer.

Zabieramy Was w miejsce klimatyczne i pełne historii.

To tam nagrywano niejeden z filmów czy seriali kostiumowych.  Nie wszyscy lubią takie miejsca, ale to jednak urzeka chyba każdego.

Gdzie to miejsce?

„Muzeum Wsi Kieleckiej” jest skansenem etnograficznym znajdującym się w podkieleckiej Tokarni w województwie świętokrzyskim.

Teren ponad 70 hektarowy podzielony jest na kilka sektorów, które tworzą oddzielne osady. Można spędzić tam kilka godzin, ale równie dobrze cały dzień.

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

Odwiedzamy nie tylko zabudowę dawnej wsi, ale również małego miasteczka.

Zaglądamy do gabinetu lekarskiego, gdzie wiele elementów z ekspozycji to autentyczne sprzęty sprzed II wojny światowej należące do doktora Witolda Poziomskiego. Zobaczymy jak lekarz mieszkał i jak wyglądała apteka.

 

skansen w Tokarni

Podążając nadal tzw. „ małym miasteczkiem” zajrzymy do kowala i krawca.

skansen w Tokarni

W Foto Atelier zabawiamy dłużej, jako wielbiciele starej fotografii. Wnętrze chaty odtworzone jest jak międzywojenny zakład fotograficzny.

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

Spacerujemy ponad godzinę a przed nami jeszcze tyle do zobaczenia. Teren jest ogromny i tylko dzięki drogowskazom na rozdrożach wiemy jak dalej iść. Autentyczności temu miejscu nadają wiernie przedstawione izby w chatach, ale również same umiejscowienie tych chat. Chociaż to skansen nie znajdziemy tutaj dróg asfaltowych czy chodniczków. Wszystkie chaty porozrzucane są wśród pięknych łąk.

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

Z sektora małomiasteczkowego udajemy się w kierunku wiejskich, bielonych chat pokrytych strzechą w tzw. sektorach Świętokrzyski, Lessowy, Wyżynny i Nadwiślański. Tworzy to odrębne osady oddalone od siebie lasem czy łąkami. Wchodzimy do chat, stodół i zabudowań gospodarczych. Odzwierciedlone są nawet autentyczne układy czworoboczne całych zabudowań a na płotach mienią się w świetle ceramiczne garnki. Krajobraz niezwykle sielski, pokazuje tradycyjną polską wieś.

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

Na koniec odwiedzamy prawdziwy Dwór, w którym pokojach nagrywano nawet Śluby Panieńskie. Obok stoi stodoła a w niej wystawa dawnych wozów, powozów i bryczek oraz spichlerz.

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

Pięknego widoku dopełniają wiatraki, które przypominają mi krajobraz Holandii. Do niektórych z nich można nawet wejść.

skansen w Tokarni

skansen w Tokarni

Kilka godzin mija bardzo szybko. A miejsce na pewno zachęca do jeszcze dłuższej wizyty. W okolicy skansenu warto zobaczyć jeszcze Jaskinię Raj i Zamek w Chęcinach. Ale to już na inną opowieść.

 

Dodatkowe informacje:

  • dojazd z Katowic (2h), Krakowa (1,5h), Warszawy (2,5h)
  • link do strony muzeum http://mwk.com.pl/
  • bilet wstępu: 14 zł normalny, 8 zł ulgowy


Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

 

Na szczyt Błatniej z małym dzieckiem – nasze ulubione trasy

Czy Wy też tak macie? Zbliża się weekend i już planujecie gdzie tu wyskoczyć.

Zanim pojawiła się nasza Zosia lubiliśmy pospać dłużej i tak po prostu ponudzi się w wolny dzień. Ale teraz od razu uciekamy z domu.

Jak jest brzydka pogoda również wymyślamy jakieś zajęcia, bo udawanie wilka, czarownicy czy księcia naprawdę może się znudzić 🙂

Kiedy za oknem świeci słońce i temperatura jest znośna zawsze wybieramy góry. Uwielbiamy nawet jednodniowe wypady. A z racji zamieszkania obecnie w stolicy Śląska wybieramy najczęściej szczyty okolicznych Beskidów.

Po skończonym roczku naszej małej wyruszyliśmy w góry już tak na poważnie. Przez kilka miesięcy udało nam się poznać głównie dobrze Beskid Śląski i Żywiecki.

Jednym z naszych ulubionych miejsc jest Błatnia i znajdujące się tam schronisko.

Błatnia (892 m n.p.m) znajduje się w Beskidzie Śląskim i jest dla nas idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę.

Szczyt zdobywaliśmy już kilka razy i w każdej porze roku. Do tego dojście jest możliwe z kilu miejscowości, dzięki czemu nie musimy chodzi cały czas tymi samymi szlakami.

Polecamy zwłaszcza 3 trasy: z Jaworza, z Brennej i Bielska –Białej. W tym roku dodatkowo pokonamy trasę ze Szczyrku oraz Bystrej.

Bielsko Biała – Szyndzielnia – Błatnia – Szyndzielnia – Bielsko – Biała

Bardzo lubimy tą trasę. Nie jest za wymagająca a zwłaszcza dla dzieci bardzo interesująca. Zajmuje 2 godziny i do pokonania mamy 6,3 km z czego 167 m idziemy w górę i 278 m w dół.

Zaczynamy na parkingu pod ośrodkiem przy stacji kolejki linowej na Szyndzielnię. Zamykane gondole i 15 min przejazd zawsze jest atrakcją dla naszej Zosi.

Na szczycie zaledwie kilka minut dzieli nas od schroniska pod Szyndzielnią. Schronisko jest duże i bardzo popularne w weekendy, więc zawsze pojawiamy się z rana i cały tłum udaje nam się ominąć. Krótki pobyt na drugie śniadanie i można wyruszać w trasę.

Żółtym szlakiem kierujemy się w stronę szczytu Klimczoka ale nie podążamy w górę tylko czarnym kierujemy się na zachód. Po przejściu 45 minut jesteśmy na Trzech Kopcach pod Klimczokiem gdzie znów rozpoczynamy trasę szlakiem żółtym. I teraz zaczyna się najlepsza trasa. Piękne zejście szlakiem w Rezerwacie Stok Szyndzielni a później odsłonięta trasa biegnąca płaskim grzbietem prze las i łąki pozwala zobaczyć okoliczne szczyty. Po godzinie czasu jesteśmy w schronisku na Błatniej, które bardzo lubimy zwłaszcza z powodu jedzenia – przepyszne naleśniki i ciasto warte są pokonania tej trasy 🙂

Błatnia trasa
trasa z Bielsko-Białej
Szyndzielnia trasa
pierwszy etap wyjazd kolejką na Szyndzielnię
szlaki na Klimczok
Klimczok na trasie
szlaki Błatnia
i idziemy dalej

szlaki Błatnia

szlaki Błatnia
schronisko na Błatniej

Brenna – Błatnia – Brenna

Jest to jedna z pierwszych naszych tras, którą pokonaliśmy z Zosią w nosidle turystycznym.

Parkujemy przy Urzędzie Gminy w Brennej. Czarny szlak prowadzi nas przez las i po około 40 minutach jesteśmy na rozwidleniu pod lasem gdzie łączymy się z zielonym szlakiem, który również rozpoczyna się w Brennej pod Ośrodkiem Zdrowia.

Kolejna godzina pod górę, 2 km pokonane, około 300 m przewyższenia i zdobywamy Wielką Cisową. Na trasie las ustępuje łąkom i możemy podziwiać miasto w dole.

Od Wielkiej Cisowej to już tylko 15 min. Po drodze mijamy jeszcze tylko ośrodek Rancho i jesteśmy w schronisku na Błatniej.

Trasa o długości 4 km (489 km w górę) zajmuje 2 godziny.

szlaki Błatnia
trasa przejścia z Brennej

szlaki Błatnia

szlaki Błatnia
Wielka Cisowa i Błatnia tuż tuż
szlaki Błatnia
dla niektórych właśnie czas obiadu 🙂

Jaworze – Błatnia – Jaworze

Trasa była pokonywana przez nas w zimie i dała nam w kość. Dla naszej Zosi było wręcz przeciwnie bo mogła siedzieć pod ciepłym śpiworkiem w sankach. My natomiast przedzieraliśmy się w śniegu i lekkiej śnieżycy do góry. Trasa zajmuje 2 godziny (5km przejścia, 503 m w górę) jednakże w zimie trzeba więcej czasu przeznaczyć. Szlak zdecydowanie bardziej przyjemny i nie tak wymagający jest, gdy śniegu już brak.

Trasę pokonujemy cały czas żółtym szlakiem.

szlaki Błatnia
trasa z Jaworza
szlaki Błatnia
ciężko, zimno i wietrznie…
szlaki Błatnia
ale jedzenie wszystko wynagrodzi

W tym roku na pewno nie odpuścimy wizyty w schronisku na Błatniej, ale że nie lubimy często chodzić tymi samymi szlakami, na pewno wybierzemy inne.

Kusi nas na przykład 6 godzinna trasa Szczyrk – Klimczok – schronisko na Błatniej – Chata Wuja Toma – Szczyrk.

Oby się udało 🙂

Chcielibyście poznać więcej szlaków górskich przyjaznych dla rodzin z dziećmi i nie tylko? Zobaczcie TUTAJ
Zebraliśmy dla Was listę kilku interesujących miejsc, szczytów i schronisk, które odwiedziliśmy podczas pierwszych nieco ponad 2 lat życie naszej Zosi.

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂

 

W góry z małym dzieckiem – polecamy trasy

Narodziny dziecka sprawiają, iż nasze obecne aktywności czy upodobania, chociaż na początku tej drogi muszą ulec drobnym modyfikacją.

Trzeba przyznać, iż nasze wyobrażenie na temat macierzyństwa znacznie odbiegały od tego, z czym musieliśmy się zmierzyć w rzeczywistości. Naszą historię początkowych podróży z Zosią znajdziecie TUTAJ

Nasz dusza podróżnicza na jakiś czas musiała zostać przystopowana, ale dość szybko chcieliśmy ucieć z tej sztucznej dla nas klatki.

Takim wybawieniem stały się dla nas wyjazdy w góry.

Od zawsze preferowaliśmy bardziej pobyty w górach niż nad morzem. A więc w momencie pojawienia się w naszym domu nowego członka rodziny również nie chcieliśmy zrezygnować z tych wypadów.

Zebraliśmy dla Was listę kilku interesujących miejsc, szczytów i schronisk, które odwiedziliśmy podczas pierwszych nieco ponad 2 lat życie naszej Zosi. Dokładniejsze opisy szlaków będą pojawiać się na blogu sukcesywnie.

Co polecamy? Czy warto jechać w góry z dzieckiem? Co wypróbowaliśmy na własnej skórze?

Do pierwszego roku dziecka

Jeżeli macie dziecko, które bardzo dobrze toleruje chusty to problem rozwiązany 🙂 Wybór szlaków jest bardzo duży i na dobra sprawę wszystko zależy od was co wybierzecie. Tylko pomyślecie o swoim i dziecka konforcie. Dostosujcie długość trasy i trudność do waszych możliwości i oczywiście dziecka.

W naszym przypadku sprawa się skomplikowała. Po narodzinach Zosi od wakacji planowaliśmy pierwsze wyjazdy. Niestety mała nie chciała się przekonać do chusty, więc niestety pozostał nam tylko wózek.

Gdzie można dotrzeć z wózkiem?

  • Tatry

Dolina Chochołowska, Dolina Kościeliska i Morskie Oko

Trasa nad samo Morskie Oko jest w całości wyasfaltowana, więc nie ma problemów z dojazdem jednakże w dolinach zdecydowanie przyda się bardzie sportowa wersja wózka z dużymi, pompowanymi kółkami.

w góry z dzieckiem
Pierwsza wycieczka w Tatry- spacer do Doliny Chochołowskiej.

tatry z dzieckiem

 

  • Pieniny

Trasa do Czerwonego klasztoru

Trasa dość długa, gdyż prawie 12 km w jedną stronę, ale jeżeli wstrzelimy się w drzemkę dziecka to szybko jesteśmy w stanie pokonać tą drogę. A jak wiemy ciągła jazda dobrze usypia.

 

 

w góry z dzieckiem
Z wózka też dużo widać 🙂

 

Po pierwszym roku dziecka

W naszym przypadku sytuacja po pierwszym roku na szczęście się zmieniła. Z pierwszymi promieniami słońca w marcu, kiedy na szczytach był jeszcze śnieg, wyruszyliśmy na podbój Beskidów z nosidełkiem turystycznym.

Zosia na początku zdziwiona, ale bardzo zainteresowana, zaakceptowała fakt noszenia na plecach. Najbardziej chyba spodobało jej się to, że wszystko widzi i to z wysokości.

Możliwość pokonywania trasy w nosidle pozwoliła nam w pełni korzystać z uroków wycieczek pieszych w góry. Od marca do końca października książeczka PTTK szybko zapełniła się pieczątkami ze schronisk w Beskidach i Tatrach.

Jednakże zasada była zawsze jedna. Wyruszamy na trasy maksymalnie 2,5-3 h w jedną stronę z postojem w schronisku oraz tyle samo przeznaczaliśmy na powrót.

Jakie miejsca polecamy najbardziej?

 

  • Beskid Śląski

Szyndzielnia

Świetna opcja dla osób ze Śląska. Dojeżdżamy tylko do Bielska Białej i kolejką w kilkanaście minut jesteśmy prawie na miejscu. Schronisko mocno jest oblegane w weekendy, ale poza sezonem, w tygodniu i przed południem nie ma problemu z miejscem w środku. Ze schroniska możemy nadal kontynuować drogę do kolejnego schroniska pod Klimczokiem (20 minut) albo na Błatnej (2 godziny). Trasy nie są wymagające a widoki na Beskidy super.

w góry z dzieckiem
Zimą też bywa fajnie

 

Klimczok

Widoki z samego szczytu pozwalają podziwiać nawet Babią Górę i Skrzyczne. Samo schronisko łatwo dostępne od strony Szyndzielni. Można też dostać się na miejsce z Bielska i Szczyrku. Trasy dłuższe, ale nagroda w postaci domowego ciasta w schronisku na końcu, lepiej smakuje.

w góry z dzieckiem
Widoki z Klimczoka piękne

 

Błatnia

Nasze ulubione miejsce głównie dzięki świetnemu schronisku ale również szlakom, które są różnorodne i widokowe. Do Błatni doszliśmy już ze wszystkich możliwych kierunków. Kiedy wybieramy się do Bielska wybieramy szlak z Jaworza i Jasionki. Przejście z Szyndzielni też jest piękne. Dokładnie trasy opisujemy TUTAJ

w góry z dzieckiem
Błatnia nasza ulubiona

 

Soszów, Stożek, Równica, Wielka Czantoria

Ciekawe miejsca, chociaż znacznie bardziej popularne. Można dostać się na miejsce kolejką lub też podjechać samochodem. To decyduje, że z powodu tłumów, są na naszej liście daleko za podium.

w góry z dzieckiem

 

  • Beskid Mały

Leskowiec

Szczyt, na którym byliśmy już kilka razy będąc w Wadowicach. Trasa od strony wsi Rzyki jest krótka (45 min) natomiast od Ponikwi dłuższa i zajmuje nieco ponad 2 godziny.  Schronisko jest bardzo przyjemne i popularne zwłaszcza w weekendy. Dodatkowo kaplica Jana Pawła II i szlak papieski przyciągają pielgrzymów w to miejsce. Ze szczytu możemy nawet zobaczyć przy dobrej widoczności Babią Górę i Tatry.

 

Magurka Wilkowicka

Góra na pograniczu Wilkowic i Międzybrodza Bielskiego. Dla nas miejsce, które dość często odwiedzamy zwłaszcza gdy chcemy wyskoczyć na jeden dzień w góry niedaleko Katowic. Trasy z Bielsko-Biała Stalownik oraz krótsza z Bielsko-Biała Straconka są dla nas najlepsze. A samo schronisko z duża łąka dookoła zachęca do odpoczynku.

w góry z dzieckiem
Tak blisko a tak pięknie

 

Hrobacza Łąka

Małe schronisko niestety ostatnio zostało zniszczone przez pożar ale prace remontowe trwają i na sezon mam nadzieję, że zostaną ukończone. Trasa z Międzybrodzia Bielskiego jest bardziej wymagająca niż z Kóz ale za to bardzo widokowa zwłaszcza idą żółtym szlakiem możemy podziwiać widoki na jezioro żywieckie i górę Żar.

w góry z dzieckiem
Widok na jezioro Żywieckie

 

  • Beskid Żywiecki

Hala Boracza, Hala Lipowska, Rysianka

Cała pętla z Żabnicy na południu Żywca zajmuje prawie 6 godzin ale po drodze mamy aż 3 schroniska i fantastyczne widoki. Po wyjści na Halę Boraczą trasa głównie poprowadzona jest szczytami więc trudność nie jest za duża. Oczywiście możemy wyjść bezpośrednio na Rysiankę i na Halę Lipowską co powinno zająć ciągiem ok 3 godzin. Schroniska oferują zwłaszcza przepyszne ciasta ale również duży otwarty teren z pięknymi widokami na okoliczne szczyty.

w góry z dzieckiem
Hala Boracza
w góry z dzieckiem
Hala Lipowska
w góry z dzieckiem
Rysianka

 

  • Tatry

Dla nas Tatry zawsze były pierwszą miłością, ale zasada była jedna. Wychodzimy bardzo wczesnym rankiem, gdy jeszcze nie ma turystów na szlaku. Wiele razy wyjeżdżaliśmy jeszcze po ciemku na rowerach i z czołówkami pędziliśmy przez Dolinę Chochołowską i śniadanie już na górze. Z Zosią na to niestety nie mogliśmy sobie pozwolić jak również na zdobywanie wysokich szczytów. Udało się do tej pory dotrzeć do wszystkich schronisk tatrzańskich, ale polecamy bardzo zapuścić się wyżej.

 

Czerwone Wierchy

Najważniejsze to dostać się na jedną z pierwszych kolejek wówczas już przed 8 rana jesteśmy na szczycie Kasprowego Wierchu.  Trasa do schroniska na Hali Kondratowej zajmuje 2,5 godziny jednak z dzieckiem musimy wydłużyć na pewno ten czas. Szlak nie jest zbytnio wymagający, ale za to widoki są przepiękne.

tatry z dzieckiem
Czerwone Wierchy

 

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Trasa popularna chociaż niewiele osób decyduje się na wyjście z małym dzieckiem. A szkoda. Samo dojście do schroniska w Dolinie 5 Stawów zajmuje 3 godziny ale widoki i odpoczynek nad jeziorami wynagradzają wszystko. Do tego podążały piękną Doliną Roztoki i możemy podziwiać piękny wodospad Siklawa. Dla naszej Zosi szlak naprawdę był atrakcyjny i z chęcią chciał zobaczyć więcej.

tatry z dzieckiem
Dolina Pięciu Stawów Polskich

 

Dolina Gąsienicowa

Piękna trasa Doliną Jaworzynki lub Boczań. W około 2 godziny jesteśmy już na miejscu. Warto jednak przejść się jeszcze dalej, około 40 minut, nad Czarny Staw Gąsienicowy. Widok piękne na Orlą Perć czy Świnnice i do tego odpoczynek nad brzegiem stawu.

tatry z dzieckiem
Chodząca Zosia to chwile oddechu dla tragarza.

 

  • Sudety

Góry Stołowe

Nasze odkrycie tamtego roku 🙂 Do tej pory tylko chodziliśmy po szlakach Beskidów i Tatr ale Góry Stołowe z dzieckiem są świetnym pomysłem. Trasy bardzo proste ale piękne widokowo. Zwłaszcza polecamy Błędne skały, które tworzą malownicze skalne miasto powstałe z bloków skalnych oraz najwyższy szczyt Szczeliniec Wielki, na która prowadzą długie schody ale sama tras później przebiega płaskim wierzchołkiem wśród labirytu różnorodnych form skalnych.

w góry z dzieckiem
Błędne Skały
w góry z dzieckiem
Szczeliniec Wielki

 

W najbliższym czasie mamy nadzieję, że uda nam się poznać dalsze trasy zwłaszcza w Gorcach, Beskidzie Makowieckim i Niskim oraz Karkonoszach.

Na pewno będzie co wspominać.

Serdecznie Was pozdrawiamy!!!

Pakujcie plecak i w drogę.

 

Podobał Ci się wpis? Dołącz do Nas na Facebooku, gdzie znajdziesz bieżące relacje i zdjęcia. Jesteśmy bardzo ciekawi co myślisz. Będzie nam bardzo miło jeżeli klikniesz „lubię to”, zostawisz komentarz lub prześlesz post w świat.
Zapraszamy Byle-na-chwile 🙂